Ważna informacja News: Kosmiczni.pl: Start 15 serwera, Brolly i KONKURS dla graczy!

Polecamy

Dodane: 18.06.2018 13:57 /
Ruqer - Profil - user - 70% - 2560
DuchVegety
Psst... Jest wiele rodzajów inteligencji. Jest też wiele rodzajów testów na inteligencję, a to, że większość opiera się na matematyce to inna sprawa.

To, że teraz młodsi zamiast się czegoś nauczyć wola obejrzeć tzw. Kupsztyla to fakt.

Wolą obejrzeć coś co jest "modne" i "fajne", a dlaczego jest fajne? Bo wszyscy tego słuchają, a wszyscy słuchają bo media i społeczeństwo nakręcają, no i mamy taki efekt sieciowy.

Ah ostatnio miałem taką sytuację, w której powiedziałem dziewczynie mojego kumpla(taka dość toksyczna) pewną "prawdę życiową", oczywiście ona mnie olała, bo przecież kim ja jestem, żeby cokolwiek wiedzieć. Okazało się, że kilka tygodni później poszła do teatru i usłyszała dokładnie to samo co ja jej wcześniej mówiłem, teraz posłuchała, dlaczego? Bo ktoś "mądry" w jej oczach to powiedział (oczywiście nie wspominała o tym, że ja już wcześniej jej to tłumaczyłem).

Wniosek z tego taki, że ludzie zamiast samodzielnie myśleć i dojść do jakiś refleksji czekają aż ich "autorytety" to powiedzą.

Teraz tak jest, że autorytetem jest ktoś znany, a nie ktoś kto mówi mądrze i kogo popieramy, nie dlatego, że jest znany i lubiany przez wszystkich, a dlatego, że żyje i zachowuje się zgodnie z naszymi ideałami.

Gdyby usłyszeli coś mądrego od swojego nauczyciela ze szkoły to by go wysmiali, ale gdy dokładnie te same słowa wypowie Np jakaś Anna Lewandowska czy ktoś taki to nagle zaczynają się zdjęcia w tle i "oh ah jaka ona super mądra".

Dzisiejsze społeczeństwo to społeczeństwo pustych ideałów i autorytetów.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 18.06.2018 16:12 /
BetJr - Profil - user - 0% - 66
Dodam tylko od siebie nic nie wnoszącą drobnostkę... ludzie nie chcą i nie będą się uczyć na czyichś doświadczeniach, bez względu , na czyich historiach się opierają... . Taka już nasza natura :d

-
Dodane: 18.06.2018 19:01 /
tyruty - Profil - user - 20% - 371
KaKa napisał/a:
Dlaczego uważam to za głupotę, albo dążenie do głupoty? Dlatego, że jest to absolutne wyrzucenie z życia ciekawych wartości. Mało kto wśród młodych kultywuje swoje pasje, mniej lub bardziej pożyteczne dla nich. Sport często odpada, nauka czegokolwiek też. Taki plus życia na pokaz, że na siłownię chodzą, ale chodzą tam po to, żeby zrobić fotki i się nimi pochwalić. Może ty takich motywacji nie uznajesz za głupie, ja tak.


1. Wkładasz wszystkich do jednego wora:
https://pl.wikipe...rupy_obcej

2. Socjalizacja nie jest pożyteczna? A może po prostu nie rozumiesz mechanizmów społecznych, które stoją za takimi działaniami?

3. Jakie znaczenie ma motywacja (chwalenie się), jeżeli jest pozytywny efekt (aktywność fizyczna)? Zdajesz sobie sprawę, że budowanie własnego wizerunku w grupie to jedna z najważniejszych motywacji człowieka?
https://pl.wikipe...ia_potrzeb

4. Jak to ma się do ogłupiania w tym sensie, jaki omawiany jest w temacie?


KaKa napisał/a:
Prawdopodobnie nie uczyłeś się w szkole średniej w ciągu ostanich 4 czy 5 lat, więc nie wiesz jak wygląda nowa podstawa programowa, która według nauczycieli jest marnowaniem czasu. Nikt nas niczego tam nie uczy, bo każdy wie, że nie ma czego, bo to nie jest rozszerzenie zagadanień, to skupienie w jeden temat całego działu z gimnazjum. To absolutnie nie ma sensu, bo nic z tego się nie wynosi.


Nie muszę znać z autopsji nowej podstawy programowej, aby wiedzieć, jak ona wygląda. Zanim napisałem to, do czego się tutaj odnosisz, skonsultowałem się ze stroną MEN i zajrzałem do ustawy.

Dzięki temu wiem, że to:

KaKa napisał/a:
Na takiej fizyce masz 3 działy sprowadzające się do kilku zagadnień w ciągu roku.


Jest nieprawdą taką samą jak stwierdzanie, iż w szkole średniej jest tylko powtórka z gimnazjum. Oczywiście sprawdziłem w nowej podstawie programowej, tj. z 2012 roku. Jak sądzę, właśnie ona obowiązywała Ciebie.

To że w Twojej szkole Twoi nauczyciele nie mieli co robić w sali to inna bajka, bo to jest po prostu jednostkowy przypadek, który niekoniecznie rzutuje na ogół.

W swoich wywodach przez cały czas opisujesz i opierasz się na własnych doświadczeniach, co naturalnie nie jest ani zbyt miarodajne, ani zbyt przekonujące. Jesteś tylko jeden, a polska edukacja to kilkaset tysięcy ludzi w szkołach średnich.

