Ważna informacja News: Konkurs: Shenronie Spełnij Życzenie! ...

Polecamy

Forum > Film, Serial i Program TV > Serial
Temat: 13 reasons why/Trzynaście powodów
Dodane: 21.05.2017 10:33 /
millera1302 - Profil - user - 40% - 697
Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała powody odebrania sobie życia.

Opis z filmwebu może niewiele mówi, ale jak ktoś oglądał to wie o co chodzi. Jedni twierdzą, że serial ten namawia do samobójstwa, drudzy, że na odwrót. Ja myślę, że zwraca uwagę na znieczulicę, ale może rozwinę się trochę bardziej po przeczytaniu Waszych postów. Oglądał ktoś?

-
Dodane: 21.05.2017 11:27 /
Blu3Drag0n - Profil - user - 10% - 238
Oglądałem i powiem, że bardzo przyjemnie. Codziennie mnie tylko kusiło, żeby oglądnąć wszystko, ale ograniczałem się do 1 odcinka na dzień. Historia pokazuje nam jak teraz okrutni potrafią być ludzie, do tego jest niesamowita oprawa muzyczna i cień tajemnicy, bo co odcinek poznajemy kolejny powód, jarałem się jak dziecko, co kolejnym odcinkiem. Do tego jeszcze trzeba dodać realizm, bo chyba nigdy nie widziałem "takiej" sceny samobójstwa. Jak ktoś nie oglądał to bardzo serdecznie polecam, choć do samobójstwa nie namawiam, w moim przypadku nauczyło mnie to jak walczyć z przeciwnościami i nie zrażać się byle głupotami bo to prowadzi do większych nieszczęść.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 21.05.2017 11:31 /
BuuNaPrezydenta - Profil - user - 10% - 130
Ja nie, bo Netflix płatny to podziękuję ;p nie no, w sumie nazbierało mi się już trochę seriali Netflixa, które bym obejrzała, więc na razie może chociaż ten bezpłatny pierwszy miesiąc wyprobuje. Coś czuje, że jak tak zrobię, to książek już w ogóle nie tkne...
Ale wracając do tematu, uważam że nawet te straszne 13 powodów są problemami szkolnymi, nie powodem do zabijania się. Ogólnie to raczej normalne, że w szkole trafia się na debili, więc lepiej chodzić na jakieś terapie, niż myśleć że akurat ten chłopak był całym życiem, a bez niego nie ma życie już sensu.

A, i żeby nikt się nie przyczepił, że rozpowiadam się o tym, a nawet nie oglądałam. - Zainteresowałam się tym i "troszkę" poczytałam o tym serialu, pooglądałam recenzji i raczej zaznajomiłam się już z klimatem tych POWODÓW.

-
Dodane: 21.05.2017 11:48 /
scouser - Profil - user - 10% - 127
Ja obejrzałem 3 odcinki, na więcej nie było mnie psychicznie stać.
Po pierwsze, to pomysł bardzo mocno zainspirowany jedną z książek - jak ktoś chce tytuł to mogę kiedyś podać, gdyż pisząc to nie mam go w głowie, a nie jest to aż tak istotne.

Historia spoko, fajna. Ładnie nagrana. Ale mam kilka uwag. Jest zbyt dziecinna, tak wiem, serial dla nastolatków, ale bardziej tych 16-18 a nie, 11-12 jak mniemam, a oglądając to mam wrażenie, że targetem są dzieci z podstawówki. Druga uwaga - serial jest naiwny. W sensie jego historia. Taka trochę teatrzykowa. Każdy każdego zna, wystarczyło, że porozmawiałeś z główną bohaterką, a każdy już znał Twoje imię, a szkoła jest ogromna. Naiwne jest jeszcze to, że cała szkoła tak ją opłakuje, jakieś te ołtarzyki itd. Dalej... scena z 1 odcinka, jej matka zobaczyła brak zdjęć w szafce swojej córki - o nie, tylko nie to. przecież to najgorszy omen na świecie! Serio zaśmiałem się na głos. Jej kolega introwertyk- nie pamiętam imienia - też nie miał zdjęć w szafce, boże żeby tylko się nie zabił! Kolejne - jej matka odkrywa Amerykę na nowo i żyję 1 dzień na świecie - obelgi w kiblach, no koniec świata. Po prostu.. To normalne, cały świat o tym wie. To tak jak z robieniem kupy, każdy o tym wie ale nikt o tym nie rozmawia, bo sprawa jest śmierdząca. To tyczy się również tych napisów w toaletach. Przecież w każdej szkole są takie, litości.
Kolejny wytyk - dziecinność postaci i skrajności. Amerykańskie liceum, wiek. +/- 18 lat, już tak zaokrąglając, jedni poważni, jeżdżą samochodami, wyglądają dorośle. Drudzy bawią się w jakieś ocenianie dziewczyn, stawianie sobie za cel wypicie wszystkich napojów w jakimś coffee barze i generalnie sielanka. Pamiętna scena picia piwa pod sklepem, przecież to gimnazjum, a nie liceum. Jakieś cofnięte te postacie i spłycone.
Kolejny wytyk - infantylność. Główna bohaterka po prostu wszystko bierze do siebie. Ok, można być bardzo wrażliwym ale to przesada. Każda pierdoła była czynnikiem przez który się zabiła. To bardzo ale to bardzo pokazuję jakie słabe psychicznie są dzisiejsze nastolatki - poprzez życie pod kloszem. W sumie to taka hipokryzja, bo sama Hannah była dość taką "śmieszkową" osobą, sarkastyczną, lubiącą się podroczyć, zabawić itd. Ale jak ktoś pośmieszkował z niej to ona postanowiła się zabić. Srly?
Kolejny wytyk - śmieszność scen i scenariusza. Hannah wraca do domu i słyszy dźwięk aparatu. Kładzie się do łóżka i zasypia. Już pomijam fakt, że raczej najpierw idzie się myć itd, no ale mniejsza. Nie potrafiła zawołać nikogo z rodziców, ani chociażby z rana powiedzieć o całym zajściu. Albo mogła chociaż zasłonić żaluzje? Źle myślę? Już pomijam fakt, że przez zamknięte okno słyszała dźwięk aparatu...
Dlaczego o tych wszystkich przykrych incydentach w strone jej osoby nie powiedziała rodzicom, psychologowi szkolnemu?

