Ważna informacja News: Konkurs: Wielka Bitwa

Polecamy

Forum > Dragon Ball
Temat: Dragon Ball Super: Kontynuacja anime/Naprawa scenariusza
Dodane: 10.04.2018 19:30 /
breakingmirai - Profil - user - 20% - 372
Cześć wszystkim. Anime Dragon Ball Super dobiegło końca i spotkało się z różnymi opiniami, dzieląc przy tym fandom głównie na dwa obozy: fanów kochających Super i fanów wolących, by nigdy nie powstało. Nie o tym chciałem jednak porozmawiać, więc przejdźmy do meritum.
Anime posiadało wiele bzdur fabularnych, które niejednokrotnie ignorowały narzucone już wcześniej (przez poprzednie serie, a nawet wprowadzone w Super) zasady.
Moim zdaniem, była to wina tego, że praktycznie każdy odcinek pisany był przez inną osobę. Weźmy za przykład mangę. "Scenariusz"* napisany przez Akirę Toriyamę nie jest może najwspanialszą rzeczą, jaką kiedykolwiek stworzył, ale Toyotarou prowadzący w pojedynkę historię Smoczych Kul, robi to konsekwentnie i unika tzw. dziur fabularnych (inna sprawa, że i tak manga może się nie podobać - kwestia gustu).
Anime ma kilku "ojców", którzy są odpowiedzialni za stworzenie prawdziwego scenariusza, przez co jeden odcinek może zaprzeczać drugiemu w większym lub mniejszym stopniu.

Nie wiem dla ilu fanów, ale dla mnie, właśnie ten aspekt Super miał największe znaczenia. Słabą animację przeżyłem i po jakimś czasie nie przeszkadzała mi już tak bardzo, ale głupoty fabularne całkowicie skreśliły dla mnie cieszenie się nowym anime. Niektóre rzeczy mi się podobały, nie przeczę, ale przez cały run anime i nawet teraz, postrzegam je jak coś upośledzonego i niedorobionego.

Moje pytanie do was jest następujące:

Jak myślicie, co może zrobić Toei, jeśli już postanowi zająć się kontynuacją anime Super, żeby uniknąć tego, z czym mieliśmy do czynienia przez większość żywotu poprzedniczki? Jeden konkretny człowiek odpowiedzialny za napisanie scenariusza (np. Toshio) opartego na notatkach Akiry Toriyamy? Czy jedna osoba nadzorująca i stojąca z batem nad innymi, by wszystko trzymało się kupy?

Zapraszam do dyskusji.

*piszę w cudzysłowie, ponieważ to, co dostarcza Toyotarou/Toei Akira Toriyama, nie wygląda na pełnoprawny scenariusz, sądząc po różnicach w mandze i anime.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 10.04.2018 19:49 /
ironik - Profil - user - 20% - 375
Prawdopodobnie nic się nie zmieni, bo gdyby chcieli zmienic, to by nie popełnili tych błędów. Wydaje się wręcz niemożliwe, żeby oni byli tego nieświadomi i robili to przypadkiem. To nie jest pięciu wujów z wąsami, którzy spełniają swoje widzimisię tylko poważny biznes.
Pytanie tylko dlaczego to tak wygląda...Może właśnie tych błędów fani oczekują, żeby móc się wykazać na forach? :d A może rzeczywiście do tego stopnia marka jest silna, że może sobie na te głupoty pozwalać i mieć w dupie?

-
Dodane: 10.04.2018 21:34 /
Bobers25 - Profil - user - 40% - 696
Po prostu się nie spieszyć i napisać dobrze postacie, nie dawać niepotrzebnych rzeczy(np. Kosa blacka, poziom trunksa) i żeby wszystko było prowadzone konsekwentnie (np. Robienie z Blue idealnego poziomu a potem nagle zjada ki). Nikt nie oczekuje od nich poziomu animacji madhouse`a ani fabuły na poziomie Death Note tylko shounena z prosta fabułą, trzymającego się kupy, spójnego ze sobą. I walki żeby ciekawe były.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 11.04.2018 18:53 /
Seneka - Profil - user - 70% - 2355
Dawno się nie logowałem na forum, a tu dalej pyskówki i na siłę bronione jest Super bo jest nowe xD
szczerze bym chciał by zapomniano o Super przy tworzeniu nowej serii zostawiając tylko poziomy typu God, które były już w kinówce