Mnie nie interesuje to, jak sytuacja wygląda w jednej czy w dwóch szkołach. Sam chodziłem do liceum, więc wiem, jak założenia programowane rozmijały się z praktyką w moim LO, jak działo się w szkołach znajomych itd. Tyle że nie próbowałem wtedy wyrabiać sobie opinii na tej podstawie, skoro byłem świadomy, iż to są po prostu przypadki jednostkowe i nie da się zrobić tu sensownego uogólnienia.

Pomijając to, że uczniowie od zawsze narzekali na szkolę, na program itp. Ba, nawet nauczyciele często tacy są. Cóż, polska mentalność narzekacza. Chociaż u nauczycieli to rozumiem - jakbym zarabiał takie grosze przy takich obowiązkach, to też by mi nic nie pasowało :d


KaKa napisał/a:
Może dlatego, ze portale społecznościowe ogłupiają w inny sposób i kierunkują ludzi w inna stronę, a to, co ty uważasz niedouczeniem, moim zdaniem nie miałoby absolutnie żadnego wpływu na społeczeństwo, bo te godziny były zmarnowane.


Może były zmarnowane w Twojej szkole, bo sobie źle wybrałeś? Nie powinny być zmarnowane, a jeżeli jednak są, to nie oznacza, że od razu jest winny system czy założenia, jakie on posiada.

Zwróć uwagę na to, że ja wypowiadam się cały czas właśnie o założeniach. Stoję na stanowisku, że edukacja w szkołach średnich powinna być szeroka, gdyż wpływa na świadomość społeczną jednostki, a Ty mi mówisz, że to bez znaczenia, bo te godziny były zmarnowane w Twojej szkole. Serio nie widzisz tutaj poważnego zgrzytu merytorycznego?


KaKa napisał/a:
A może, gdyby zamiast męczyć niektórych natłokiem wiedzy z wielu dziedzin, skupić się na tym, co lubią, co umieją, i pomóc im się rozwinąć, to nie buntowaliby się przeciwko szkole i nie spędzaliby życia na melanżach?


Bardzo naiwna sugestia.


KaKa napisał/a:
99,9% osób może być w czymś dobra. Gdybym był zawczasu mądrzejszy to zamiast skupiać się na ocenach, skupiłbym się na poszukiwaniu takiej umiejętności, której posiadanie da mi w przyszłości korzyści. I już bym ją posiadł.


Wyrażenie kluczowe: gdybyś był zawczasu mądrzejszy.
Ale nie byłeś. Tak samo jak nie byli prawie wszyscy byli inni. Dlatego napisałem, że okrojenie edukacji nie sprawi, że ludzie nagle zaczną się realizować. Nie zaczną, bo po prostu zwykle nie są ani dość mądrzy, ani ogarnięci, ani utalentowani.


KaKa napisał/a:
Dlatego szkoła "wychowuje", tak? Nie spotkałem się ze skutecznym wychowaniem od drugiej klasy gimnazjum. Najgłupsze teksty pokroju "ustąp głupszemu" promujące patologię, albo odpowiedzialność grupowa. No nie polecam.


Ja piszę o przygotowywaniu, a Ty o wychowywaniu. To nie jest to samo.
Co więcej, wychowywanie w tak wąskim znaczeniu, jakiego użyłeś w drugim zdaniu, powinno się zakończyć raczej w szkole podstawowej, więc jeżeli jeszcze w gimnazjum słyszałeś teksty w stylu "ustąp głupszemu" to trochę słabo, ale to są tylko Twoje doświadczenia.



KaKa napisał/a:
Z drugiej strony nauczyciele historii już się łapią za głowę, bo będzie jeszcze więcej historii w szkole średniej, a to oznacza, że będą prawdopodobnie powtarzać materiał jeszcze jeden raz, albo będą musieli omawiać to wszystko jeszcze bardziej szczegółowo.


To brzmi tak, jakby ta historia w szkole miała chociaż namiastkę szczegółowości... Co jak co, ale ten akurat przedmiot powinien być omawiany ze 2-3 razy szerzej.


KaKa napisał/a:
Dla ciebie nieadekwatne, a dla mnie jak najbardziej. Gdybym tego nie dodał to ty (chociaż ty nie, bo sprawiasz wrażenie inteligentnego) albo inni mogliby zaraz dodać, że piszę tak, bo miałem problemy w szkole, bo nie znam historii, bo nie chce mi się uczyć, cokolwiek.


Niepotrzebna asekuracja. Ktoś może w tej chwili stwierdzić, że skończyłeś technikum, nie poszedłeś na studia, a teraz nie możesz znaleźć pracy i jesteś sfrustrowanym nieudacznikiem, więc zwalasz winę na szkołę, która rzekomo nie pozwoliła Ci rozwinąć swojego potencjału. I co?

Nie ma sensu bronić się przed potencjalnymi zarzutami tego rodzaju. A Twoje słowa zabrzmiały tak, jakbyś się pochwalił, że miałeś 6 z przyrody w szkole podstawowej. Po prostu śmiesznie i niepotrzebnie.





DuchVegety napisał/a:
Poziom edukacji z roku na rok jest co raz niższy, jeśli tego nie widzisz zapytaj nauczycieli bądź wykładowców, albo zajrzyj do książek i zobacz jak się zmieniały na przestrzeni lat.