Już chyba więcej uwag nie wymyślę. I tak wiem, wypowiadać się nt. serialu oglądając 3 odcinki, ale nie skrytyowałem całego serialu, a jego pewne elementy.

Reasumując pomysł spoko, realizacja spoko. Scenariusz ŻE NU JĄ CY.


-
Dodane: 21.05.2017 12:31 /
millera1302 - Profil - user - 40% - 697
Blu3Drag0n napisał/a:
Oglądałem i powiem, że bardzo przyjemnie. Codziennie mnie tylko kusiło, żeby oglądnąć wszystko, ale ograniczałem się do 1 odcinka na dzień. Historia pokazuje nam jak teraz okrutni potrafią być ludzie, do tego jest niesamowita oprawa muzyczna i cień tajemnicy, bo co odcinek poznajemy kolejny powód, jarałem się jak dziecko, co kolejnym odcinkiem. Do tego jeszcze trzeba dodać realizm, bo chyba nigdy nie widziałem "takiej" sceny samobójstwa. Jak ktoś nie oglądał to bardzo serdecznie polecam, choć do samobójstwa nie namawiam, w moim przypadku nauczyło mnie to jak walczyć z przeciwnościami i nie zrażać się byle głupotami bo to prowadzi do większych nieszczęść.

Też nie mogłam patrzeć na scenę samobójstwa, oczywiście poryczałam się na niej, bo to rzeczywiście było straszne.

@BuuNaPrezydenta, no cóż, zawsze można troszkę oszukać i obejrzeć na innej stronie ^^

@scouser, pozwolisz, że odniosę się do każdego twojego argumentu, haha.
W sensie jego historia. Taka trochę teatrzykowa. Każdy każdego zna, wystarczyło, że porozmawiałeś z główną bohaterką, a każdy już znał Twoje imię, a szkoła jest ogromna. Naiwne jest jeszcze to, że cała szkoła tak ją opłakuje, jakieś te ołtarzyki itd.

W sumie akcja rozgrywa sie pomiędzy uczniami jednej klasy, z tego co zauwazyłam + kilka osób ze starszych roczników. Ale masz rację, większość amerykańskich filmów i seriali jest robiona w ten sposób i chyba nie da się od tego uciec. Czasami to irytuje, ale w tym wypadku przyśpieszyło wszystko i pokazało troszkę bardziej ból Hannah.

Dalej... scena z 1 odcinka, jej matka zobaczyła brak zdjęć w szafce swojej córki - o nie, tylko nie to. przecież to najgorszy omen na świecie! Serio zaśmiałem się na głos. Jej kolega introwertyk- nie pamiętam imienia - też nie miał zdjęć w szafce, boże żeby tylko się nie zabił!

Prawdę mówiąc to nie ma się z czego śmiać bo ból rodzica po utracie dziecka jest nie do opisania i nie wiemy jak Ty czy ktokolwiek inny zachowywałby sie gdyby jego dziecko zabiło się. Szukali każdej wskazówki, która mogłaby ich zaprowadzić do przyczyn decyzji tej dziewczyny.

Kolejne - jej matka odkrywa Amerykę na nowo i żyję 1 dzień na świecie - obelgi w kiblach, no koniec świata. Po prostu.. To normalne, cały świat o tym wie. To tak jak z robieniem kupy, każdy o tym wie ale nikt o tym nie rozmawia, bo sprawa jest śmierdząca. To tyczy się również tych napisów w toaletach. Przecież w każdej szkole są takie, litości.

Ej serio, obelgi wypisywane na ścianach to zwyczajne chamstwo i prostactwo. Nie wiem czy to takie normalne.

Jeszcze napisałeś o infantylności głownej bohaterki. No wiesz, każdy z nas jest inny i jednego zaboli coś bardziej, drugiego mniej. Jednak w przedostatnim odcinku chyba jest powód, który nie jest błahy, obejrzyj do końca! Oczywiście szanuję twoje zdanie, ale myśle, że w kilku kwestiach się mylisz! : )

To ja może sobie skopiuję mój post z innego forum, bo nie chce mi się od nowa pisać tej tyrady.

Uważam, ze ta aktorka świetnie odegrała swoją rolę głównej bohaterki. Ta dziewczyna od początku była lekko rozchwiana, niezdecydowana, chciała się przypodobać ludziom, ale z drugiej strony miała jakieś tam swoje zasady moralne. Wydaje mi się, że była taką chodzącą sprzecznością. I to jest na + w tym serialu. Jak sobie przypomnę ten serial z Emmą Stone... Wredne Dziewczyny? Tam też z niej zrobili łatwą laskę, a ona to obróciła jakby w żart. Nie wyobrażam sobie, żeby taka sytuacja miała miejsce w normalnym życiu. Dlatego też serial ten bardzo mną poruszył.

Ogólnie jak zwykle przesadzone jest dzielenie i wyróżnianie pewnych małych społeczności w amerykańskich filmach i serialach. Kuzynka mojego chłopaka mieszka w Stanach i opowiadała, że rzeczywiście są grupy sportowców, aktorów, nerdów itp, ale to jest uwarunkowane tym, że każdy sobie musi coś wybrać i koniec. Nie jest tak, że wszyscy wielbią sportowców, którzy są przygłupami i gnębią słabszych. To mi się tylko nie podobało.