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 20.04.2018 16:30 /
Moliz - Profil - user - 0% - 2
Mnie najbardziej razi w oczy to, że wszyscy dostają "power-up" co chwile, bez żadnego wysiłku. W DB,DBZ a nawet w GT( w zasadzie tylko goku) wszyscy ciężko trenowali. Czy to grawitacja x10+, czy komnata ducha i czasu postacie trenowały dając z siebie wszystko. w DB Super wszystko i wszyscy są tak Super, że wystarczy jeden dzień Gohan+Piccolo i już są prawie jak god blue. Wiadomo, że są słabsi lecz anime tego nie pokazuje. Oglądając anime widzimy wszystkich robiących takie same zniszczenia itp. Ten cały turniej to jeden wielki wysyp "power upów z dupy" Saiyanie z 6 wrzechświata, chudzi jak patyki dostają kolejne moce aż w koncu Goku używa ultra instynktu. Nameczanie którzy scalili się z "całą planetą" to chyba jedyny sensowny wzrost mocy w tym całym superlandzie. Chociaż i tak byli słabi, może nameczanie z 6 wrzechswiata mieli po 1 jednoste mocy hihi...

Druga sprawa to Goku. Jest głupi, nawet bardzo. To pusty, zapatrzony w siebie debil. Przed super goku chciał być silny, lecz robił wszystko żeby chronić ziemie, bliskich, świat. Przynajmniej anime tak pokazywało.( coś czytałem, że Toriyama inaczej go widział ale mniejsza o to) W super mamy debila co chce być najsilniejszy i tyle. Już nie wspominając o innych postaciach. Gohan po przegranej z Freeza coś gada, że chce chronić rodzine a za chwile odmawia treningu bo konferencja naukowa. No bez jaj. (Mogłem coś pomylić z odcinkami, postaciami w końcu jestem tylko człowiekiem)

Jak już było wspomniane, niech lepiej napiszą postacie, uzasadnią przypływy poziomu mocy, no i niech coś zrobią żeby było widać jak postacie są potężne.
Chciałbym, żeby porzucono poziomy God, bo będziemy mieli wojowników tęczy zamiast Z. Już nawet SSJ4 z GT bardziej nawiązywał do Saiyan( forma Ozaru, następnie małpo-człowiek). Jest to tylko moje zdanie, nie podoba mi się super, ale fajnie że coś powstaje.

-
Dodane: 20.04.2018 23:46 /
breakingmirai - Profil - user - 20% - 372
Moliz

Yup, niech lepiej napiszą postacie i power levele*, żeby wszystko miało ręce i nogi. Zgadzam się, że SSJ4 miał lepsze podwaliny niż God/Blue. Przynajmniej nie wzięło się to "znikąd".
Tak czy siak, SSJGod mi się podobał, a Blue to jakiś brzydki, leniwy żart.

*nie chodzi mi tutaj o jednostki mocy, a o jasne ukazanie hierarchii mocy, czego zdecydowanie brakowało w Super, a co zawsze było jasne i klarowne w DB/DBZ i nawet w GT.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 21.04.2018 11:46 - Edytowane przez Nameless14 /
Nameless14 - Profil - user - 10% - 215
breakingmirai napisał/a:
Jak myślicie, co może zrobić Toei, jeśli już postanowi zająć się kontynuacją anime Super, żeby uniknąć tego, z czym mieliśmy do czynienia przez większość żywotu poprzedniczki? Jeden konkretny człowiek odpowiedzialny za napisanie scenariusza (np. Toshio) opartego na notatkach Akiry Toriyamy? Czy jedna osoba nadzorująca i stojąca z batem nad innymi, by wszystko trzymało się kupy?

Po pierwsze: w ogóle nie powinni kontynuować. DB ma już jakieś ~600 odcinków, a może i więcej. Przez cały czas bohaterowie rosną w siłę. Jak długo można to ciągnąć? Ile można wymyślać coraz to nowych "najsilniejszych we wszechświecie" przeciwników, żeby to miało sens? Ile power upów można dawać bohaterom, żeby to jakieś pozory logiki stwarzało? Jak można wplątać sensownie w wydarzenia o takiej skali bohaterów, którzy już dawno powinni byli osiągnąć swój limit? No cóż, trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Jak chcą robić coś w świecie DB, to nie kontynuują DBS, a niech zrobią jakieś spin offy, prequele czy wydarzenia odległe w czasie o wiele lat, które będą miały niewiele wspólnego z wydarzeniami z np. DBZ.

