Ważna informacja News: Polsat Games, TV4 i TV6 wyemitują DBS

Polecamy

Forum > Dragon Ball
Temat: Dragon Ball: Goten i Trunks - temat ogólny
Dodane: 13.01.2018 21:00 - Edytowane przez abyx92 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
tyruty napisał/a:
abyx92 napisał/a:
przypomnij sobie jak długo trwała fuzja vegetto w dbs( bo na pewno do fusion dance zastosowali tą samą zasadę) i teraz sobie pomyśl ile by trwała fuzja gotenksa na ssj3 skoro ssj3 zabiera więcej energii



Ależ ja nie muszę sobie szacować tego czasu, bo ja go po prostu znam :)
5-10 minut walki w SSJ3 na 100%. Czyli - jak pisałem - z 10 odcinków tej sagi i 1/4 całego turnieju. Wystarczająco dużo czasu. W zwykłym SSJ byli w stanie wytrzymać pełne pół godziny.


abyx92 napisał/a:
stali, ale się nie wpieprzali do walki...

tak, coś w tym stylu tylko że gotenks zrobił to w dbz. kumasz aluzję?



Ale moment, moment, bo piszesz o dwóch rzeczach.
Najpierw masz pretensje o to, że nie spieprzali - to ja Ci odpowiedziałem, że w DB nigdy nie spieprzają, a zawsze się gapią. I ja nie widzę w tym problemu.

A druga kwestia, jaką poruszyłeś, była po prostu fałszem. I ja Ci wytknąłem, że w ostatnim odcinku DBSuper pojawił się taki wątek, więc powinieneś to pamiętać. Stawiasz tezę, że w DB nigdy nie było tak, ażeby jeden walczył, a drugi mu się wpierdzielał, a ja Ci odpowiadam, że było tak i to tydzień temu :d

Twoja aluzja o DBZ mnie nie interesuje, bo nie chodzi tu o zestawianie dwóch serii.


abyx92 napisał/a:
to może ty sobie obejrzyj buu sagę i walkę gotenksa bo dam sobie rękę uciąć że buu był silniejszy od gotenksa.


https://www.youtu...klSgmYbpSE

Serio przypomnij sobie tę sagę, bo niezłe banialuki wypisujesz.


eee sory ale chodzi właśnie o to że gotenks jako jedyna w dbz zrobił coś takiego. gdzie tu widzisz fałsz? jak pisałem że się nie wpieprzali do walki to nie miałem na myśli gotenksa...

a w ogóle to próbowałem szukać mangi przez google, i gdybym znalazł to bym nie prosił o
link...... zapomniałem napisać o tym w którymś z poprzednich postów.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 21:13 - Edytowane przez Karotte /
Karotte - Profil - user - 20% - 392
Goten i Trunks świetnie wpasowaliby sie w turniej, wszechśiat drugi, jakieś robaki niewidzialne ludki, Toppo, ktory kloci sie o to, ze C17 nie dal sie dziewczynom spokojnie transformować no i Zeno :d . Aż ciężko uwierzyć, że ich tam brakuje ;p.

Poziomem żartów byliby tak samo żenujący jak inni uczestnicy turnieju, ale przynajmniej byliby groznymi i powaznymi przeciwnikami ;p. O trojce tien, zolw kuririn nie mozna powiedziec, ze sa grozni ;p. Roshi jest jedynie w tym lepszy od dzieciakow, ze gagi z nim byly smieszne, z dzieciakami nie bardzo ;p.

-
Dodane: 13.01.2018 21:17 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
Karotte napisał/a:
Goten i Trunks świetnie wpasowaliby sie w turniej, wszechśiat drugi, jakieś robaki niewidzialne ludki, Toppo, ktory kloci sie o to, ze C17 nie dal sie dziewczynom spokojnie transformować no i Zeno :d . Aż ciężko uwierzyć, że ich tam brakuje ;p.

Poziomem żartów byliby tak samo żenujący jak inni uczestnicy turnieju, ale przynajmniej byliby groznymi i powaznymi przeciwnikami ;p. O trojce tien, zolw kuririn nie mozna powiedziec, ze sa grozni ;p. Roshi jest jedynie w tym lepszy od dzieciakow, ze gagi z nim byly smieszne, z dzieciakami nie bardzo ;p.

niby nie są groźni, ale paru kolesi wywalili z turnieju, zanim sami wypadli. w każdym razie gotenks może by i był groźny ale na pewno nie poważny.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 21:19 - Edytowane przez tyruty /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
abyx92 napisał/a:
eee sory ale chodzi właśnie o to że gotenks jako jedyna w dbz zrobił coś takiego. gdzie tu widzisz fałsz? jak pisałem że się nie wpieprzali do walki to nie miałem na myśli gotenksa...


Napisałeś:

abyx92 napisał/a:
sory, ale nigdy w db nie było czegoś takiego żeby się ktoś się komuś wpieprzał do walki bo został sprowokowany. no ale gotenks to dziecko...


W DB, a nie w DBZ :)
A ja Ci podałem pierwszy lepszy przykład - ten który pamiętałem, a on był akurat z DBS.


abyx92 napisał/a:
a w ogóle to próbowałem szukać mangi przez google, i gdybym znalazł to bym nie prosił o
link...... zapomniałem napisać o tym w którymś z poprzednich postów.


Spoko, ale to najpierw sobie przypomnij fakty, a potem się kłóć.

Ja Ci mogę jedną rzecz jeszcze odświeżyć.

abyx92 napisał/a:
co z tego że gotenks był mega koksem jak się bezczelnie wpieprzył gohanowi do walki a gdy gohan go próbował odwieść to miał to w dupie? jak przegrał to się już nie powinien udzielać.