Samobójstwo od zawsze było dla mnie największą głupotą i nigdy nie rozumiałam jak ludzie mogą się na to decydować. Ten serial troszeczkę zmienił moje podejście. Oczywiście zachowałabym się inaczej niż główna bohaterka, ale ja jestem inną osobą. Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile osób wśród nas ma takie problemy. Jednak czy potrafimy o tym rozmawiać? Teraz liczy się to kto jest zabawniejszy, kto lepiej potrafi komuś dociąć. Nie zauważamy czegoś co może być dla nas niewygodne. Myślę, że mi samej byłoby ciężko rozmawiać z kimś na tematy w stylu "ciężko mi w życiu, pomóż". Wydaję mi się, że w tym zabieganym społeczeństwie, żyjącym co raz częściej i gęściej w świecie wirtualnym, tracimy coś ważnego. Nie potrafimy się już normalnie komunikować. Może gdyby nie było opcji "wyślij do wielu" to Hannie nic by się nie stało. Ja tak sobie to rozkminiam i wiem, że ten serial to fikcja, ale takie rzeczy dzieją się każdego dnia. Całkiem niedawno jakieś dziewczyny w Gdańsku pobiły inną i wrzuciły ten film do sieci. Gdyby to nie wyszło na jaw, kto wie co by się z nią dalej stało.

Myślę, że każdy kto ogląda ten serial powinien na chwilę przystanąć i zastanowić się nad swoim życiem.

Jeszcze odniosę się do tego ohydnego zachowania tych ludzi. To jest straszne, że takie rzeczy się dzieją, ale czy my sami nie zdając sobie z tego sprawy, nie powtórzyliśmy kiedyś jakiejś plotki, która mogła kogoś zranić? W tym serialu, wszystko skupiło się na jednej dziewczynie i kurczę to mnie przerażą.

A co do ostatnich scen... Serio?

-
Dodane: 04.07.2017 00:27 - Edytowane przez Darknes /
Darknes - Profil - systemadmin - max% - 13893
Wymieknąc po 3 epkach, troche słabo.

Zwlekałem czekając na informacje o drugim sezonie ale w końcu musiałem już zobaczyć bo wszyscy znajomi zaczynali o nim gadać. Bardzo przyjemnie spędzone 13 godzin, polecam każdemu, dla mnie 10/10.

scouser Trzeba znać nieco różnic kulturowych między USA a Polską. To podstawa zrozumienia serialu.

Szkoła ją opłakiwała bo... lol, każda szkoła by tak zrobiła. Nawet jej matka powiedziała, że to jest żałosne bo kładą jej róże, których nie lubiła. W USA nastolatki robią coś dużo bardziej na pokaz niż u nas.

Przyozdobione szafki to w USA norma. Czemu introwertyk nie miał? Może dlatego, że szafki zdobią sobie dziewczyny, a on był jednak chłopakiem? :|

Bogaci jeździli samochodami, biedni rowerami, lulz xD Nie wiem co w tym dziwnego, że w szkole byli ludzie o różnym stopniu rozwoju umysłowego czy czysto fizycznego. U nas na studiach jeden wygląda na dziecko a zachowuje się jak dorosły, a drugi ma dziecinne zachowanie i wygląd 30 latka.

Obelgi w kiblach to aktualnie norma... jej matka uczyła się w czasach gdzie się toalety ciut bardziej szanowało i nie wykorzystywało ich do ćpania i palenia fajek z ziomkami. Więc potrafię zrozumiec jej zdziwienie, nieco wyolbrzymione ale... przecież straciła córkę, szukała jakiegokolwiek znaku czy powodu, który da jej odpowiedź czy naprowadzi na prawdę. U mnie w technikum ściany były dość czyste w WC, jak byłem tam niedawno to są całe zapisane głupotami. Ale akurat tymi napisami Hannah się w ogóle nie przejmowała. Przejmowała się kompromitującymi zdjęciami, które widziała cała szkoła.


Hannah była bardzo wrażliwą osobą, to muszę przyznać. Często też nie potrafiła się sama określić czego chce, ale jej psychika była skutecznie skrzywiana z każdym kolejnym tygodniem. Nawet w momencie gdzie trafiła już na właściwego chłopaka, właściwy czas i miejsce, nie potrafiła się otworzyć, chociaż go kochała to w głowie miała poniżenia jakich zaznała podczas poprzednich prób. Nigdy się w jej sytuacji nie znajdę ale to musi być ciężkie jak praktycznie każdy uważa Cię za łatwą i rozmawia z Tobą tylko po to aby Cię wyru*** i zostawić jak zużytą zabawkę.

Moim zdaniem w serialu jednak chodzi o kompletnie coś innego. Twórcy próbują pokazać jak w dzisiejszym świecie łatwo jest kogoś zranić i jak bardzo gesty i słowa, które wydają nam się błahe mogą zranić innych. Jak bardzo dzisiejsza młodzież jest zepsuta i zatruta tą całą technologią. Wrzucają na internet zanim w ogóle pomyślą jakie to może nieść ze sobą konsekwencje.

Samobójstwo to głupota. Ale co innego móc znieść szyderę jak ma się twardy charakter, a co innego jak ktoś jest wrażliwy, jest wyszydzany i gdy myśli, że już gorzej byc nie może, bo jest się samotnym i zawiodło się zaufanie własnych rodziców... szukając swego miejsca na ziemi, kogoś kto doda otuchy, poszukuje się kontaktu z drugim człowiekiem... zostaje się dodatkowo zgwałconym.

I to nie jest puste pierdo*** bo znam przypadek (i to w sumie nie jeden) z prawdziwego życia, gdzie wrażliwa nastolatka się zabija przez szyderę rówieśników, która została udostępniona w sieci. Hannah przeżyła takie porządne kombo a nie tylko jakieś zwykłe szyderstwo. Po 6-8 powodach jeszcze się za bardzo tym nie przejmowała, wychodziła z domu, chodziła na imprezy i miała nadzieję na lepsze jutro, ale zamiast być lepiej robiło się coraz gorzej. Po tylu ciosach miała jeszcze siłę dac światu ostatnią szansę i zawiódł po całości szkolny psycholog :| To już jest dla mnie po prostu niemożliwe. Nie wierze w to, ze nawet najmniej kompetentny na świecie psycholog nic by nie zrobił.