Po drugie: jak chcą robić porządnie, to niech wrócą do modelu, który sprawdził się najlepiej, a więc sposobu pracy z okresu DB i DBZ. Niech pisze wydarzenia w całości Akira i niech konsultuje to na bieżąco z tym zespołem od anime, który odpowiedzialny był za produkcje odcinków w latach 80' i 90'. Nawet jeśli jednak żyją, to problem jest taki, że dawno wypadli z rytmu. Przed przystąpieniem do pracy każdy z nich powinien usiąść i obejrzeć *wszystkie* odcinki, które ukazały się do tej pory, żeby wiedzieć, na czym się stoi, a każdy potencjalnie nowy odcinek konsultować ze sobą razem, by wszystko było spójne z całym uniwersum (bo niemożliwe, żeby jedna osoba ogarnęła cały już ten dość skomplikowany świat). To by jednak wydłużyło proces produkcji.

Po trzecie: jeśli ma się to podobać nam, a więc starym widzom, to właśnie my powinniśmy być targetem produckji. My się starzeliśmy razem z DB, które wraz z rozwojem akcji stawało się coraz poważniejsze (od perypetii z Pilafem do demona na koniec DB i brutalne walki z psychopatami z DBZ). A niestety nie będziemy, bo w naszej grupie wiekowej jest już stosunkowo niewiele osób, które są gotowe wygospodarować swój czas na oglądanie tego czy ładowanie w to kasy. Zresztą dzieci są łatwiejszym targetem. Nie będzie więc powagi sytuacji, brutalności czy wystarczająco ambitnej fabuły, by nam się spodobało.

Po czwarte: dla DB raczej nie ma ratunku, bo dosłownie wszystko wskazuje na to, że nudzi to samego Akirę. Jeśli w nim nie ma pasji, to i produkt nie będzie pasjonujący. Widać było jeszcze w trakcie tworzenia "oryginału", że samemu Akirze zmieniały się koncepcję w trakcie tworzenia. Od lekkiego anime przygodowego/martial arts po typową bijatykę. Plotki były takie, że Akira chciał skończyć DBZ znacznie wcześniej niż się faktycznie skończyło, a ciągnął dalej z uwagi na namowy fanów i współpracowników. Czy to prawda nie wiem, ale jestem skłonny w to uwierzyć. W każdym razie na większą współpracę przy GT już się namówić nie dał, co jasno świadczy, że był tym mocno zmęczony. Przy DBS pisze jakieś pseudo-scenariusze na tyle dziurawe, że można z nich wyciągnąć cokolwiek. Dość jasno wskazuje to na opcję, że to zwykły skok na kasę i nic więcej.

Po piąte: DBS było tak słabe, że po prostu nad tym należy spuścić zasłonę milczenia, a nie kontynuować to.

-
Dodane: 21.04.2018 17:44 - Edytowane przez MainWar /
MainWar - Profil - user - 0% - 67
A gdzie trzecia grupa (i chyba najliczniejsza) czyli ludzie którzy nie lubią jakości Super ale wciąż cieszą się z kontynuacji? :d

Toyo nie jest dużo lepszy i nie nadaje się do pisania fabuły. Albo znaleść nowego pisarza (Mitsutoshi Shimabukuro by się nadał do DB na przykład) i bazować anime na scenariuszu od niego bo Akira nie umie pisać scenariuszy (nie są szczegółowe i zbyt dużo trzeba dokładać do nich by coś wyszło) albo dać sobie spokój z anime bo Toei już dwa razy udowodniło, że się do tego nie nadaje i robić co rok filmy kinowe i jakieś pojedyncze OVA/specjale.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 21.04.2018 23:07 - Edytowane przez Bartek30 /
Bartek30 - Profil - user - 100% - 5305
Nameless14
Z 90% twoich pretensji jest moim zdaniem mało uzasadniona, i napisana chyba tylko po to aby cokolwiek napisać i doczepić się na siłę.