Jak wyglądało to "odwodzenie" Gohana w mandze?
Mianowicie Gotenks powiedział:

- Możesz spokojnie powierzyć go mnie. He he he, sorry, ale to ja będę tym, który go wykończy!

A Gohan na to:
- Dobra. Ale uważaj na siebie.

[dialogi spisane, 1:1]

Jeszcze raz. "Dobra. Ale uważaj na siebie".
No prostu odwiódł go po mistrzowsku. Asertywność poziom nadczłowiek :d

-
Dodane: 13.01.2018 21:25 /
Bobers25 - Profil - user - 40% - 787
abyx92 https://zapodaj.n...5.jpg.html
Mama wie ze zamieniasz sie ssj?
Tak pokazalem jej raz. Nic o treningu nie ma wspomnianego.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 13.01.2018 21:31 - Edytowane przez abyx92 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
tyruty napisał/a:
abyx92 napisał/a:
eee sory ale chodzi właśnie o to że gotenks jako jedyna w dbz zrobił coś takiego. gdzie tu widzisz fałsz? jak pisałem że się nie wpieprzali do walki to nie miałem na myśli gotenksa...


Napisałeś:

abyx92 napisał/a:
sory, ale nigdy w db nie było czegoś takiego żeby się ktoś się komuś wpieprzał do walki bo został sprowokowany. no ale gotenks to dziecko...


W DB, a nie w DBZ :)
A ja Ci podałem pierwszy lepszy przykład - ten który pamiętałem, a on był akurat z DBS.


abyx92 napisał/a:
a w ogóle to próbowałem szukać mangi przez google, i gdybym znalazł to bym nie prosił o
link...... zapomniałem napisać o tym w którymś z poprzednich postów.


Spoko, ale to najpierw sobie przypomnij fakty, a potem się kłóć.

Ja Ci mogę jedną rzecz jeszcze odświeżyć.

abyx92 napisał/a:
co z tego że gotenks był mega koksem jak się bezczelnie wpieprzył gohanowi do walki a gdy gohan go próbował odwieść to miał to w dupie? jak przegrał to się już nie powinien udzielać.


Jak wyglądało to "odwodzenie" Gohana w mandze?
Mianowicie Gotenks powiedział:

- Możesz spokojnie powierzyć go mnie. He he he, sorry, ale to ja będę tym, który go wykończy!

A Gohan na to:
- Dobra. Ale uważaj na siebie.

[dialogi spisane, 1:1]

Jeszcze raz. "Dobra. Ale uważaj na siebie".
No prostu odwiódł go po mistrzowsku. Asertywność poziom nadczłowiek :d

boże miałem na myśli dbz. o jedną literkę się czepiasz. zwykła pomyłka.

przed chwilą obejrzałem ten kawałek odcinka. gohan powiedział do chłopców: "przestańcie. brakuje wam doświadzczemia. ja się zajmę Buu."

Wiadomość doklejona:
Bobers25 napisał/a:
abyx92 https://zapodaj.n...5.jpg.html
Mama wie ze zamieniasz sie ssj?
Tak pokazalem jej raz. Nic o treningu nie ma wspomnianego.

fajnie tylko że o treningu była gadka przed tym momentem który pokzałeś. pokaż poprzednią stronę.
poza tym jeśli nie na treningu to kiedy miał jej pokazać? anime to wyjaśniło bo goten nie powiedział kiedy ani dlaczego jej pokazał.

w ogóle musicie coś zrozumieć: dla mnie jeśli chodzi o dbz to kanonem było anime nie manga. i nadal tak jest. a dlaczego? bo mangi nigdy nie czytałem, a choćbym chciał zacząć teraz to nie wiem gdzie szukać. dlatego posiłkuję się anime. i to oryginalnym, a nie dbkai którego nie miałem wielkiej ochoty oglądać, głównie z uwagi na inny(według mnie gorszy) soundtrack. i jako że nie czytałem mangi, to mam prawo nie wiedzieć że niektóre momenty z anime to fillery. o początku buu sagi w zaświatach wiedziałem i o podróży na namek też bo dużo tu było mówione o tym i o podróży podczas treningu gohan do walki z nappą i vegetą też wiedziałem. ale o tym że kawałek jednego odcinka może być fillerowy, jedna rozmowa nawet, tego nie wiedziałem.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 21:58 /
Karotte - Profil - user - 20% - 392
niby nie są groźni, ale paru kolesi wywalili z turnieju, zanim sami wypadli. w każdym razie gotenks może by i był groźny ale na pewno nie poważny.


Nie wygladaja powaznie, ale na ssj3 powinni rozwalic cella ;p, a na ssj1 to pewnie poziom friezy z nameck. Wlasnie ich nie doceniasz, bo to dzieci, to samo by zrobili inni uczestnicy turnieju ;p. Gdyby wystepowali w turnieju spokojnie by wyrzucili caly wszechswiat 4, czy 10 bez jakiejkolwiek pomocy

-
Dodane: 13.01.2018 22:15 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
Karotte napisał/a:
niby nie są groźni, ale paru kolesi wywalili z turnieju, zanim sami wypadli. w każdym razie gotenks może by i był groźny ale na pewno nie poważny.