Dla mnie serial kozak. Porusza trudny temat, który staje się powoli jakąś cholerną plagą. Jest dobrze zrealizowany, ma fajną młodą oprawę aktorską, jest nieźle wyreżyserowany i ma świetną muzykę, którą pokochałem zanim w ogóle obejrzałem pierwszy odcinek. Wart polecenia i może i drugi sezon będzie naciągany ale jest tyle niedokończonych wątków i zrobiona przez twórców furtka aby je kontynuować, że śmiało można zrobić 2 sezon, pokazać jak się to wszystko zakończyło i definitywnie skończyć aby zachować dobry poziom całości. Ostatnie sceny wymiatają, nie sądziłem, że w ogóle pokażą cokolwiek a oni nie dość, że pokazali to jeszcze w bardzo dobitny sposób. Ja osobiście chociaż jestem dość wytrzymały to bym nie zniósł takiego bólu aby podciąć sobie jedną łapę a potem przełożyć żyletkę i zrobić jeszcze to samo z drugą.
Oatatnio mnie mało co rusza, ale ten serial wykrzesał ze mnie jeszcze jakies resztki uczuć. Zwłaszcza 11 odcinek.


...ten serial z Emmą Stone... Wredne Dziewczyny?
Chyba o film chodzi a nie serial? Wredne Dziewczyny z Lindsay Lohan :p z Emmą jest Easy A (Łatwa Dziewczyna). Ale to kompletnie inny konspekt, bo tam główne bohaterki same się kreowały na ździry dla fejmu. Hannah chciała by ją zauważano ale żeby ją też równocześnie szanowano.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 04.07.2017 11:00 - Edytowane przez PunishedVenom /
PunishedVenom - Profil - user - 20% - 273
Serial jest bardzo dobry (szczególnie na tle przeciętnego riverdale które miało nieco lepszą intrygę i ciekawsze postacie, ale nie grało tak dobrze na emocjach 13 powodów, przy ostatnim odcinku kiedy Hannah zakończyła swoje życie to.... nie płakałem ale zdecydowanie przeżywałem tą scene). Serial jest oczywiście jak każda teen drama party na tereotypach (i miestety w odróżnieniu od Riverdale poza małym uwspółcześnieniem amerykańskich szkolnych stereotypów, nie dostajemy z nimi zbyt wielu zwrotów akcji z tym związanych i jednak sporo postaci pozostaje dwuwymiarowych). Historia ma swoje momenty (szczególnie kiedy balans między falshabkcami a wątkiem w teraź iejszości jest zachowany) ale dwa pierwsze odcinki nie są zbyt interesujące, pod koniec drugiego serial nabiera tempa i do odcinku z poezją trzyma poziom potem napięcie nieco zwalnia człowiek zaczyna się nurzyć i dostaje po ryju teasowaną od dawna imprezą która jest najlepszym story arciem w całym serialu, potem dostajemy jeszcze jeden bardzo dobry odcinek i ostatni który domyka wątki i zostawia dwa cliffhangery na koniec, choć osobiście myśle że drugi sezon nie będzie w stanie dorównać temu jeśli liczba odcinków się nie zmniejszy bo pomimo interesujących cliffhangerów to tak naprawdę twórcy mają nie wiele wątków do rozwiniecia, przynajmniej jeśli nie dodadzą dużej ilości nowych w kolejnym sezonie.

-
Dodane: 04.07.2017 18:51 /
Darknes - Profil - systemadmin - max% - 13893
No jak dla mnie to z max 10 epków powinni zrobić. Historii jest może na jakieś 5-6 ale coś jeszcze można z tego wycisnąć :p

Wczoraj pisałem w sumie na gorąco, będąc świeżo po skończeniu. No i mi się rozpisywać nie chciało już. Ale zastanawia mnie jedna rzecz. Czy Hannah by to zrobiła gdyby nie ten gwałt na niej. Reszta powodów jest dość błaha i spotyka wielu nastolatków. Dopiero to wszystko skumulowane razem prowadzi do ostrego załamania. No i niektóre z nich sama częściowo sprokurowała chociaż ona sama nigdy nie miała złych zamiarów i nie działała z złej intencji.

Za dobre serce miała, to ją zgubiło. Nawet nazwiska gwałciciela podać nie chciała :(

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 17.07.2017 00:39 /
hlkpl - Profil - user - 90% - 4685
Oglądałem pierwszy odcinek i wrażenia swoje mam. Pierwsze co rzuca się w oczy, to że Hanna nie jest grzeczną nieśmiałą dziewczynką. Owszem Hanna wydaje się ofiarą złych rówieśników, ale mogłaby się nie uganiać za chłopcami. Ale która tak się nie ugania w amerykańskim śnie, jeśli jest ładna?

Zastanawia mnie sprawa zdjęcia, jak on jej to zrobił? [oczy]

Widać, że zdjęcia było w pewnym sensie zemstą za nie danie "siebie". Zazdrosny kolega zrobił psikusa, a zbieracz zdjęć, oberwał najbardziej?

Rozwaliła mnie scena z autobusem.

Jestem ciekaw co wywinął jej Clay? [yyy]



----- Podpis --------------------
-
Dodane: 22.07.2018 17:39 /
Darknes - Profil - systemadmin - max% - 13893
UWAGA SPOJLERY

Drugi sezon już nie taki świetny ale dość realistycznie obrazujący rzeczywistość.

Gość co dymał nieprzytomne laski dostaje ostatecznie śmieszny wyrok, dzięki kasie, pozycji ojca i dobremu prawnikowi. Drugi zeznający przeciw niemu więcej odsiedział w poprawczaku bo nie miał takich środków.