Po pierwsze: w ogóle nie powinni kontynuować. DB ma już jakieś ~600 odcinków, a może i więcej. Przez cały czas bohaterowie rosną w siłę. Jak długo można to ciągnąć? Ile można wymyślać coraz to nowych "najsilniejszych we wszechświecie" przeciwników, żeby to miało sens? Ile power upów można dawać bohaterom, żeby to jakieś pozory logiki stwarzało? Jak można wplątać sensownie w wydarzenia o takiej skali bohaterów, którzy już dawno powinni byli osiągnąć swój limit? No cóż, trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Jak chcą robić coś w świecie DB, to nie kontynuują DBS, a niech zrobią jakieś spin offy, prequele czy wydarzenia odległe w czasie o wiele lat, które będą miały niewiele wspólnego z wydarzeniami z np. DBZ.


A niby dlaczego nie powinni, bo ty tak uważasz?
Właśnie ta niesłabnąca popularność DB sprawiła że kontynuacja powstała, a więc POWINNI, dzięki tej niesłabnącej popularności DB, i co z tego że ma 600epków, a ile ma takie naruto a końca nie widać?
Przez cały czas bohaterowie rosną w siłę

No bo oto głównie chodzi w DB?
Heloł, to co mają robić, słabnąć? albo przez 50epkó grać w karty?
Ile można wymyślać coraz to nowych "najsilniejszych we wszechświecie"

Jak widać, da się, póki sensownie idzie wytłumaczyć siłę nowych postaci, a nowe universa idealnie to wyjaśniają.

Z power upami, podobnie, choć tu już bliżej miałeś do sensownych argumentów, bo faktycznie niektóre powery są takie same jak zawsze, czyli wkurzenie się daję moc albo przemianę.

Choć najnowsze UI nie wymaga wkurzenia się, tylko wymaga ogromnej woli nie przegrania.

Ile power upów można dawać bohaterom, żeby to jakieś pozory logiki stwarzało? Jak można wplątać sensownie w wydarzenia o takiej skali bohaterów, którzy już dawno powinni byli osiągnąć swój limit? No cóż, trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość.

Można im dawać tyle ile się autorowi wymarzy, bo to nie rzeczywistość, a "bajka"

Jak chcą robić coś w świecie DB, to nie kontynuują DBS, a niech zrobią jakieś spin offy, prequele czy wydarzenia odległe w czasie o wiele lat, które będą miały niewiele wspólnego z wydarzeniami z np. DBZ.


Już to jest, nazywa się DB minus od Akiry ( albo manga z Jaco ) może i mało, ale JEST.

Po drugie: jak chcą robić porządnie, to niech wrócą do modelu, który sprawdził się najlepiej, a więc sposobu pracy z okresu DB i DBZ. Niech pisze wydarzenia w całości Akira i niech konsultuje to na bieżąco z tym zespołem od anime, który odpowiedzialny był za produkcje odcinków w latach 80' i 90'. Nawet jeśli jednak żyją, to problem jest taki, że dawno wypadli z rytmu. Przed przystąpieniem do pracy każdy z nich powinien usiąść i obejrzeć *wszystkie* odcinki, które ukazały się do tej pory, żeby wiedzieć, na czym się stoi, a każdy potencjalnie nowy odcinek konsultować ze sobą razem, by wszystko było spójne z całym uniwersum (bo niemożliwe, żeby jedna osoba ogarnęła cały już ten dość skomplikowany świat). To by jednak wydłużyło proces produkcji.


Aha... niech robią tak jak DB i DBZ?
Czyli maja zrobić kopię DBZ i DB?
Hmmmm... zaraz już coś takiego było zdaje się, nazywa się GT!
I coś nie pykło gdy zrobili kopie DBZ i DB.
Więc chyba lepiej że zrobili to inaczej i dodali coś NOWEGO a nie kopię starego.

Przecież Akira pisze w CAŁOŚCI scenariusz, a to że czy to TOEI czy ten toyotaro sobie go zmieniają, to już nie jego wina.
I sorry ale DBS jest w 100% spójne z universum DB, i tylko dodaje nowe rzeczy, więc o co te pretensje?