Nie wygladaja powaznie, ale na ssj3 powinni rozwalic cella ;p, a na ssj1 to pewnie poziom friezy z nameck. Wlasnie ich nie doceniasz, bo to dzieci, to samo by zrobili inni uczestnicy turnieju ;p. Gdyby wystepowali w turnieju spokojnie by wyrzucili caly wszechswiat 4, czy 10 bez jakiejkolwiek pomocy
10? ale 10 to wszechświat jirena. coś ci się pomyliło.
poza tym są dziećmi to zachowują się jak dzieci to nie ulega wątpliwości. a nie można brać na taki turniej kogoś kto zachowuje się jak dziecko. żeby nie było: za zabraniem bu na turniej też nie byłem i cieszę się że freeza go zastąpił. lepiej on niż gotenks. jak mówiłem.


----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 22:29 /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
abyx92 napisał/a:
boże miałem na myśli dbz. o jedną literkę się czepiasz. zwykła pomyłka.

przed chwilą obejrzałem ten kawałek odcinka. gohan powiedział do chłopców: "przestańcie. brakuje wam doświadzczemia. ja się zajmę Buu."


Ale to wymagasz, żebym czytał Ci w myślach? Poza tym to jest wygodne wyjaśnienie, że jednej literki zapomniałeś.

I jest jeszcze taka kwestia - Ty mówiłeś, że Gotenks wrył się między Gohana a Buu. Jak to wyglądało w mandze, to Ci już napisałem. Teraz sobie sam rzuciłem okiem na anime.
Mamy taką sytuację - walczy Buu z Gotenksem, fuzja tego drugiego rozpada się, po chwili przylatuje Gohan i zaczyna fajt. Moment. Chwila. To kto komu się wtrynia do walki? :d
Potem Buu dostaje w łeb, symuluje autodestrukcję i starcie zostaje przerwane.
Po jakimś czasie pojawia się ponownie i wyzywa Gotenksa.
[w sumie identyczny schemat jest w mandze]

Czyli właściwie stwierdzenie, że Gotenks wepchnął się do walki, to tylko kwestia interpretacji sytuacji, bo równie dobrze możemy powiedzieć, że wtrynił się Gohan. Walka została przerwana dwukrotnie, a to młodszy Saiyanin walczył jako pierwszy, więc faktycznie może sobie rościć prawo do rewanżu w pierwszej kolejności.


abyx92 napisał/a:
w ogóle musicie coś zrozumieć: dla mnie jeśli chodzi o dbz to kanonem było anime nie manga. i nadal tak jest.


abyx92 napisał/a:
i jako że nie czytałem mangi, to mam prawo nie wiedzieć że niektóre momenty z anime to fillery.


Ok, ale sam założyłeś temat i sam podjąłeś wątki, jakie padły. Powinno być dla Ciebie wiadome, że prędzej czy później ktoś się odniesie do mangi, bo prawie zawsze tak się dzieje :) Jeżeli nie jesteś pewny swojej wiedzy, to nie wykłócaj się po prostu.

Aczkolwiek i tak największy babol popełniłeś, stwierdzając, że Gotenks nie miał podejścia do Buu, gdy było całkiem odwrotnie - i to także w anime.
Dlatego zalecam sobie przypomnieć sagę - obojętnie w jakiej wersji - a potem podejmować taki temat. Masz bądź miałeś błędne przeświadczenie odnośnie postaci Gotenksa; zaniżasz jego siłę i możliwości, a zawyżasz pychę i głupotę.

-
Dodane: 13.01.2018 22:37 - Edytowane przez abyx92 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
tyruty napisał/a:
abyx92 napisał/a:
boże miałem na myśli dbz. o jedną literkę się czepiasz. zwykła pomyłka.

przed chwilą obejrzałem ten kawałek odcinka. gohan powiedział do chłopców: "przestańcie. brakuje wam doświadzczemia. ja się zajmę Buu."


Ale to wymagasz, żebym czytał Ci w myślach? Poza tym to jest wygodne wyjaśnienie, że jednej literki zapomniałeś.

I jest jeszcze taka kwestia - Ty mówiłeś, że Gotenks wrył się między Gohana a Buu. Jak to wyglądało w mandze, to Ci już napisałem. Teraz sobie sam rzuciłem okiem na anime.
Mamy taką sytuację - walczy Buu z Gotenksem, fuzja tego drugiego rozpada się, po chwili przylatuje Gohan i zaczyna fajt. Moment. Chwila. To kto komu się wtrynia do walki? :d
Potem Buu dostaje w łeb, symuluje autodestrukcję i starcie zostaje przerwane.
Po jakimś czasie pojawia się ponownie i wyzywa Gotenksa.
[w sumie identyczny schemat jest w mandze]
interpretacji sytuacji, bo równie dobrze możemy powiedzieć, że wtrynił się Gohan. Walka została przerwana dwukrotnie, a to młodszy Saiyanin walczył jako pierwszy, więc faktycznie może sobie rościć prawo do rewanżu w pierwszej kolejności.


abyx92 napisał/a:
w ogóle musicie coś zrozumieć: dla mnie jeśli chodzi o dbz to kanonem było anime nie manga. i nadal tak jest.


abyx92 napisał/a:
i jako że nie czytałem mangi, to mam prawo nie wiedzieć że niektóre momenty z anime to fillery.


Ok, ale sam założyłeś temat i sam podjąłeś wątki, jakie padły. Powinno być dla Ciebie wiadome, że prędzej czy później ktoś się odniesie do mangi, bo prawie zawsze tak się dzieje :) Jeżeli nie jesteś pewny swojej wiedzy, to nie wykłócaj się po prostu.