Hannah w tym sezonie już nie taka wybielona jak w pierwszym. Swoje miała za uszami w poprzedniej szkole, żałowała tego, a potem się znalazła po drugiej stronie. Ludzie też próbowali się na procesie wybielać i nie mówili do końca prawdy, tak mniej więcej działa sądownictwo - dowiedziesz tyle prawdy na ile Ci pozwolą świadkowie. Dobrze przygotowani, z gotowymi odpowiedziami, są wstanie opowiedzieć tylko tyle ile chcą, lub jak w przypadku Bryce'a w ogóle przekręcić całą historię.

Teraz jednak uważam, że Hannah trochę mniej cierpiała niż to sobie na początku tłumaczyłem. Założyłem, że w momencie gwałtu była dziewicą, okazuje się to nieprawdą. Potrafiła flirtować, miała swoje tajemnice, a jednocześnie próbowała udawać niewinną i skrzywdzoną. W gruncie rzeczy miała dość twardy charakter, potrafiła chłopaka chwycić za jaja i postraszyć, potrafiła odmówić kiedy chciała. No i miała na tyle głupiej odwagi aby se te żyły podciąć. Zaczynam myśleć, że mogła się z tego jacuzzi jednak jakoś wyrwać.

Przez cały sezon wszyscy próbują zrozumieć dlaczego tak naprawdę to zrobiła. Co chciała tym osiągnąć. Czy to miała być zemsta, przestroga, szukanie sprawiedliwości czy tak jak twierdził Clay (duch Hanny) po prostu opowiedzenie swojej historii. Mi się wydaje, że chciała po prostu coś po sobie zostawić, a nad konsekwencjami nie myślała bo... już nie będzie żyć i ma to w dupie. Sądziła, że tak jak prosiła, kasety dostaną tylko powody, a potem je zniszczą i przemyślą to albo sami albo w tym zamkniętym gronie. Że każdy sam zrozumie w jaki sposób ją skrzywdził i wyciągnie z tego lekcje aby nie powtórzyć tego z kimś innym. Chciała tych ludzi jakoś naprawić. Raczej nie oczekiwała, że kiedykolwiek usłyszą to jej rodzice.

Zastraszanie, strach przed prawdą, łatwowierność, głupie decyzje albo jak w przypadku Claya próby dopowiadania sobie samemu historii przez schizy związane z "rozmowami" z duchem Hanny. Typowe próby przejaskrawienia rozterek młodych ludzi.

Tyler to dobry przykład dla tych wszystkich afer ze strzelaninami w szkołach. Myślałem, że ten sezon się skończy tragicznie jednak Clay miał jaja go powstrzymać.

No właśnie - Clay, to straszny zbiór sprzeczności. Często pokazywał, że jako jedyny ma jaja ale też równie często zachowywał się jak pipa. No i na koniec ten ich wspólny pomysł na odzyskanie pudelka ze zdjęciami... poszli wszyscy a potem pozwolili mu odjechać tylko z nie do końca sprawnym Alexem xD Brawo Clay, brawo reszta zgrai. Nastolatkowie potrafią czasem nie myśleć i być tępi, też taki byłem... ale serio?! Trochę scenarzyści przesadzili.

Ogólnie dobre zwieńczenie historii. Zakończenie procesu, pokazanie jak sobie z tym poradzili ludzie oraz rozszerzenie trochę historii Hanny. W dodatku nie było to jakieś naiwne i płytkie. Bryce nie dostał jakiegoś mega wyroku gdzie wszyscy się cieszyli, że odpokutował. Nikt go też nie zastrzelił, chociaż było blisko. Widz mógł poczuć lekki wkurw, że mu się upiekło... ale to dość realistyczny scenariusz.

Sezon ogólnie nieco słabszy od pierwszego. Oprawa audio nieco gorsza ale śmiało dam 8/10. Dwa sezony ogólnie 9/10. Trzeci? Z jednej strony bym chciał, z drugiej jednak lepiej nie. Historia kończy się dość otwarcie ale jestem jednak bardziej na nie. Dajmy już Hance spokój.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 28.07.2018 19:33 - Edytowane przez zielony /
zielony - Profil - user - 50% - 1393
Zgadzam się z przedmówcą. Zabawne jest to jak widząc tylko czyjąś wersję łatwo komuś współczuć i wziąć czyjąś stronę. Sprawa z Tylerem nie była zaskoczeniem, od dłuższego czasu widać było w którą stronę to zmierza, chociaż spodziewałem się innego zakończenia. Myślałem, że historia skończy się "szczęśliwie", Clay umrze i spotka się Hanią w zaświatach [xd] . Jeśli już zrobią ten nieszczęsny kolejny sezon, to wydaje mi się, że skupią się na 11 powodach za nieodbieraniem sobie życia i będą przeplatać to z historią Tylera.

----- Podpis --------------------
Moje rysunki ;)
-
Dodane: 28.07.2018 22:18 - Edytowane przez Bociak /
Bociak - Profil - user - 100% - 6200
>Jakieś cofnięte te postacie i spłycone.
>Kolejny wytyk - infantylność.
> Naiwne jest jeszcze to, że cała szkoła tak ją opłakuje, jakieś te ołtarzyki itd.

I to są plusy. Czasami może przehiperbolizowane to jest (Czady np.- pod wplywem serialu kupilem sobie taką bluze bialoniebiesko rugby xD), a czasami być może - o zgrozo - scenarzyści mieli litość dla ukazania pelni mozliwosci "młodzieży". Generalnie jednak te postacie sa durne, infantylne, więc... masz racje, to usa.
Nawet w Polszy spotykam osoby kilka lat starsze niewiele sie od nix rozniace.
Dobry serial do pośmiania się, crindzu, czasami Spoiler, do przerażenia się czemu Teksas i Arizona sie wreszcie nie odczepio panstwowo od USA, bo cxce by sie cokolwiek z tej ameryki uchowalo.

kolejnym dowodem swoistej prawdziwości serialu jest to, że całkiem PRZYPADKIEM najbardziej ogarniętą postacią (przynajmniej w I sezonie) jest Meksykaniec. Spojrzy się jedynie i te Chady milczą. Słuxa fajnej muzyki, umie naprawiać rzeczy, nadaje kontrastu temu miasteczku.