Mam w rodzinie nauczycieli, sam prowadzę zajęcia na uczelni, a wczoraj zapoznałem się szeroko z podstawą nauczania w szkole średniej. Powtarzasz stereotypową, popularną opinię, która nie ma sensownego oparcia w faktach. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale w naszym kraju każda taka opinia naturalnie staje się powszechna, bo mamy mentalność narzekaczy, wszystko nam nie pasuje, z roku na rok jest coraz gorzej, świat schodzi na psy, bla bla bla. Ale to że dana opinia jest popularna, nie oznacza, że jest słuszna, skoro nikt jej nie weryfikuje nawet...

Ciekawe jest to, że ludzie mówiący o obniżeniu poziomu nie bardzo umieją to uargumentować i podać przykłady. A jak się zapyta tych bardziej ogarniętych, to człowiek się dowie, że po prostu zmieniono nacisk na nauczane elementy i poziom wcale nie spadł :d

Konkrety proszę.

DuchVegety napisał/a:
Mógłbym długo wymieniać choćby to że lektury są niedopasowane


Które i dlaczego?
Co to znaczy, że lektura jest "niedopasowana"?

DuchVegety napisał/a:
historia w każdym nowym etapie zaczyna się na antyku, a kończy na I wojnie światowej.


Bzdura, sprawdziłem.


DuchVegety napisał/a:
Nie będę nawet wspominał o szkolnictwie wyższym bo ono jest tragiczne co zresztą pokazują wszelkie badania.


Niech zgadnę - żadnych z nich nie czytałeś.


DuchVegety napisał/a:
Podstawowym błędem jest tzw darmowe szkolnictwo które jedynie sprawia że ludzie studiują jakieś dziwne kierunki, właściwie teraz to chyba każdy studiuje no bo przecież za darmo dają...


Pisałem o tym wcześniej - mamy dewaluację wykształcenia wyższego ze względu na jego powszechność. To oznacza, że zmieniła się średnia, ale nie oznacza, że coś złego dzieje się ze szkolnictwem wyższym jako takim, bo te ośrodki naukowe, które wcześniej trzymały poziom, nadal go trzymają. Innymi słowy - potencjał naukowy kraju nie spadł.
Ba, może nawet wzrósł ze względu na rosnącą pozycję AGH-u na arenie międzynarodowej.

Inna kwestia jest taka, że młodsze pokolenia już powoli załapują, iż studia nie dają im żadnej gwarancji uzyskania dobrej pracy, więc podaż się zmniejszy, spadnie liczba studentów i pewnie wzrośnie średni poziom studenta. Chociaż pewnie ludzie i tak będą narzekali, że dawniej było lypij.


DuchVegety napisał/a:
W kwestii matematyki to obecnie matura jest na poziomie gimnazjum, dosłownie ludzie dostają kalkulatory, wzory i nie potrafią nawet liczb podstawić by ustukać te 30%.


Ciekawe, czy to ma jakiś związek z tym, że przed 2010 rokiem matura z matematyki była nieobowiązkowa! Hmmm...


DuchVegety napisał/a:
Pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi ale uważam, że poziom inteligencji związany jest mocno z matematyką, ponieważ jest to nauka logiczna gdzie jedno wynika z drugiego, dlatego potencjalnie jeśli ktoś łatwo rozumie matematykę prawdopodobnie także dobrze wypadnie w testach na inteligencję.


W jakich testach? Ruqer Ci już napisał, że jest wiele rodzajów takich testów i wiele rodzajów sprawdzanej inteligencji. Od siebie dodam tylko, że współcześnie uważa się, iż największe znaczenie ma inteligencja emocjonalna (EQ), która nie ma nic wspólnego ze zdolnościami matematycznymi.

A w przypadku tych testów opartych o inteligencję logiczną zachodzi korelacja ze zdolnościami matematycznymi, ale trzeba pamiętać o tym, że korelacja nie implikuje związku przyczynowego! ("Correlation does not imply causation" ;) .


DuchVegety napisał/a:
Pragnę również na końcu zaznaczyć bardzo istotny fakt, w dzisiejszych czasach mamy najłatwiejszy w historii dostęp do książek i wiedzy, natomiast jak to powiedział Abelard Giza, zdecydowanie bardziej wolimy obejrzeć kotki, niż z tego skorzystać, dlatego właśnie m.in na Youtubie kanały o niczym jak jakięs blowki czy inne dzieciaki generują po kilka mln wyświetleń.


No tak. I co w związku z tym?
Sądzisz, że jakbyś dał taki dostęp do wiedzy ludziom 50 czy 100 lat temu, to robiliby co innego? Większość ludzi preferuje prostą rozrywkę nad edukację - tak jest dzisiaj i tak było zawsze.


-
Dodane: 18.06.2018 19:43 /
KaKa - Profil - user - max% - 13652
1. Wkładasz wszystkich do jednego wora:
https://pl.wikipe...

2. Socjalizacja nie jest pożyteczna? A może po prostu nie rozumiesz mechanizmów społecznych, które stoją za takimi działaniami?

3. Jakie znaczenie ma motywacja (chwalenie się), jeżeli jest pozytywny efekt (aktywność fizyczna)? Zdajesz sobie sprawę, że budowanie własnego wizerunku w grupie to jedna z najważniejszych motywacji człowieka?
https://pl.wikipe...

4. Jak to ma się do ogłupiania w tym sensie, jaki omawiany jest w temacie?


Nie wkładam, napisałem wielu.

Socjalizacja wygląda raczej nieco inaczej niż wyścig na lajki ("najpopularniejsze" je kupują na allegro)

No dla ciebie żaden. Napisałem, że jest to pozytyw, chociaż też zależy o czym mówimy, bo są i tacy, którzy tam nie ćwiczą xD

Ogłupianie to ogłupianie, nie ograniczajmy się do jednego artykułu.