Aczkolwiek i tak największy babol popełniłeś, stwierdzając, że Gotenks nie miał podejścia do Buu, gdy było całkiem odwrotnie - i to także w anime.
Dlatego zalecam sobie przypomnieć sagę - obojętnie w jakiej wersji - a potem podejmować taki temat. Masz bądź miałeś błędne przeświadczenie odnośnie postaci Gotenksa; zaniżasz jego siłę i możliwości, a zawyżasz pychę i głupotę.

tylko że gotenks po rozcaleniu już nie był w stanie walczyć z buu. walka już wtedy się skończyła. gohan się musiał wtrącić bo inaczej goten, trunks i piccolo by zginęli. bo raczej buu nie był an tyle głupi by dać im czas żeby się ponownie scalili. zresztą to goku spanikował i kazał gohanowi zejść na ziemię.

co do walki buu z gotenksem to dalej się upieram że buu był silniejszy. nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz inaczej, możę mi wyjaśnisz, czemu według ciebie gotenks był silniejszy?

i sory, ale czy ja jestem jasnowidzem żeby wiedzieć że ktoś się do mangi odniesie? ja tylko powiedziałem że dla mnie kanon to anime a nie manga. i w ogóle nie powinno być czegoś takiego jak kanon to by nie było wielu kłótni.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 22:51 /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
abyx92 napisał/a:
tylko że gotenks po rozcaleniu już nie był w stanie walczyć z buu. walka już wtedy się skończyła. gohan się musiał wtrącić bo inaczej goten, trunks i piccolo by zginęli. bo raczej buu nie był an tyle głupi by dać im czas żeby się ponownie scalili. zresztą to goku spanikował i kazał gohanowi zejść na ziemię.



Czyli interpretujesz ten moment jako zakończenie walki - spoko.
A co z walką Gohana i Buu, która zostaje przerwana? Jeżeli pierwszą interpretujesz jako zakończoną, to tę także musisz, bo tutaj to Buu nie był w stanie walczyć :) Można powiedzieć, że była nierozstrzygnięta, albo że Buu zwiał. Tak czy siak - została zakończona.
I wtedy mamy dwa zakończone pojedynki. Gdy Buu pojawia się ponownie, to chce rozpocząć trzeci i sam sobie wybiera rywala. Więc nikt tu się nikomu nie wtrynia.
Jak widzisz, można to sobie zinterpretować na różne sposoby, więc jest to śliski temat. Wobec tego nie powiedziałbym, iż Gotenks wtrynił się Gohanowi.


abyx92 napisał/a:
co do walki buu z gotenksem to dalej się upieram że buu był silniejszy. nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz inaczej, możę mi wyjaśnisz, czemu według ciebie gotenks był silniejszy?


Bo masakrował różowego?

https://www.youtu...lYnzWMLdBo

W mandze przewaga Gotenksa jest jeszcze większa.

abyx92 napisał/a:
i sory, ale czy ja jestem jasnowidzem żeby wiedzieć że ktoś się do mangi odniesie? ja tylko powiedziałem że dla mnie kanon to anime a nie manga. i w ogóle nie powinno być czegoś takiego jak kanon to by nie było wielu kłótni.


To nie jest kwestia bycia jasnowidzem, a umiejętności przewidywania na podstawie przesłanek. Masz tutaj konto nie od wczoraj, prawda? Widziałeś sporo dyskusji, więc na pewno mnóstwo razy czytałeś odniesienia do mangi. Jak jest jakaś kwestia sporna, to ludzie zawsze odnoszą się do mangi. Rzecz oczywista.

-
Dodane: 13.01.2018 23:06 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
tyruty napisał/a:
abyx92 napisał/a:
tylko że gotenks po rozcaleniu już nie był w stanie walczyć z buu. walka już wtedy się skończyła. gohan się musiał wtrącić bo inaczej goten, trunks i piccolo by zginęli. bo raczej buu nie był an tyle głupi by dać im czas żeby się ponownie scalili. zresztą to goku spanikował i kazał gohanowi zejść na ziemię.



Czyli interpretujesz ten moment jako zakończenie walki - spoko.
A co z walką Gohana i Buu, która zostaje przerwana? Jeżeli pierwszą interpretujesz jako zakończoną, to tę także musisz, bo tutaj to Buu nie był w stanie walczyć :) Można powiedzieć, że była nierozstrzygnięta, albo że Buu zwiał. Tak czy siak - została zakończona.
I wtedy mamy dwa zakończone pojedynki. Gdy Buu pojawia się ponownie, to chce rozpocząć trzeci i sam sobie wybiera rywala. Więc nikt tu się nikomu nie wtrynia.
Jak widzisz, można to sobie zinterpretować na różne sposoby, więc jest to śliski temat. Wobec tego nie powiedziałbym, iż Gotenks wtrynił się Gohanowi.


abyx92 napisał/a:
co do walki buu z gotenksem to dalej się upieram że buu był silniejszy. nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz inaczej, możę mi wyjaśnisz, czemu według ciebie gotenks był silniejszy?


Bo masakrował różowego?

https://www.youtu...lYnzWMLdBo

W mandze przewaga Gotenksa jest jeszcze większa.

abyx92 napisał/a:
i sory, ale czy ja jestem jasnowidzem żeby wiedzieć że ktoś się do mangi odniesie? ja tylko powiedziałem że dla mnie kanon to anime a nie manga. i w ogóle nie powinno być czegoś takiego jak kanon to by nie było wielu kłótni.


To nie jest kwestia bycia jasnowidzem, a umiejętności przewidywania na podstawie przesłanek. Masz tutaj konto nie od wczoraj, prawda? Widziałeś sporo dyskusji, więc na pewno mnóstwo razy czytałeś odniesienia do mangi. Jak jest jakaś kwestia sporna, to ludzie zawsze odnoszą się do mangi. Rzecz oczywista.