A te cale oltarzyki - ilu osob z polszy ma tablice fb zalane wspolczuciem. Manczajldy, womanczajldy, everytin jest w duzym polszkim miescie, podobnie jak w serialu = plaskie ryjce albo egzaltowane = na tym się kończy ekspresja twarzy :/

>W USA nastolatki robią coś dużo bardziej na pokaz niż u nas.
o ile juz wczesniej anlo-amerykanie sprowadzili uprzejmość i pokaz do okropienstwa, to obecnie szkoda klawiszy, i tak porozlatywanycx

>i zawiódł po całości szkolny psycholog :|
kolejny plus - wysmianie skutecznosci tej kasty i jej mirasów robiących mądre minasy

Ta panna metaluwa-rokuwa z kawiarni, tez normalna dla kontrastu jak Meksykaniec. Więc jakąś samoświadomość normalności i nienormalności twórcy mieli.

Któregoś dnia drugi sezon tez obejrze.

>Wymieknąc po 3 epkach, troche słabo.
czy ja wiem... to jest "fajnie obejrzec" a nie must to watx

-
Dodane: 31.07.2018 16:22 /
Hesher - Profil - user - 0% - 36
Ten serial to zmarnowany potencjał. Dopiero jak sięgnę po książkę to się upewnię w swojej opinii, ale ten serial jest po prostu nierówny.

Zaczyna się ciekawie, potem dość dłuży, niektóre wątki i zachowania Hanny są idiotyczne (hurr miał iść ze mną na randke a potem nie wyszło durr jestem smutna). Myślę, że serial nabiera emocji i sensu dopiero pod koniec gdy na jaw wychodzą dużo mocniejsze rzeczy, typu niesłuchający nauczyciele i pedagodzy, gwałt no i (bezspoilerowo mówiąc) bardzo mocna scena w łazience na koniec. Wtedy emocje sięgnęły szczyt, muszę przyznać ;)

Nie mniej jednak ciężko jest ocenić ten serial jakiś 8/10 gdzie głównie początek i koniec jest dobry, a reszta to trochę takie flaki z olejem. Dla mnie był to przeciętny kawałek kina, ale drugi sezon to aż szkoda gadać. NIC mnie do nań nie ciągnie. Obejrzałem ze 2 odcinki drugiego sezonu podczas premiery i do dziś dzień nie ruszyłem dalej :/

-
Dodane: 16.09.2018 18:01 /
Dandyl - Profil - user - 0% - 21
Właśnie, te dłużyzny w pierwszym sezonie nieźle irytowały, że nie wspomnę o Clayu i jego: słuchać tych kaset czy nie słuchać (Oto jest pytanie)?. Ogólne wrażenia mam jednak pozytywne. Niesamowite jak druga seria wybieliła niektóre postacie. Taki Justin czy Courtney to swoiste 180 stopni i nawet mi to nie przeszkadza.

-
Dodane: 19.09.2018 12:34 /
Bulma 3110 - Profil - user - 60% - 1535
Obejrzałam dwa sezony praktycznie pod rząd (tak mnie wciągnęło, że leciałam średnio 3 odcinki dziennie) , i uważam, że ten serial należy rozpatrywać dopiero po obejrzeniu całości.

Oba sezony znacznie się od siebie różnią merytorycznie i pokazują bohaterów w zupełnie innym świetle. To co mogliśmy czuć, przypuszczać i mogło nam się wydawać na temat danego bohatera zostaje niejako obalone. Chociażby zachowanie Hannah - w II sezonie nie była już taka czysta i niewinna. Okazało się że wszystkich oszukiwała, mam wrażenie że nawet manipulowała ludźmi. Drażniło mnie to, że co chwile wtrącała się w życie Claya i chciała popsuć mu nowy związek.

Clay to zupełnie inna historia. Tak jak pisał #Darknes, był pełen sprzeczności. Po prostu nijaki. Niekiedy jego zachowania i czyny były w porządku, natomiast innym razem nie wiedział co z sobą począć. Rozumiem, że mógł być załamany utratą swojej wielkiej miłości, ale pamiętajmy, że Hannah wcale nie była taka święta jakby się mogło wydawać. Podobało mi się, że Clay przeszedł w pewien sposób wewnętrzną przemianę (przestał być tzw. ciepłą kluchą), co poskutkowało że bardziej go polubiłam. Zaimponował mi swoimi czynami.

Przede wszystkim wielki + za ukazanie nieporadności psychologa, szkoły. Wyszło to bardzo fajnie, i z pewnością porusza to ważne aspekty, które obecnie dotykają znaczną część społeczności. Zazwyczaj się o tym nie mówi, więc wydaje mi się, że dzięki temu serial zdobędzie wiele widzów.

Mimo tego, że historia kończy się z pewną przepustką na III sezon, uważam że nie jest on już potrzebny. Już pod koniec czułam, że Hannah jest to postać zbędna, lekko naciągana. Dziewczyna zginęła, popełniła samobójstwo, wszystkie powody zostały ukazane, więc nie ma co rozdrapywać starych ran. Świat nie toczy się tylko wokół niej. Wydaje mi się, że serial nie "udźwignąłby" kolejnych tak trudnych tematów jak nękanie, przemoc, łączenie się w specyficzne grupki, itp.