Nie muszę znać z autopsji nowej podstawy programowej, aby wiedzieć, jak ona wygląda. Zanim napisałem to, do czego się tutaj odnosisz, skonsultowałem się ze stroną MEN i zajrzałem do ustawy.

Dzięki temu wiem, że to:

KaKa napisał/a:
Na takiej fizyce masz 3 działy sprowadzające się do kilku zagadnień w ciągu roku.


Jest nieprawdą taką samą jak stwierdzanie, iż w szkole średniej jest tylko powtórka z gimnazjum. Oczywiście sprawdziłem w nowej podstawie programowej, tj. z 2012 roku. Jak sądzę, właśnie ona obowiązywała Ciebie.


No to ciekawe, bo ja akurat korzystałem z tych podręczników i dobrze wiem ile wiadomości było nowych xD Albo ile było działów na fizyce do omówienia.

To że w Twojej szkole Twoi nauczyciele nie mieli co robić w sali to inna bajka, bo to jest po prostu jednostkowy przypadek, który niekoniecznie rzutuje na ogół.


Nie mieli co robić w sali, bo tematy były na 4 czy 5 stron z czego jedna to wstęp a jedna do podsumowanie, dodaj obrazki i masz potężną dozę materiału o mydle.

W swoich wywodach przez cały czas opisujesz i opierasz się na własnych doświadczeniach, co naturalnie nie jest ani zbyt miarodajne, ani zbyt przekonujące. Jesteś tylko jeden, a polska edukacja to kilkaset tysięcy ludzi w szkołach średnich.


Ciężko, żebym mówiąc o tym, co mnie bezpośrednio dotyczy, powoływał się na co innego :| Podstawa jest taka sama wszędzie.


Mnie nie interesuje to, jak sytuacja wygląda w jednej czy w dwóch szkołach. Sam chodziłem do liceum, więc wiem, jak założenia programowane rozmijały się z praktyką w moim LO, jak działo się w szkołach znajomych itd. Tyle że nie próbowałem wtedy wyrabiać sobie opinii na tej podstawie, skoro byłem świadomy, iż to są po prostu przypadki jednostkowe i nie da się zrobić tu sensownego uogólnienia.


No spoko, ale ja nie mówię o rozmijaniu się z programem a o trzymaniu się jego. Ci, którzy się z nim rozmijają, uczą tego, co trzeba xD

Pomijając to, że uczniowie od zawsze narzekali na szkolę, na program itp. Ba, nawet nauczyciele często tacy są. Cóż, polska mentalność narzekacza. Chociaż u nauczycieli to rozumiem - jakbym zarabiał takie grosze przy takich obowiązkach, to też by mi nic nie pasowało :d


Mam porównanie swojej podstawy i poprzedniej podstawy. Wiem, która miała więcej sensu.


Może były zmarnowane w Twojej szkole, bo sobie źle wybrałeś? Nie powinny być zmarnowane, a jeżeli jednak są, to nie oznacza, że od razu jest winny system czy założenia, jakie on posiada.

Zwróć uwagę na to, że ja wypowiadam się cały czas właśnie o założeniach. Stoję na stanowisku, że edukacja w szkołach średnich powinna być szeroka, gdyż wpływa na świadomość społeczną jednostki, a Ty mi mówisz, że to bez znaczenia, bo te godziny były zmarnowane w Twojej szkole. Serio nie widzisz tutaj poważnego zgrzytu merytorycznego?


Nie, były zmarnowane dla każdego, kto wybiera się do szkoły w danym celu, a jest zmuszony do nauki czego innego. Jeśli ktoś chce zostać dziennikarzem i zdać rozszrzenie z polskiego, to marnuje życie powtarzając sobie czym jest tłuszcz, naprawdę tego nie rozumiesz?

Bardzo naiwna sugestia.


Bo wierzysz, że tylko jeden model edukacji jest słuszny.

Wyrażenie kluczowe: gdybyś był zawczasu mądrzejszy.
Ale nie byłeś. Tak samo jak nie byli prawie wszyscy byli inni. Dlatego napisałem, że okrojenie edukacji nie sprawi, że ludzie nagle zaczną się realizować. Nie zaczną, bo po prostu zwykle nie są ani dość mądrzy, ani ogarnięci, ani utalentowani.


Bo uczyłem się dla dyplomów i nagród xD Gdybym miał mniej zajęć i gdyby powszechnym było uczęszczanie na zajęcia kierunkowe, zamiast na te ogólne, to prawie wszyscy znaleźliby coś dla siebie.

Ja piszę o przygotowywaniu, a Ty o wychowywaniu. To nie jest to samo.
Co więcej, wychowywanie w tak wąskim znaczeniu, jakiego użyłeś w drugim zdaniu, powinno się zakończyć raczej w szkole podstawowej, więc jeżeli jeszcze w gimnazjum słyszałeś teksty w stylu "ustąp głupszemu" to trochę słabo, ale to są tylko Twoje doświadczenia.


To był najbardziej banalny tekst, który słyszał każdy, a który wpływa negatywnie na psychikę człowieka.
Co do przygotowania - napisałem, wiedza o społeczeństwie jest tylko jedna godzina, wychowanie do życia w rodzinie, czyli teoretycznie nauka o rolach społecznych, nie istnieje. Religia, której są 2 godziny, moim zdaniem nie powinna w ogóle być w szkole po gimnazjum, czyli po otrzymaniu bierzmowania, bo jesteśmy wówczas już pełnoprawnymi katolikami.
Etyka jest jedynie opcją, na którą mało kto chodzi, bo wolą się z tego po prostu wypisać zamiast oglądać filmy czy spędzać lekcje podobne do WDŻ.