Masakrował? Jak dla mnie to buu nic sobie nie robił z jego ciosów a sam gotenks też nieźle obrywał.
Co do walki gohana to wiadomo że odkąd przybył to gotenks nie powinien się wtrącać.
Od samego początku było widać różnicę pomiędzy tym jak walczył gohan a tym jak walczył gotenks, więc gotenks widząc jaką przewagę ma gohan powinien pozwolić mu działać. Ale gotenks jest idiotą.

To jak chcesz to się odnoś do mangi, ale potem nie miej pretensji że kłóci się z tobą ktoś kto się odnosi do anime, a mangi nie czytał i za kanon uznaje anime.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 23:18 /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
abyx92 napisał/a:
Masakrował? Jak dla mnie to buu nic sobie nie robił z jego ciosów a sam gotenks też nieźle obrywał.


Obejrzałeś chociaż ten fragment? Przyjrzyj się, co tam się dzieje, jak zachowuje się Buu. Różowy dostaje w dupę i nie wie, co zrobić, jest wściekły. Ratuje go jedynie jego regeneracja. Tylko dzięki temu ciągle stoi. Gotenks bawi się i ośmiesza przeciwnika (vide ten gag z serwowaniem, był także w mandze). Za każdym razem, gdy Saiyanin odsłonił się i oberwał, odpowiadał atakiem wielokrotnie potężniejszym, który robił z Buu kleksa.


abyx92 napisał/a:
Co do walki gohana to wiadomo że odkąd przybył to gotenks nie powinien się wtrącać.


A niby dlaczego?

abyx92 napisał/a:
Od samego początku było widać różnicę pomiędzy tym jak walczył gohan a tym jak walczył gotenks, więc gotenks widząc jaką przewagę ma gohan powinien pozwolić mu działać. Ale gotenks jest idiotą.


Właściwie to czemu miałby pozwolić mu działać, skoro sam doskonale sobie radził?


abyx92 napisał/a:
To jak chcesz to się odnoś do mangi, ale potem nie miej pretensji że kłóci się z tobą ktoś kto się odnosi do anime, a mangi nie czytał i za kanon uznaje anime.


Ja akurat miałem pretensje o to, że nawet tego anime nie znasz.

-
Dodane: 13.01.2018 23:28 /
abyx92 - Profil - user - 20% - 341
tyruty napisał/a:
abyx92 napisał/a:
Masakrował? Jak dla mnie to buu nic sobie nie robił z jego ciosów a sam gotenks też nieźle obrywał.


Obejrzałeś chociaż ten fragment? Przyjrzyj się, co tam się dzieje, jak zachowuje się Buu. Różowy dostaje w dupę i nie wie, co zrobić, jest wściekły. Ratuje go jedynie jego regeneracja. Tylko dzięki temu ciągle stoi. Gotenks bawi się i ośmiesza przeciwnika (vide ten gag z serwowaniem, był także w mandze). Za każdym razem, gdy Saiyanin odsłonił się i oberwał, odpowiadał atakiem wielokrotnie potężniejszym, który robił z Buu kleksa.


abyx92 napisał/a:
Co do walki gohana to wiadomo że odkąd przybył to gotenks nie powinien się wtrącać.


A niby dlaczego?

abyx92 napisał/a:
Od samego początku było widać różnicę pomiędzy tym jak walczył gohan a tym jak walczył gotenks, więc gotenks widząc jaką przewagę ma gohan powinien pozwolić mu działać. Ale gotenks jest idiotą.


Właściwie to czemu miałby pozwolić mu działać, skoro sam doskonale sobie radził?


abyx92 napisał/a:
To jak chcesz to się odnoś do mangi, ale potem nie miej pretensji że kłóci się z tobą ktoś kto się odnosi do anime, a mangi nie czytał i za kanon uznaje anime.


Ja akurat miałem pretensje o to, że nawet tego anime nie znasz.

Tak, obejrzałem i widziałem równą walkę. To gohan klepał buu jak chciał. I właśnie dlatego nie powinien się gotenks wtrącać bo i tak z buu nie miał szans. Musiał z nim walczyć ktoś kto jest od niego wiele razy silniejszy. Różnica pomiędzy gohanem a super buu była mniej więcej taka jak pomiędzy vegetto a buu po absorpcji gohana.

----- Podpis --------------------
[img][/img]https://media.giphy.com/media/FrDwizJiLyayY/giphy.gif[img][/img]
-
Dodane: 13.01.2018 23:52 - Edytowane przez tyruty /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
Eeee, chyba sobie robisz jaja. Jeżeli oglądając ten fragment, stwierdzasz, że to była wyrównana walka, to oznacza, iż po prostu zakłamujesz rzeczywistość.

Gotenks:
- przeciął na pół Buu;
- zmasakrował go kilka razy;
- zamienił w piłkę;
- trafił mnóstwo razy, rzucał jak szmatą;
- miał gościa na tacy i już zamierzał kończyć kamehamehą, ale stracił SSJ3.

Podczas gdy Buu:
- trafił parę razy, z czego tylko raz porządnie.

Jedno co trzymało Buu na nogach, to ta jego regeneracja. Wystarczy zobaczyć od 17:26 do końca. Buu dostaje sekwencję ciosów przed którymi nie potrafi się obronić. W 18:04 Gotenks przygotowuje się do finishera, a Buu stoi obity.
W którym miejscu masz wyrównaną walkę? :d

abyx92 napisał/a:
I właśnie dlatego nie powinien się gotenks wtrącać bo i tak z buu nie miał szans.