Po trzecie: jeśli ma się to podobać nam, a więc starym widzom, to właśnie my powinniśmy być targetem produckji. My się starzeliśmy razem z DB, które wraz z rozwojem akcji stawało się coraz poważniejsze (od perypetii z Pilafem do demona na koniec DB i brutalne walki z psychopatami z DBZ). A niestety nie będziemy, bo w naszej grupie wiekowej jest już stosunkowo niewiele osób, które są gotowe wygospodarować swój czas na oglądanie tego czy ładowanie w to kasy. Zresztą dzieci są łatwiejszym targetem. Nie będzie więc powagi sytuacji, brutalności czy wystarczająco ambitnej fabuły, by nam się spodobało.


Skoro są smaczki z DB i DBZ to między innymi targetem tez jesteśmy "MY" stare chłopy co oglądały to za gimbazjum, chcieli po prostu przy okazji narobić nowych fanów, anie tylko podjarać starych.
Ale gdyby było DBS w 100% dla starych fanów, to by były pretensje że to tylko FANSERWIS, więc tak źle a tak nie dobrze, co?
NIE DA SIĘ DOGODZIĆ WSZYSTKIM, nie da się.


Po czwarte: dla DB raczej nie ma ratunku, bo dosłownie wszystko wskazuje na to, że nudzi to samego Akirę. Jeśli w nim nie ma pasji, to i produkt nie będzie pasjonujący. Widać było jeszcze w trakcie tworzenia "oryginału", że samemu Akirze zmieniały się koncepcję w trakcie tworzenia. Od lekkiego anime przygodowego/martial arts po typową bijatykę. Plotki były takie, że Akira chciał skończyć DBZ znacznie wcześniej niż się faktycznie skończyło, a ciągnął dalej z uwagi na namowy fanów i współpracowników. Czy to prawda nie wiem, ale jestem skłonny w to uwierzyć. W każdym razie na większą współpracę przy GT już się namówić nie dał, co jasno świadczy, że był tym mocno zmęczony. Przy DBS pisze jakieś pseudo-scenariusze na tyle dziurawe, że można z nich wyciągnąć cokolwiek. Dość jasno wskazuje to na opcję, że to zwykły skok na kasę i nic więcej.


Jakiego ratunku?
A przed czym DB trzeba ratować? kiedy ma się świetnie, a na popularności tylko zyskuje?
Co ty za brednie piszesz.

Tak zgadzam się, Akirę znudziło DB, ale za czasów gdy robił Buu sagę, teraz wróciła mu ochota na DYBY, dowód?
DBS i inne projekty DB ( filmy )
On po prostu nie chce wracać do pisania molochów na lata, bo jest już STARY chłopie, daj mu żyć, to nie robot.

Po piąte: DBS było tak słabe, że po prostu nad tym należy spuścić zasłonę milczenia, a nie kontynuować to.

A kto tak powiedział że było słabe?
TY?
To że dla ciebie i kilku innych osób było słabe, to nie znaczy że dla WSZYSTKICH.
Pisz za siebie, a nie za innych.

Zaznaczam że nie mam nic do ciebie, że nie podoba ci się DBS, bo masz takie prawo jak każdy do swojej opinii.
Chodzi mi oto że twoje argumenty były w większości totalnie bezsensowne...

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 21.05.2018 21:09 /
Gosen - Profil - user - 0% - 11
Marka umarła wraz z pojawieniem się brata Vegety i jego "żony". Od tamtej pory przebijała dno wielokrotnie i zgadzam się z kolegą wyżej że S jest nie do odratowania, a będzie tego więcej, byle wydoić. Większość klasyków tak umiera. Nigdy nie byłem fanem SW, ale współczuje fanom że dostają to co dostają, chociaż chyba nic tak nisko nie upadło jak właśnie DB.

-
Dodane: 22.05.2018 01:26 /
wlosek17 - Profil - user - 30% - 462
Hmmmm.... co można by było....

No tak przede wszystkim grafika... fakt przez połowę DBSA była słaba i już.

Druga sprawa... power upy - tu bym się skupił na nieco wolniejszym zwiększaniu mocy bo to co w DBS było to nawet DBZ mięknie. Tu przeskok siły moim zdaniem był większy niż DBZ do DB. DBS miał jeszcze większą różnicę niż w stosunku do DBZ. Boska siła to inny świat i tyle.