To brzmi tak, jakby ta historia w szkole miała chociaż namiastkę szczegółowości... Co jak co, ale ten akurat przedmiot powinien być omawiany ze 2-3 razy szerzej.


Chodziłeś do liceum, pasjonujesz się hisotrią?

No ja miałem dość kucia dat dziennych albo ilości ofiar w powstaniu warszawskim czy innych śmieci. Przedmiot ten absolutnie nie powinien być szerzej omawiany, bo to wykańcza.
Podstawówka - antyk do komunizmu, gimnazjum antyk do przełomu XIX/XX wieku. W średniej lecisz wojny i komunizm a potem zaczynasz od nowa, tylko że skupiasz się blokowo na przykład na samych wojnach. No genialne po prostu xD
I tak, każdy ma w dupie kiedy odbyła się wojna peloponeska albo czwarta krucjata. Gwarantuję ci, że 9/10 uczących się takich w ogóle nieszczegółowych wiadomości, nie pamięta ich po tygodniu. Zakuwanie wiadomości jest beznadziejne, zakuwanie ich 2 razy więcej też, zakuwanie tych nieszczegółowych dat też.

Niepotrzebna asekuracja. Ktoś może w tej chwili stwierdzić, że skończyłeś technikum, nie poszedłeś na studia, a teraz nie możesz znaleźć pracy i jesteś sfrustrowanym nieudacznikiem, więc zwalasz winę na szkołę, która rzekomo nie pozwoliła Ci rozwinąć swojego potencjału. I co?

Nie ma sensu bronić się przed potencjalnymi zarzutami tego rodzaju. A Twoje słowa zabrzmiały tak, jakbyś się pochwalił, że miałeś 6 z przyrody w szkole podstawowej. Po prostu śmiesznie i niepotrzebnie.


Nie wiem nic na temat potencjału, bo nie miałem okazji go rozwijać, bo ze względu na na tłok zajęć, nic ponad program nie cieszy się popularnością, bo nikt nie chce siedzieć w szkole po 9-10 godzin dziennie, a potem bawić się w zakuwanie i zadanka domowe w domu.

https://youtu.be/... Polecam, krótko, prosto i powierzchownie na temat tego, dlaczego nasz system edukacji jest upośledzony xD
I nawet twoje posty tego nie zmienią.


----- Podpis --------------------
Boję się odpisywać na wasze posty
-
Dodane: 19.06.2018 02:50 /
tyruty - Profil - user - 20% - 371
KaKa napisał/a:
Nie wkładam, napisałem wielu.


Wkładasz. Generalizujesz cały czas. I teraz nie wiem, czy Ty tego nie widzisz, czy udajesz, że nie widzisz. Mam Ci wskazać palcem gdzie i dlaczego?

KaKa napisał/a:
Socjalizacja wygląda raczej nieco inaczej niż wyścig na lajki ("najpopularniejsze" je kupują na allegro)


A skąd wiesz? Przeczytałeś kiedykolwiek cokolwiek na temat socjalizacji i mechanizmów społecznych nią sterujących? Odpowiem sam sobie - nie przeczytałeś. Podejrzewam, że nawet te linki do wiki olałeś.
Przyjrzyj się temu, a nie próbuj spłycać zagadnienia.

KaKa napisał/a:
No dla ciebie żaden. Napisałem, że jest to pozytyw, chociaż też zależy o czym mówimy, bo są i tacy, którzy tam nie ćwiczą xD

Ogłupianie to ogłupianie, nie ograniczajmy się do jednego artykułu.


Nie do jednego artykułu, ale do jednej definicji dobrze by było. DuchVegety wrzucił artykuł o spadku czytelnictwa, a Ty zaczynasz temat o normach społecznych. To są dwie zupełnie różne rzeczy. A gdy ja zapytałem Ciebie, dlaczego obecne normy wśród młodych ludzi to jest Twoim zdaniem głupota, to do tej pory nie podałeś mi argumentów. Napisałeś jedynie, że to wyrzucenie z życia "ciekawych wartości" (tzn. jakich? To pustosłowie) + brak pożytecznych pasji (a jak napisałem, że socjalizacja jest pożyteczna, to jedynie wykazałeś, że nie rozumiesz zagadnienia).

Wysil się i uzasadnij to.
I bez tekstów "może ty tak nie uważasz, ale ja tak, bla bla bla", bo jak byłem trochę od Ciebie młodszy, to miałem identyczne zapatrywania. Z wiekiem poszerzyła mi się perspektywa, ale hierarchię pewnych wartości możemy mieć zbliżoną.


KaKa napisał/a:
No to ciekawe, bo ja akurat korzystałem z tych podręczników i dobrze wiem ile wiadomości było nowych xD Albo ile było działów na fizyce do omówienia.


No to mamy trzy opcje:
- MEN kłamie;
- Coś Ci się pokiełbasiło (dopuszczasz taką opcję, mam nadzieję);
- Twoja szkoła odstawiła fuszerkę.

Co rozumiesz przez "dział fizyki"?


KaKa napisał/a:
Ciężko, żebym mówiąc o tym, co mnie bezpośrednio dotyczy, powoływał się na co innego :| Podstawa jest taka sama wszędzie.