Aż się roześmiałem. Oglądasz walkę, w której wygrywa Gotenks, ale i tak stwierdzasz, że jest ona wyrównana, po czym walisz takie podsumowanie. Ostro.

Gdyby była wyrównana, to oznaczałoby, że Gotenks może wygrać, więc nie ma potrzeby angażować w to Gohana. Ale nie była.

-
Dodane: 14.01.2018 00:55 /
Sayan1992 - Profil - user - 0% - 80
Ty abyx jesteś chyba ułomny, no sorry. Na dobrą sprawę to Buu sobie nic nie robił z ciosów Vegitto by się zawsze regenerował i nie miał nawet draśnięcia, kij że go jechał jak chciał, a w anime (co jest filerem jak Vegito walczy na base) zobacz jak obrywał https://www.youtu...YTmCkEgdBk
Tutaj czy stenbat czy trytuty ci już dosadnie wytłumaczyli że Gotenks się jednak bardziej nadawał na ten turniej, wiek nie ma tu nic do rzeczy, a jak siedzisz trochę w temacie anime i mang to wiesz że nieraz główni bohaterowie to albo dzieci albo nastolatki i często starsi na nich polegają.

-
Dodane: 14.01.2018 02:35 - Edytowane przez Ruqer /
Ruqer - Profil - user - 70% - 2483
Argumentem przemawiającym z Gotenksem na rzecz Roshiego, kuririna czy większości innych zawodników powinno być samo to, że losy Ziemi w Buu sadze zostawili właśnie im, a nie kuririnowi piccolo, no i roshiemu który NIE WALCZYŁ OD KOŃCÓWKI DB(a teraz nagle wskakuje do jeszcze silniejszych przeciwników). Tyle i aż tyle.


W DBZ słabsze postacie nie mały już co robić w walce, zazwyczaj robiły coś innego, przykładowo kuririn w cell sadze: zniszczył laboratorium, w którym robił się Cell, dawał fasole senzu, miał za zadanie wyłączyć C18). Teraz przeciwnicy są JESZCZE silniejsi, a nasi Ziemianie trenowali jeszcze mniej niż w DBZ, no to co? Wrzucamy ich do jeszcze silniejszych przeciwników? Pewnie, bo "FANI" ich lubią i jak widać będą ich bronić całym sercem. :d

Argumentów na temat mocy itd. nie chce mi się podawać bo po prostu powtórzyłbym stenbara, bobersa czy tyruty.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 02.02.2018 00:45 /
tyruty - Profil - user - 20% - 367
Odpowiedź na wybrane posty ze stron:
http://dbpolska.n...4/page/343
http://dbpolska.n...4/page/342


musial3211 napisał/a:
Ale nadal nie rozumiesz, że scenariusz celowo pokazał dlaczego to był dobry pomysł, żeby nie brać młodych, zeby nie stosowali fuzji?


Co to jest za argument? Oczywista rzecz, że będą próbowali uzasadnić motywy postaci czy powody wybrania pewnych rozwiązań fabularnych. Zamiast łykać taki szajs, zwróć uwagę jak gwałcą logikę, aby to osiągnąć. Tu jest problem.


musial3211 napisał/a:
Mało przykładów było? Przecież scenariusz pokazał dobitnie jakie ryzyko niesie fuzja. Pokazali boost, ale od razu bez litości skonfrontowali to z ryzykiem jakim była strata 2 zadownikow w U6 i 4 w U2 z tego co pamietam. Co te boosty dały? Goku sam zmiótł fuzje z U6, a Aniraza tylko troche zamieszania zrobil, a gdzie tu im do Jirena.


Anilaza zajął jednocześnie aż SZEŚCIU zawodników z U7. Jiren angażuje 1-2. Jeżeli chcieli w ten sposób pokazać, że fuzja się nie przydaje, to nie bardzo im to wyszło...

Jiren ilu wywalił przeciwników? A Toppo? Ależ oni namieszali!
Pierwszy albo stał, albo medytował, a drugi chyba brał udział w walkach pokazowych. Nie wiem jak nazwać te sparingi z Vegetą... Pomijając to, że nie ma najmniejszego sensu takie analizowanie, co te postacie robiły, skoro rzadko robiły coś sensownego i logicznego. Raczej wykonywały skrypty jak boty.


musial3211 napisał/a:
Nie na marne Whis wspomina jakie ryzyko niesie ze sobą fuzja, to aluzja również do tego, że dobrze zrobili nie biorąc młodych


E, nie. To była jedynie próba wyjaśnienia, dlaczego nie ma sensu, aby nagle wszyscy zaczęli używać Potar. Niestety kiepska. Gdyby ta bajka nie była adresowana do dzieciaków, a scenarzyści mieliby kapkę oleju w głowie, to Potary zostałyby zakazane odgórnie, bo możliwość ich użycia (racjonalnego) powodowałaby ryzyko konieczności ich użycia. Tak jak przy wyścigu zbrojeń.

Jak ktoś tego nie ogarnia, to analogia: jesteśmy we dwóch na tej arenie. Mamy opcje albo walczyć osobno, albo wsiąść razem do czołgu (działowy+kierowca). Co się bardziej opłaca? A jeżeli wszyscy nasi przeciwnicy także mają możliwość wejść parami do czołgów, to co zrobią, jak my wejdziemy?

Z fuzją przez taniec jest inna sytuacja, bo nie wszyscy mają do niej dostęp.

musial3211 napisał/a:
Z reszta... scenariusz tak chcial, na co drążyć temat.