Większe skupienie na fabule, więcej tragizmu i dramatyzmu - chociaż teraz o tragizm i dramatyzm będzie ciężko bo teraz są Super Dragon Ball i można nimi zrobić wszystko.

Ogólnie sagi powinny być bardziej rozciągnięte odcinkowo tak jak w DBZ no i mamy komplet, dzięki takim zabiegom następna saga mogłaby przerosnąć DBZ.

A co można zrobić żeby naprawić DBS? Moim zdaniem wypuścić DBS manga version czyli idealne odwzorowanie na podstawie mangi i tyle.

-
Dodane: 22.05.2018 06:40 - Edytowane przez Bartek30 /
Bartek30 - Profil - user - 100% - 5305
Tylko po co naprawiać DBS, kiedy jest dobre?
No ewentualnie mogliby naprawić odcinki ze słabszą grafiką i już, ale tego na 99% nie zrobią, przynajmniej nie maskują tego że zrobili fuszerkę z początku.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 22.05.2018 10:47 - Edytowane przez Gosen /
Gosen - Profil - user - 0% - 11
Naprawy scenariusza to właściwie od Buu sagi byłyby potrzebne.

-brak wciskania na siłę SSJ Gotenowi i Trunksowi, Gotenks i tak dałby radę, więc nie trzeba na siłę wyrównywać mocy
-niepotrzebne SSJ3? ewentualnie bardziej użyteczne i z większym wysiłkiem (jako moc tylko dla zmarłych, bo śmiertelnicy nie ujadą, a tak naprawdę gdyby był czas w oryginalnej historii Goku mówił, że nie ma problemu by nauczyć SSJ3 Gotena czy Trunksa!)
-rozwinięte wątki wojowników w zaświatach, więcej fajnych postaci jak Paikuhan
-znacznie potężniejsze Kaioshiny (chwila grozy Piccolo, a potem walka z Vegetą i poniżenie księcia Saiyan lub coś w tym stylu)
-rozwinięte wątki świata Kaioshinów i Demonów

W S musiałoby się zmienić totalnie wszystko. Jedyne co może ewentualnie jest do odratowania to saga Zamasu i UI jako ostateczna forma (ale jedyna nowa!). God SSJ to SSJ4 (lub złota wersja) i tyle. Pozbycie się fatalnie wyglądających postaci pokroju Monaki, Zeno, Cabby czy shemale Broly. W sumie Frost wygląda biednie jeszcze i Jiren jak visitor z South Park :d Akcja powinna się dziać, gdy jest już Ub i nastoletni Gotenks.

-
Dodane: 22.05.2018 13:34 - Edytowane przez Ruqer /
Ruqer - Profil - user - 70% - 2356
Bartek30 napisał/a:
Tylko po co naprawiać DBS, kiedy jest dobre?

Nie jest [wesoly]

Fanservice był teraz, jest teraz i prawdopodobnie będzie. Robienie anime dla starszych nie oznacza fanservice'u, a utrzymaniu klimatu, brutalności i charakteru postaci, a nie sranie final flashami i galick gunami, które były pierwotnie użyte raz i zapomniane. Czy przywracanie starych postaci do walki, chociaż już na poziomie starego piccolo chowali głowę w piasek.

Co do spin-offow o których napisałeś - one są kiepskie, tak jak wszystko Akiry po skończeniu 42 tomu mangi db.

Jeżeli chodzi o dbs, to Akira nie pisał w całości scenariusza. Proszę nie kłamać. Potwierdzenie, że tak ni było jest w licznych wywiadach, które nie wiem z jakiego powodu ignorujesz. Toyo nawet mówił, że Akira opisuje bardziej kiepskie żarty niż to co faktycznie powinno być w każdym scenariuszu(dialogi, podstawy scenerii, przebieg walki itd.). Często było pisane że Akira dawał tylko zarys scenariusza. Gość bez swoich edytorów dalej rysowalby głupie komedie, a o jego nazwisku szybko by zapomnieli. W dodatku jest mega leniwy. Nawet przy tym filmie choć robi więcej to spotyka się z twórcami filmu raz na miesiąc albo dwa. No rzeczywiście mu się chce xDDD