No skoro niby miałeś trzy działy na fizyce, to chyba jednak nie wszędzie :d


KaKa napisał/a:
Nie, były zmarnowane dla każdego, kto wybiera się do szkoły w danym celu, a jest zmuszony do nauki czego innego. Jeśli ktoś chce zostać dziennikarzem i zdać rozszrzenie z polskiego, to marnuje życie powtarzając sobie czym jest tłuszcz, naprawdę tego nie rozumiesz?


Nie kolego, to Ty nie rozumiesz. Muszę jednak pisać do Ciebie prostszym językiem.
Ja nie wypowiadam się o konkretnych elementach programu.
Nawet nie wypowiadam się o konkretnych przedmiotach.
(za wyjątkiem historii, ale to dopiero w tym poście).
Więc po co ciągle podajesz mi jakieś bezsensowne przykłady zagadnień, których uczeni są ludzie, skoro ja nigdzie nie napisałem, że zgadzam się obecnością tych konkretnych elementów w programie?
Od początku piszę, że popieram wszechstronną edukację, ale nie precyzuje co i jak powinno być uczone, więc po diabła sprowadzasz dyskusję do przykładów?

Rozumiesz, że jakbym miał pisać, co konkretnie moim zdaniem powinno być, a co już niekoniecznie, to te posty byłyby 100x dłuższe? Abstrahując od tego, że nie mam kompetencji, aby oceniać, co dokładnie musi być, bo nie jestem specjalistą z wszystkich uczonych w szkołach dziedzin. Przypominam, że wiedza jest komplementarna i laik nie będzie w stanie skutecznie wyciąć niepotrzebnych zagadnień, bez zaburzenia całości.

Tak w ogóle to czy Ty potrafisz nie operować na przykładach?

Trzymając się tego Twojego dziennikarza - jeżeli ktoś nie ma dużej wiedzy ogólnej, to lepiej dla nas, żeby dziennikarzem nie został. No chyba że sportowym, wtedy spoko, ale tutaj to nawet bez studiów ludzie sobie dają radę.


KaKa napisał/a:
Bo wierzysz, że tylko jeden model edukacji jest słuszny.


Bzdura, nie masz podstaw, aby mi coś takiego imputować.

Tamta Twoja sugestia jest bardzo naiwna, bo wykazuje niezrozumienie istoty młodzieżowego buntu. Zakładam, że nie traktujesz swojego pomysłu poważnie, po prostu rzuciłeś luźną myśl, dlatego nie rozwijałem i nie rozwijam tego wątku.


KaKa napisał/a:
Bo uczyłem się dla dyplomów i nagród xD Gdybym miał mniej zajęć i gdyby powszechnym było uczęszczanie na zajęcia kierunkowe, zamiast na te ogólne, to prawie wszyscy znaleźliby coś dla siebie.


Tak, a na świecie zapanowałby wieczysty pokój i Polska wygrałaby Mundial.

Z tego co piszesz, wnioskuję, że poświęcałeś na naukę dużo czasu. Gdybyś był mądrzejszy, to zamiast marnować ten czas na zdobywanie bezwartościowych nagród, sam byś sobie znalazł sensowne zajęcie, bo miałbyś kiedy.

Poza tym, istnieją spore szanse, że nawet mając mniej zajęć, i tak spędzałbyś tyle samo przy nauce. Skoro zdobywałeś nagrody, to musiałeś rywalizować z innymi. Gdyby wszyscy mieli więcej czasu, to rywalizowałbyś z tymi, którzy ten czas w całości poświęcają na naukę. Aby z nimi wygrać, musiałbyś się dostosować i wyszłoby na to samo.


KaKa napisał/a:
Co do przygotowania - napisałem, wiedza o społeczeństwie jest tylko jedna godzina, wychowanie do życia w rodzinie, czyli teoretycznie nauka o rolach społecznych, nie istnieje.


Ok, powiedz mi, jak to się ma do tego, co pisałem ja?


KaKa napisał/a:
Chodziłeś do liceum, pasjonujesz się hisotrią?


Tak, i nie tylko historią, pasjonuję się także np. psychologią. I dlatego odsyłam ponownie do poczytania o socjalizacji.


KaKa napisał/a:
No ja miałem dość kucia dat dziennych albo ilości ofiar w powstaniu warszawskim czy innych śmieci. Przedmiot ten absolutnie nie powinien być szerzej omawiany, bo to wykańcza.


To po cholerę kułeś? :d
Sam sobie jesteś winien. Chciałeś mieć wysokie stopnie, to sorry. Jak nie masz predyspozycji do tego, aby złapać coś w lot, nie stosujesz żadnych skutecznych metod uczenia się, a przy tym chcesz mieć wyniki, to obawiam się, że innej drogi nie ma.

KaKa napisał/a:
Nie wiem nic na temat potencjału, bo nie miałem okazji go rozwijać, bo ze względu na na tłok zajęć, nic ponad program nie cieszy się popularnością, bo nikt nie chce siedzieć w szkole po 9-10 godzin dziennie, a potem bawić się w zakuwanie i zadanka domowe w domu.


Nie *nie miałeś* okazji, tylko *nie umiałeś* sobie takiej okazji stworzyć. Nie zwalaj tego na szkołę. Szkołę da się przejść, nie robiąc absolutnie nic, więc to ile czasu w to włożysz, to już Twoja decyzja.