Co to jest za wyjaśnienie? :d
Zdajesz sobie sprawę, że ja krytykuję właśnie m.in. scenariusz?


musial3211 napisał/a:
Techniki nie mają znaczenia? A zapomniałeś co Frost zrobił Vegecie, przejmując Mafube tego jakże niepotrzebnego Roshiego? Albo nikt nie pamięta jak Roshi pokonał swoimi technikami tą wampirzyce czy co to tam bylo... to był wlasnie sens pokazania tej postaci na turnieju, niby Roshi, a przez przypadek naraził swoją techniką Vegete, jednak gdyby nie podstęp to za cene zycia pozbyłby sie magetty, ktorego ciezko bylo ubic.


To odpowiem parafrazą, mam nadzieję, że ją rozpoznasz:
Ale nadal nie rozumiesz, że scenariusz celowo pokazał, dlaczego to był dobry pomysł, żeby brać Roshiego?

Czy Ty serio nie widzisz, że cholernie naciągnięto możliwości Mafuby / Roshiego? To już było wałkowate kilka(naście?) razy na forum - skoro Mafuba jest tak mocna, to dlaczego Roshi jej nie użył na Freezę, Cella i Buu? To rozwala logikę po prostu. Ordynarny gwałt.

Aby uwiarygodnić obecność tych postaci robi się po prostu KRZYWDĘ całej serii (albo całemu DB). W imię czego?


musial3211 napisał/a:
Masz racje techniki nie maja znaczenia, ale to, że dzieki C17 i jego barierze pokonali aniraze, czy to, że swoja bariera ratowal dupe innym, czy mierzyl sie z Toppo to tez nic. W sumie C17 to taki tank+dps w tym turnieju.


A dlaczego Toppo aka Janusz Ultra zdołał rozwalić tę barierę w ostatnim odcinku? Bo ma ona swoje granice. A z czego one wynikają? Z s... si... no śmiało, dokończ.

Poza tym nie pisałem, ze techniki są bez znaczenia. Wyraźnie zaznaczyłem w kontekście czego go nie mają.


----

abyx92 napisał/a:
powiedz mi dlaczego taki beerus nie zgodził się na fuzję goku i vegety potarami (tylko nie pisz że to nie to samo)po fuzji kefli? Bo wiedział, że jak się scala, to jak wypadną to obaj naraz a u7 po czymś właściwie przegrało by automatycznie.


Scenarzyści ustami Beerusa próbują bezczelnie wmówić widzowi, ze nieużywanie fuzji ma jakiś sens, żeby widz zaakceptował przyjęte (nielogiczne) rozwiązania scenariuszowe. Trochę jak politycy albo paski w TVP Info :d Gdyby Goku i Vegeta teraz użyli Potar, to prawdopodobnie w dwie minuty wylatuje Jiren, w kolejne 30 sekund Toppo i po turnieju.
Chyba że ci dwaj też ruszyliby głowami i załatwili kolczyki dla siebie.

Ogólnie to z fuzjami jest ten problem, że są strasznie przepakowane i cholernie mieszają. Tyle ze skoro już coś takiego istnieje, a nie chcemy tego widzieć lub chcemy to ograniczyć, to musimy to jakoś uzasadnić. Tutaj próbowali jedynie mydlić oczy. Nie każdy się na to nabrał.

To jest trochę, jakbyś miał dwa średnie, stare samochody, a ktoś zaoferowałby Ci zamianę ich na jeden wypasiony, nówkę z salonu, a Ty stwierdziłbyś, że nie, bo "jak się popsuje, to nie będę miał czym jeździć, za duże ryzyko".


abyx92 napisał/a:
To samo co kale i caulifla, czyli scaliliby się. Wiemy jak skończyło się to dla dziewczyn(nawet fuzja im nie pomogła wygrać z goku) i dla chłopaków skończyło by się tak samo:wypadli by obaj naraz, a nie o to chodzi w turnieju.


Ale chwila - Ty argumentujesz przeciw fuzji czy za nią, bo już się pogubiłem ;D
Panienki nie były w stanie nic zrobić Goku. Gdyby chciał, to wywaliłby je w moment. Dopiero fuzja odwróciła sytuację. Tutaj Kefla miała okazję, ale nie wykorzystała jej (charakterek Caulifly). To jest przykład za fuzją. Po co sam sobie sabotujesz argumentację? :d



abyx92 napisał/a:
Zresztą jak sam napisałeś: gotenks. Goten i trunks osobno nic nie znaczą



Ale to jest bzdura. Gdyby nic nie znaczyli, to w sadze Buu nie scalaliby się oni, tylko mielibyśmy fuzję Tiena i Yamchy lub innych "herosów". W mandze Goten SSJ walczył jak równy z Gohanem SSJ (tak wynikało ze sparingu, który miał miejsce zaraz po tym, jak Goten pochwalił się transformacją). Razem z Trunksem był w stanie stawić czoła C18. Obaj zostali przepakowani, ale to już kwestia głupot z zetki. Super musi się tego trzymać.

Ja piszę głównie o Gotenksie, ale prawda jest taka, że można go pominąć i mówić o tych dwóch osobno - wciąż są lepsi niż Roshi. Przynajmniej wedle logiki DBZ. W DBSuper siła danej postaci zależy od tego, obok kogo akurat stoi :d
Innymi słowy - Goten i Trunks nawet BEZ fuzji są lepsi od tych zwykłych Ziemian. Ciężko powiedzieć o ile, mi się zawsze wydawało, że byli o lata świetlne przed np. Tienem, który górował nad Roshim. Trzy różne kategorie wagowe.


abyx92 napisał/a:
a na turniej nie bierze się takich co potrzebują fuzji by zaistnieć.