Czy Wy też macie tak, że zawsze w serialu znajdzie się jakaś postać której od razu nie lubicie? :d U mnie w tym przypadku była to Olivia Baker. Już od pierwszego odcinka, kiedy tylko ją zobaczyłam, wręcz nie mogłam na nią patrzeć. Irytowała mnie jej postać, zachowanie, sposób bycia. Dosłownie wszystko. Ta aktorka jakoś nie pasuje mi "twarzą" do tej postaci.


-
Dodane: 19.09.2018 23:49 - Edytowane przez Byczusia /
Byczusia - Profil - user - 80% - 3887
Szczerze? Założenia dobre, niestety z realizacją gorzej. Tak, wiem, że problem samobójstwa jest bardzo poważny. Niestety to tu wygląda tak: ,,Chcesz się zabić? Zrób to, to zajebiste wyjście z sytuacji!" To nie żebym ja krytykowała samobójców bądź niedoszłych, bo człowiek jakby wtedy nie jest sobą-często dla nich życie jest piekłem. Warto starać się pomóc takim osobom- dać wsparcie,pomóc, odciągnąć od samobójstwa.
Generalnie główna bohaterka nie wzbudzała za bardzo sympatii. Naprawdę- nie mogła zmienić szkoły? Albo rodzicom akurat powiedzieć? Owszem, zdaję sobie sprawę ,że nastolatki mają różne problemy, inną psychikę. Co do jej problemów to i tak w 99,9% były byle pierdoły i laska w większości robiła z siebie ofiarę. Dalej- gwałt. Koleżankę zgwałcił jeden chłopak a Hanah? Wiedząc to wbiła na imprezę do niego [facepalm] gratulację. Wiem, że nastolatki mają inną psychikę i byle co potrafi je załamać, ale litości. Strasznie to wszystko naciągane.
W dodatku ta poprawność polityczna tutaj pokazywana co krok. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 20.09.2018 12:53 - Edytowane przez Darknes /
Darknes - Profil - systemadmin - max% - 13893
Byczusia napisał/a:
Tak, wiem, że problem samobójstwa jest bardzo poważny. Niestety to tu wygląda tak: ,,Chcesz się zabić? Zrób to, to zajebiste wyjście z sytuacji!"
I tu tkwi cały problem odbioru przez Ciebie serialu... nie zrozumiałaś go w ogóle xD Jest zupełnie na odwrót. Serial za wszelką cenę chce ukazać, że samobójstwo nie jest dobrym rozwiązaniem i trzeba o swoich problemach rozmawiać, a nie je tłumić w sobie. Próbuje pokazać, że takie samobójstwo nie jest rozwiązaniem i że przez twoją głupią decyzję cierpią Twoi najbliżsi i może to pociągnąć za sobą reakcję łańcuchową w postaci tworzenia kolejnych problemów i kolejnych prób samobójczych z twojego powodu. Dlatego problemów nie powinno się w sobie tłumić tylko o nich rozmawiać z odpowiednimi ludźmi. Hannah je niestety tłumiła... powiedziała o nich jednej osobie - psychologowi szkolnemu. Nie opowiedziała mu jednak wszystkiego, wymieniła na taśmach 13 powodów, a z psychologiem rozmawiała tylko o jednym - w dodatku wstydziła się powiedzieć całą prawdę oraz podać nazwiska sprawcy, nie chciała aby psycholog zawiadamiał policję. Jednym słowem próbowała się mu zwierzyć ale nie zrobiła tego w pełni poprawnie i szczerze, a na końcu się jeszcze próbowała wykręcić, że jednak wszystko ok i ona sobie już pójdzie.

Drugą stroną medalu jest to, że psycholog pomimo otrzymania szczątkowych informacji nic z tym nie zrobił. Powinien ją zatrzymać zamiast uznać, że to są jakieś jej fanaberie i niby ktoś ją skrzywdził ale ona tak do końca nie wie czy jednak tak było xD

Aby Ci to mocniej zobrazować, chociaż pewnie i tak ciężko będziesz miała to zrozumieć. Hanna próbowała przedstawić swój problem tak samo jak Ty próbowałas go przedstawić nam - nie wyjawiając głównego źródła tego problemu. To dokładnie taka sama sytuacja jak Twoja rozmowa z nami na SB na wiesz dokładnie jaki temat.

Serial próbował pokazać, że przede wszystkim trzeba rozmawiać i nie zatajać żadnych szczegółów, nie mataczyć w historii. No i że są do tego potrzebne odpowiednie osoby bo nie każdy szkolny psycholog potrafi pomóc i dotrzeć do człowieka. I tu jest ten drugi problem. Odpowiedniej kadry, która ma pomagać takiej młodzieży.


Czy serial był naciągany? Nie uważam tak. Znam przypadki samobójstw gdzie problem był bardziej błahy - ośmieszający filmik wrzucony do sieci. Hannah miała kompromitujące zdjęcia w sieci, za plecami zszarganą opinie puszczalskiej co robi to na prawo i lewo zarówno z chłopakami jak i dziewczynami + gwałt + zawiedzeni rodzicie bo zgubieniu przez nią kupy oszczędności. To moim zdaniem poważniejsze powody niż jeden filmik. Tak, drugi sezon trochę pokazuje Hannę z drugiej, gorszej strony, ale to nadal dość spory bagaż doświadczeń jaki zniosła nastolatka, dużo poważniejsza kumulacja niż przypadki prawdziwych samobójstw z prawdziwego świata.


Tak samo jak Tyler jest przykładem w jaki sposób dochodzi w szkołach do strzelanin. Słaba psychika nękanego nastolatka z zaburzeniami i chorymi "zainteresowaniami" to jak tykająca bomba. Niby w ego przypadku udało się to wcześniej dostrzec, zdiagnozować i zapobiec... próbowano mu pomóc, nawet się to częściowo udało ale ledwo wrócił, a znów dostał po dupie, dosłownie po dupie xD Wpojono mu nadzieję na lepsze życie a zaraz po powrocie rówieśnicy go znów złamali. Na szczęście u nas nie ma tak powszechnego dostępu do broni niż w USA.