Co do motywu "stawanie się silniejszym i silniejszym", to co zrobili w dbs to najgorsze co można było zrobić w takim shonenie, który ma mieć kontynuację. Inaczej nie robiliby AŻ TAK GIGANTYCZNEGO skoku mocy, przekazaliby pałeczkę innym postaciom, wgl pytanko czy w dbs widzieliśmy gotena w ssj? Jak tak to ile czasu dostał? Mogliby zrobić spin offy anime, zasiac większą intrygę. A co oni zrobili w dbs? Na początku anime dali moc kilkanaście tysięcy razy większą moc głównej postaci(bez żadnego treningu itp.) i wskrzeslili wroga sprzed 20lat i również dali mu tą gigantyczną moc xD no piękny scenariusz.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 22.05.2018 13:40 /
Alfaro - Profil - user - 20% - 302
Niech Fani dalej robią kontynuację DBZ z bogiem Akumo, dla mnie bomba. Dla przypomnienia, bo a nóż widelec ktoś nie widział:

https://www.youtu...oxYeIlO7QE

----- Podpis --------------------
"We are the Borg, resistance is futile"
-
Dodane: 22.05.2018 15:00 - Edytowane przez Bartek30 /
Bartek30 - Profil - user - 100% - 5305
Ruqer
Nie jest [wesoly]


Jest, skąd to wiem?
Patrz oceny.

Gosen
Nie rozpędziłeś się za bardzo?

Nie ty tworzysz scenariusz pod DB, to że TY byś chciał aby było po twojemu to nie ma nic do rzeczy.

-rozwinięte wątki wojowników w zaświatach, więcej fajnych postaci jak Paikuhan

Tutaj nie ma czego rozwijać bo paikuhan i inni jego koledzy to były fillerki.

-rozwinięte wątki świata Kaioshinów i Demonów

To już mamy w DBS, nie licząc demonów.
Całą hierarcha kaioshinów elegancko przedstawiona i wiele więcej.

W S nie ma potrzeby nic zmieniać, bo tak właśnie miało S wyglądać.
To że ty byś pozmieniał to i owo w sumie nie ma żadnego znaczenia.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 22.05.2018 15:09 /
kamilpro123 - Profil - user - 10% - 150
DBS jest "FILERKIEM", więc nie musi się zgadzać z DB/DBZ, pomimo że ma tyle dziwnych błędów fabularnych... i wgl ten DBS to jakaś pomyłka która nie powinna powstać...

----- Podpis --------------------
https://www.faceb...190505632/

-
Dodane: 22.05.2018 15:14 - Edytowane przez Bartek30 /
Bartek30 - Profil - user - 100% - 5305
kamilpro123 napisał/a:
DBS jest "FILERKIEM", więc nie musi się zgadzać z DB/DBZ, pomimo że ma tyle dziwnych błędów fabularnych... i wgl ten DBS to jakaś pomyłka która nie powinna powstać...


Nołp.
DBS z fillerkiem ma tyle wspólnego co DBZ, czyli posiada kilka fillerowych epków i tyle, a ogólnie jest to coś jakby kontynuacja a w zasadzie dopełnienie wydarzeń które się działy między końcem buu sagi a turniejem z uubem.

Tak czy inaczej DBS nie jest żadnym fillerem dlatego się zgadza z DB i DBZ, filerkiem to będzie ta nowa seria od DB heroes, ale zapowiada się bardzo fajnie :)

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 22.05.2018 15:28 /
kamilpro123 - Profil - user - 10% - 150
to niezły ten filer DBS gdzie Dende wspomina Goku o Uubie a pod koniec DBZ nie wie co to za dziecko xd :d

----- Podpis --------------------
https://www.faceb...190505632/

-
Dodane: 22.05.2018 15:45 - Edytowane przez Bartek30 /
Bartek30 - Profil - user - 100% - 5305
kamilpro123 napisał/a:
to niezły ten filer DBS gdzie Dende wspomina Goku o Uubie a pod koniec DBZ nie wie co to za dziecko xd :d


Nie pamiętam dokładnie tego momentu, ale nikt w DBS o uubie nie wspominał ( nikt nie wypowiada imienia uub )
Mówili tylko coś tam że możliwe że już reinkarnacja złego buu gdzieś tam jest, czy jakoś tak.

----- Podpis --------------------
-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | Goteiarena - Gra Bleach
Polecamy