KaKa napisał/a:
I tak, każdy ma w dupie kiedy odbyła się wojna peloponeska albo czwarta krucjata. Gwarantuję ci, że 9/10 uczących się takich w ogóle nieszczegółowych wiadomości, nie pamięta ich po tygodniu. Zakuwanie wiadomości jest beznadziejne, zakuwanie ich 2 razy więcej też, zakuwanie tych nieszczegółowych dat też.


A powiesz mi, czy moje stwierdzenie, że historia powinna być omawiana znacznie szerzej, implikuje jakkolwiek wymuszanie na uczniach wkuwania dat?

Nie sprecyzowałem, co uważam za istotne w historii, a co nie. A Ty akurat trafiłeś w coś, co ma dla mnie małe znaczenie.

A ja nie mogę wszystkiego opisywać dokładnie, bo mi się przeglądarka powiesi.

Ogólnie uważam, że historia jest jedną z najważniejszych dziedzin w edukacji i jest absolutnie niezbędna, ale powinna być nauczana w zupełnie inny sposób. Mniejszy nacisk na to, co i kiedy się stało, a większy na to, dlaczego coś się stało. No ale to jest długi temat i mógłbym tutaj eseje pisać.

Dawno temu zauważyłem, że ludzie budują swoje światopoglądy na niewiedzy historycznej lub nawet bazują na przekłamaniach. Społeczeństwa popełniają te same błędy, które popełniono wcześniej (a których dałoby się uniknąć). Tylko dobra znajomość przeszłości (zrozumienie, a nie wykucie) da szanse na mądre decydowanie o przyszłości (pozwoli przewidywać). A skoro decydują o niej wszyscy... Wiadomo, że nie wszyscy będą w stanie tę przeszłość zrozumieć, ale należy sprawić, aby zrozumiała jak największa część populacji.


KaKa napisał/a:
https://youtu.be/... Polecam, krótko, prosto i powierzchownie na temat tego, dlaczego nasz system edukacji jest upośledzony xD
I nawet twoje posty tego nie zmienią.



No teraz to padłem.
Linki Ci się pomyliły, czy sam tego nawet nie obejrzałeś? Wiesz, o czym jest ten materiał? O metodach uczenia się. Czy my gdziekolwiek tutaj rozmawiamy o tym? Nie. Czy na tym filmie masz cokolwiek o polskiej edukacji jako takiej? Nie. Jest wyraźnie powiedziane o pewnym szablonie rodem z Prus, który - wedle autora - stosują wszystkie kraje, a nie tylko Polska, więc co ma do tego nasza edukacja?

No serio jedyna opcja, która Cię nie ośmiesza, to po prostu pomylenie linku :d
Albo liczyłeś, że nie obejrzę i nie zweryfikuję tego, co tam zostało powiedziane. No i faktycznie nie będę weryfikował, bo to jest nie w temacie.

W ogóle ta dyskusja wygląda coraz zabawniej. Ja mówię o jednym, Ty o drugim. Ja usiłuję Ci wyjaśnić, że odnosisz się do rzeczy, których ja nie napisałem, a Ty dalej swoje.


Na koniec mam trzy rady/prośby:
1. Czytaj dokładnie to, co do Ciebie piszę, bo wyraźnie robisz to po łebkach;
2. Nie używaj erystyki, bo nie rozmawiasz z kimś, kto się na takie chwyty złapie. Jeżeli nie robisz tego celowo, to patrz punkt pierwszy.
3. Bez takich:
KaKa napisał/a:
I nawet twoje posty tego nie zmienią.

Bo to jest żałosne.


-
Dodane: 19.06.2018 09:37 - Edytowane przez kordos /
kordos - Profil - systemadmin - max% - 65532
Nie wiem jak temat zszedł na jakość polskiej edukacji, bo chyba nie o tym na początku była mowa, ale bezsensem jest prowadzenie tej dyskusji dalej, bo nikt nikogo nie przekona (na pewno nikt Kaki nie przekona), a pewnie nawet nikt tego nie przeczyta. System edukacyjny mamy o tyle niewlasciwy, bo niedostosowany do potrzeb kraju - a nad tym że ktoś w licbazie musi sie uczyć tego czy tamtego rozwodzić się nie będę, bo szczerze mnie narzekania uczniów nie obchodzą, szczególnie na to, że ktoś im każe używać mózgu. Ten nie działa jak komputer, im więcej w niego włożysz tym więcej będzie miejsca.
Nie sądzę by ludzie byli coraz głupsi, choć sądzę, że są coraz mniej zaradni przez życie w społeczeństwie nadmiaru i z tego względu w życiu dorosłym nie potrafią sobie poradzić. Ale to problem, ktory nie wynika ze szkoły, tylko z domu.

----- Podpis --------------------
-
Dodane: 19.06.2018 12:06 /
KaKa - Profil - user - max% - 13652
O Boże, czyli jednak pseudointeligent provuajcy wmówić mi, że mówię co innego niż mówię xD

Nie wkładam.

Bo wiem czym jest socjalizacja i o ile zdobywanie poklasku prawdziwych ludzi może mieć sens, ot yle udawanie, że się go ma, nie xd

Socjalizacja to nie pasja tylko socjalizacja.
Najpierw każesz podawać przykłady a potem piszesz ze nie.
No i klasyczne wywyższanie się i jakieś teksty o wieku
XD
Dział na fizyce =dział w podręczniku, chyba dawno nie byłeś w szkole skoro tdzeba ci to tłumaczyć.

No spoko, a ja staram się zobrazować ci dlaczego wszechstronną edukację trzeba skończyć wcześniej, bo stanowi katorgę dla ludzi o innych predyspozycjach.