Nie powinno się brać takich, co potrzebują cichego turbo-podrasowania, żeby zaistnieć.


abyx92 napisał/a:
A goten i trunks nawet by nie chcieli walczyć bez scalenia.


Skąd taki wniosek?

abyx92 napisał/a:
Jakby ktoś nie zauważył. Kuririn musiał wziąć udział w turnieju, bo bez niego nie byłoby też c18.


Znowu - na jakiej podstawi wysuwasz takie stwierdzenie?


abyx92 napisał/a:
no sory ale ja bym wolał w drużynie mieć słabiaka który wyrzuci 2-3 osoby a potem sam wypadnie niż koksa który sam jest w stanie wyrzucić cały wszechświat ale jednocześnie przez jego idiotyzm cała moja drużyna może odpaść.


No i dlatego wybrali Freezę :d



abyx92 napisał/a:
W sytuacji, w której odpadł piccolo to każdy by odpadł, z gotenksem włącznie.


Ja nie odpadłbym, bo nie stawałbym przy samej krawędzi jak idiota :d


abyx92 napisał/a:
Buu ma dużo technik, prawda, ale znając życie zasnął by na turnieju, albo niechcący zabiłby przeciwnika zmieniając go w czekoladę, co skończyło by się dyskwalifikacją.


Widzę, że wesoła, nieskrępowana twórczość. To ja napiszę swój własny scenariusz - Buu wchłonąłby Jirena i powstałby El Hermano.


----

abyx92, musial3211

Jedna uwaga do Was obu - jesteście świadomi, że próbujecie obronić błędy DBSuper za pomocą innych błędów DBSuper? To że nasze kochane słabiaki tak dobrze sobie radzili na turnieju, nie jest dowodem ich przydatności, a dowodem braku logiki w tej serii.

Rozpatrujecie konsekwencje olania skali mocy i traktujecie je jako przesłankę, aby udowodnić swoje tezy, które maja uzasadnić olanie tej skali mocy przy wyborze skladu U7. Błędne koło, panowie, słaaabo!

-
Dodane: 02.02.2018 03:17 - Edytowane przez Karotte /
Karotte - Profil - user - 20% - 392
Tyruty, że też ci sie chcialo tlumaczyc, cos co bylo setki razy tlumaczone :d . Obawiam sie niestety, ze twoje tlumaczenie i tak nie przekona niektorych. Nie wiem, jak to dziala, ale wiele razy jak tlumaczono Roshiego, Moc Friezy, czy obecnosc dzieciakow, to zawsze znajda sie obroncy, co uznaja, ze to ma sens.

Z fuzją przez taniec jest inna sytuacja, bo nie wszyscy mają do niej dostęp.


Jakby Goten i Trunks uczestniczyli w turnieju i zrobili taniec fuzyjny :d . To na pewno saiynaskie dziewczyny, by tez go zrobily :d . One potrafia wszystko bez nauki. Zeno powiedzialby, ze mu sie podoba, a inni idac w ich slady, zrobili nieudane proby tanca fuzyjnego. Tak to sobie wyobrazam ;p.

-
Dodane: 02.02.2018 13:22 /
Regis819 - Profil - user - 0% - 79
Też się włączę.

Abyx92 - przyznać się do błędu to nie wstyd. Brnięcie dalej to już jednak jest wstyd. Akurat to czy Gotenks SSJ3 jest silniejszy od Super Buu jest oczywiste i można powiedzieć jest dogmatem - czyli w mandze i społeczności to jest fakt. Nie teoria.

Ja rozumiem że można się kłócić czy Gotenks był słabszy od Mystic Gohana ale bez jaj.

Gotenks to pole do gagów. Robił sobie jaja bo wiedział jaką ma przewagę. Obrywał tylko wtedy jak zupełnie lekceważył Buu. Sam zabiłby go kilka razy gdyby nie zdolności Buu do regeneracji. Buu można zabić tylko atakiem Ki niszczącym wszystkie komórki (genki, pewnie Kameha) - zbierał się do takiego ataku ale skończyła się fuzja.

Czy techniki ma słabe - NIE. Jest nawet pomysłowy (aż za bardzo)
Czy techniki są b. ważne ? Nie do końca. Ważne są jak jest nie duża różnica pomiędzy przeciwnikami. Jeżeli siła jest większa to nic się na to nie poradzi (Fat Buu jest dobrym przykładem)
Czy SSJ dla młodych jest wzięty z czterech liter? Nie do końca. Mimo wszystko wytłumaczono że hybrydy (pół Sajanie) mogą mieć wyższy potencjał. Gohan też miał go od urodzenia ale wtedy wojownicy wokół niego nie operowali takimi poziomami. Może gdyby od małego wiedział co do SSJ to szybciej by go złapał (Gohan jak miał ok. 10 lat wszedł na SSJ2).

Moim zdaniem jedyne logiczne wytłumaczenie braku młodych na turnieju zostało SPECJALNIE pokazane na turnieju: Beerus lub Whis powiedział że fuzja to ryzyko bo dwóch na raz może wypaść. Nie trzeba się zgadzać z taką strategią. Ale można przyjąć że to strategia defensywna, ofensywna by była biorą narwanego ale z większym potencjałem. Kwestia wyboru.

Prawda jest jednak taka że za dużo byłoby Sajan to raz, a dwa Kuirin i Roshi dali im więcej możliwości fabularnych (relacja z C18, Mafuba, gagi)


-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | Goteiarena - Gra Bleach
Polecamy