Serial za wszelką cenę chciał też nieść przekaz aby nie gnębić słabszych bo może to prowadzić do tragedii. Próbował też przekazać, że nie należy bagatelizować problemu i jeśli ktoś się boi do niego przyznać, a my dostrzegamy, że coś jest nie tak to MY powinniśmy dać sygnał psychologowi albo jego rodzicom aby z tym kimś porozmawiał.

Właśnie przez ludzi źle interptetujących przekaz ten serial zaczął budzić kontrowersje bo sporo ludzi go nie zrozumiało i stwierdziło, że nakłania on do samobójstw xD A to nieprawda. Dlatego twórcy w drugim sezonie na końcu każdego odcinka dawali informację jak należy to interpretować, że można się z problemami zgłaszać anonimowo, utworzyli specjalną stronę, na której są podane numery zaufania. Czy to pomaga? Nie mam pojęcia, ale szerzenie takiej informacji przez takie medium jak serial na pewno nie przeszkadza.

https://www.youtu...laWgoqWTec <- wstęp do 2 sezonu, który jest na początku w pierwszym odcinku 2 sezonu. Nadal uważasz, że serial zachęca do samobójstwa?

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 20.09.2018 15:33 /
Byczusia - Profil - user - 80% - 3887
Darknes napisał/a:

Czy serial był naciągany? Nie uważam tak. Znam przypadki samobójstw gdzie problem był bardziej błahy - ośmieszający filmik wrzucony do sieci. Hannah miała kompromitujące zdjęcia w sieci, za plecami zszarganą opinie puszczalskiej co robi to na prawo i lewo zarówno z chłopakami jak i dziewczynami + gwałt + zawiedzeni rodzicie bo zgubieniu przez nią kupy oszczędności. To moim zdaniem poważniejsze powody niż jeden filmik. Tak, drugi sezon trochę pokazuje Hannę z drugiej, gorszej strony, ale to nadal dość spory bagaż doświadczeń jaki zniosła nastolatka, dużo poważniejsza kumulacja niż przypadki prawdziwych samobójstw z prawdziwego świata.

Nie nazwałabym powodu ośmieszające zdjęcie błahym- w 2007 roku choćby 14 letnia Ania gdy koledzy nagrali ośmieszający filmik- jeszcze nie wrzucili+ ją jeszcze molestowali publicznie powiesiła się. I dalej- nigdzie nie napisałam, że gwałt to mało poważna sprawa- bo to by było bzdurą- tylko mnie zastanawia- że wiedząc, że ten koleś wcześniej zgwałcił koleżankę to po co do niego szła na imprezę? Bardzo nielogiczne nie sądzisz?


----- Podpis --------------------
-
Dodane: 20.09.2018 17:53 - Edytowane przez Darknes /
Darknes - Profil - systemadmin - max% - 13893
Byczusia napisał/a:
...tylko mnie zastanawia- że wiedząc, że ten koleś wcześniej zgwałcił koleżankę to po co do niego szła na imprezę? Bardzo nielogiczne nie sądzisz?
Nielogiczne to jest tutaj tylko Twoje oglądanie serialu, bo chyba połowe odcinków przespałaś.

Zastanawia cię dlaczego poszła? To zastanów się mocniej, albo obejrzyj jeszcze raz ten odcinek. Ona tam wcale nie poszła, nie miała nawet takiego zamiaru. Trafiła tam przypadkiem. Poszła na spacer, załamana, chciała przemyśleć wszystko, usłyszała z ulicy imprezę, a z powodu samotności chciała po przebywać z ludźmi w nadziei, że jej poprawi to nastrój - byli tam jej jacyś znajomi, nie poszła specjalnie do Bryce tylko ogólnie do ludzi ze szkoły... o ile dobrze pamiętam coś tam wypiła - bo to normalne że jak przyjdziesz na taką impreze to ktoś ze znajomych wciśnie Ci do ręki jakieś piwo czy drinka... potem straciła poczucie czasu - każdy w jacuzzi by mógł je stracić, to przyjemny sposób na odprężenie, no i nie spostrzegła się nawet, że ludzie sobie poszli a do niej wlazł Bryce. Chciała praktycznie od razu stamtąd wyjść jak zobaczyła w jakiej jest sytuacji ale ją przytrzymał.

Warto trochę uważniej oglądać filmy :|

Napisałem, ze to błahy powód w porównaniu z tym wszystkim co wymieniłem później... nie musisz mi podawać konkretnych przykładów bo doskonale znam o wiele więcej podobnych przypadków niż ten Ani. Nawet z mojej okolicy, i to nie 14 latki tylko już 17 latki, więc wydawać się może, że sporo dojrzalszej dziewczyny.

Mogła zmienić szkołe. Mówisz, że to takie proste... to to samo jak jak bym napisał, że Ty byś mogła przenieśc się do Bydgoszczy bo to również żaden problem. Ale jednak nie wszystko dla każdego jest takie proste.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 20.09.2018 18:23 /
Byczusia - Profil - user - 80% - 3887
Darknes napisał/a:

Mogła zmienić szkołe. Mówisz, że to takie proste... to to samo jak jak bym napisał, że Ty byś mogła przenieśc się do Bydgoszczy bo to również żaden problem. Ale jednak nie wszystko dla każdego jest takie proste.

A co w tym wypadku by stało na przeszkodzie, by ją zmieniła? Ja musiałabym Ci akurat wytłumaczyć dlaczego nie jestem, ale tego nie zrobię- bo narzeczony by sobie nie życzył bym obcym ludziom o tym powodzie opowiadała. Nie wiem jak wielkie miasto było akurat, ale akurat chyba inne szkoły średnie w nim były?


----- Podpis --------------------
-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl - Gra inspirowana mangą Dragon Ball | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | DB Kai Online Inferno - Gra online Dragon Ball | GoteiArena.com - Gra inspirowana mangą Bleach
Polecamy