Seru Budokai
Najbardziej widowiskowy, a zarazem najbardziej krwawy turniej serii "Dragon Ball Z". Gdy Seru udaje się stać istotą doskonałą, postanawia zabawić się kosztem ludzkości i zrobić swoje prywatne reality show. Ogłasza publicznie w telewizji iż organizuje turniej walk na styl znanego wszystkim Budokai Tenkaichi. Jego arogancja i pewność siebie były na tyle wielkie iż pozwolił walczyć ze sobą każdemu po kolei. Turniej miał rozpocząć się 10 dni po jego walce z Future Trunks'em oraz Vegetą, jedyną zaletą turnieju była lokalizacja, która wybrał z dala od cywilizacji, jednak mimo to by stworzyć arenę musiał zlikwidować małą wieś. Każdy chętny mógł stoczyć walkę w tej batalii. Ogólnie z Seru zmierzyło się pięć osób, pozostałe osoby przyglądały się pojedynką, lecz w ostatnim starciu pomogły małemu Gohanowi unicestwić bestię. (W wersji Angielskiej nazwa turnieju brzmi: Cell Game)
Son Goku kontra Seru - Walka pierwsza. Goku konta sam Seru. Najpotężniejszy Saiyan, przeciwko istocie "Idealnej". To właśnie na Goku barkach powierzono losy świata. Gdy stają twarzą w twarz, po ich minach możemy się domyśleć iż obaj czekali na siebie szmat czasu. Rozpoczyna się walka. Zaskakująca, dynamiczna wymiana ciosów obu osobników, powoduje iż widzimy zaledwie zarys ich sylwetek, wszyscy są w szoku nie mogąc ogarnąć tego co się dzieje. Przez długi czas nie widać dominatora pojedynku, Goku po ciężkim boju decyduje się użyć ataku "Rozproszenia światła", wszyscy wpadli w osłupienie gdyż atak ten mógł spowodować nawet zniszczenie Ziemi, lecz nasz bohater, zaskakuje przeciwnika teleportując się tuż koło niego, cały atak Son Goku trafia w Seru, lecz jak się okazuję atak nie przyniósł pożądanego efektu. Uznał iż nie ma sił walczyć dalej i przekazał pałeczkę swojemu synowi Gohan'owi...
Son Gohan kontra Seru - Gohan wiedział iż będzie musiał stanąć do walki przeciwko tyranowi. W pierwszej chwili był lekko osłupiony, lecz szybko pojął, że nie może dać się zaskoczyć. Przez dość spory kawałek czasu toczy się konwersacja między uczestnikami turnieju. Piccolo nie był zadowolony z decyzji swojego przyjaciela, lecz musiał uwierzyć mu na słowo. Zaczyna się pojedynek, Gohan prezentuje dość dobry poziom, lecz szybko okazuję się iż Cell znów nie pokazał wszystkiego i chłopak wpada w poważne tarapaty, przez wiele czasu był bity i poniżany. Gdy Cell znudził się oczekiwaniem na przybycie furii Gohan'a, wydaje na świat swoje miniatury tzw. Cell Juniory. Miały na celu, zabicie przyjaciół, młodego wojownika. Były brutalne i bez litosne, android #16 postanawia poświęcić się dla dobra sprawy, a Mr. Satan rzuca jego głowę w pobliże chłopca. Po krótkiej wymianie zdań Cell niszczy go. W Gohan'ie, przełamuje się bariera, która cały czas blokowała jego potencjał. Dzięki temu to on stał się faworytem turnieju osiągając SSJ2, potwór nie miał nic do powiedzenia, do czasu gdy złapał się podstępu, wtedy Goku widząc bezradność syna poświęca się. Gdy wszyscy uważają iż jest już po wszystkim, zmora powraca z jeszcze większą siłą. Staje twarzą w twarz z młodzieńcem w pojedynku na potężniejszą falę uderzeniową, przy wsparciu ojca i pomocy przyjaciół Cell zostaje unicestwiony.
Vegeta kontra Seru Junior - Vegeta oraz jego syn wraz z innymi z paczki Z fighters stawili w turnieju czoło mniejszym kopią Seru. Jak można było zauważyć, siła miniaturek nie była zbytnio mniejsza od oryginału. Przez długi czas książę Saiyan miał problemy w walce z tym stworkiem. Wpadł w szał, przez co użył ku zaskoczeniu wszystkich atak "Final Flash", lecz tak samo jak oryginał zbagatelizował atak i równie dobrze uniknął porażki. Ostatecznie nie wiadome było kto wygrałby te starcie, gdyby nie interwencja Gohan'a.
Future Trunks kontra Seru Junior - Również miał przyjemność, a może i nie przyjemność walki z tymi małymi karykaturami. Ich walka była równie zacięta co jego ojca ze swoim partnerem turniejowym. Zbyt wiele nam nie ukazano poza kliko sekundowymi momentami ich wymiany ciosów. Los walki również nie był do końca znany, gdyż i w tym przypadku pojedynek rozstrzyga syn Songa.
Piccolo kontra Seru Junior - Jedyny nameczanim, który bronił Ziemi podczas tego turnieju, jemu też przypadł jeden tzw. potomek Seru, oraz jako jedyny wykorzystał swoją pomysłowość i sprytnie załatwił sprawę z kilkoma Juniorami, na jakiś czas by Tenshinhan, Ymacha i Krilnam mogli się zająć Son Goku, który przyjmował silne ciosy od małej karykatury resztkami sił.
#16 kontra Seru - Andorid #16 co prawda nie stanął do pojedynku w sposób podobny do Goku i jego syna, lecz złapał Seru, w unieruchamiającym go szyku i zapowiedział iż wysadzi się, dzięki bombie zamieszczonej koło miejsca gdzie u ludzi występuje serce. Nie wiedział jednak o tym iż Bulma i jej ojciec podczas rekonstrukcji usunęli ją, co wykorzystał bezlitośnie jego wróg, wymierzając mu w miejsce owej bomby silny atak KI. Rozpada się na wiele części, jedynym jego całym przetrwałym atak elementem była głowa. Dzięki temu pomógł Gohan'owi przełamać blokadę wewnętrzną, przez która Gohan nie mógł pokazać swojego prawdziwego oblicza.
Yamcha, Krilan oraz Tenshinhan kontra Seru Junior - Mieli najmniej poświęconego czasu w turnieju, byli ukazani tylko urywkami. Lecz mimo dość sporej siły bestii, dawali sobie dzielnie radę. Po wyczerpującej jednak walce Ziemianie nie mieli już sił przez co zostali mocno poturbowani, jednak dzięki interwencji pół saiyana na poziomie SSJ2, uszli z życiem, a wigoru dodały im magiczne fasolki.