Dziennikarz nie potrzebuje więcej wiedzy ogólnej, bo przed tworzeniem artykułu dokonuje researchu + zdobywa tę wiedzę w gimnazjum, dodatkowe godziny na powtórki w wieku lat 16 wiele mu nie dadzą.

Mam postawy, bo ciągle o tym piszesz xD

Nie poświęcałem go wiele, po prostu poświęcałem.
No i dla mnie stypendium jest jednak coś warte xD
I nie gdyby gdyby, tylko jeśli zamiast narzuconego powtarzania geografii, chemii czy biologii, wprowadzić wybór tego, czego chcesz mieć dodatkowe godziny, można rozwinąć młodzież w tym, co ich interesuje. Gwarantuje ci, że jak ktoś wybiera się do technikum mechanicznego, wolałby rozwijać się w kierunku zawodu, a jak ktoś ma być fryzjerem w kierunku swojego. Ani jeden, ani drugi nie ejdt zainteresowany eksportem Brazylii.

Nie wiem co to ma do tego, ty najwidoczniej też nie, bo prowadzisz dyskusję w taki sposób, żeby za wszelką cenę zostać Bogiem tematu. Sam nie wiesz do czego się odnsosiz, bo jak ci wytkne, że szkoła nijak nie przygotowuje do życia w społeczeństwie, to trzeci raz obracasz kota ogonem.

No to gratuluję, nie każdy się nią pasjonuje i jeśli o mnie chodzi znacznie bardziej wolę uczyć się o wydarzeniu i jego ocenie niż uczyć się na pamięć ton informacji, a do trgo sprowadzają się podręczniki.

Bo taki obowiązek ucznia, uczyć się.
I nie metod nauki, tylko jak mam się nauczyć liczb to się uczę liczb. Gdyby program wyglądał inaczej, uczylbym się inaczej. Polski, który mi zbrzydl, dał się nauczyć łatwiej, bo na sprawdzianie masz przedstawić fakty i niejako ocenić dane zagadnienie. Na historii tego nie ma. Jest za to historia i społeczeństwo, gdzie z lekcji na lekcję skaczesz o różne odstępy czasu i skuoiasz się na szczegółach. Ale nie wiesz, bo tego nie miałeś xD

Nie nie umiałem tylko nie miałem okazji xD To co robiłem poza szkołą to jedna sprawa za to że szkoła w żaden sposób nie może uczniom w tym pomóc, bo program jest przeładowany to druga.

A teraz mówisz że można przejść szkole bez nauki - więc po co ci wykształcenie ogólne, skoro żeby mieć dwóje uczyć się nie trzeba? To tylko przedstawia luki w twoim myśleniu, bo wciąż lepszy jest dobry murarz, który nie wie co to dysocjajca jonowa, niż średni murarz, który tego nie wie.
Chociaż nie, wie, bo to było w gimnazjum xD

XDDDD piszesz ze historia nie jest omawiana szczegółowo, co jest bzdurą, bronisz programu a terwz, gdy ja przyjąłem że twoja obrona programu i większy nacisk na historię są powiązane, udajesz jakże oświeconego i piszesz o tym ze powinno się uczyć inaczej. No brawo.
I mniej.
I historia nie jest najważniejsza, bo do zakończenia przedmiotu historia omówiona jest cała historia do wejścia Polski do Unii Europejskiej. Chyba.
Dorzucanie 4h dodatkowego przedmiotu idscego od nowa to beznadziejny pomysł. A teraz będzie trgo jeszcze więcej.

Człowieku xD film na początku krytykuje upośledzony system edukacji ogólnej, który ty bronisz, potem mowa o innych metodach nauki, których w polskich szkołach nawet nie da się zastosować a ty znowu próbujesz sobie połexhtać ego wywyższając się xD

Jedyną osobą, która próbuje stosować tu dziwne chwyty jesteś ty.

I równie żałosne jest twoje mieszanie i próby budowania sobie przewagi przez odwoływanie się do wieku, sugerowanie ośmieszania się czy używanie pseudointeligenckich słówek na forum o chińskich bajkach xD Ja wiem, ty na co dzień z pewnością używasz słowa implikować, nawet w sklepie, a to ja jestem prostakiem, pozdrowienia dla rodziny.

----- Podpis --------------------
Boję się odpisywać na wasze posty
-
Dodane: 19.06.2018 21:58 - Edytowane przez tyruty /
tyruty - Profil - user - 20% - 371
KaKa napisał/a:O Boże, czyli jednak pseudointeligent provuajcy wmówić mi, że mówię co innego niż mówię xD


O Zbysiu, czyli jednak pseudointeligent provuajcy(?) wmówić mi, że potrafi czytać ze zrozumieniem. Możemy sobie odpuścić złośliwości?

Od samego początku, od pierwszego postu jaki do Ciebie napisałem, próbuję Ci wykazać, że nie odnosisz się do tego, co mówię ja. Zazwyczaj odnosisz się do treści, które mi przypisałeś, albo do niewłaściwego uogólnienia moich słów lub nawet do zawężenia. I to byłby chwyt erystyczny, gdybyś to robił celowo.


KaKa napisał/a:
Socjalizacja to nie pasja tylko socjalizacja.


Co ma piernik do wiatraka?

KaKa napisał/a:
Najpierw każesz podawać przykłady a potem piszesz ze nie.


W którym miejscu kazałem podać przykład? Zacytuj.


KaKa napisał/a:
No i klasyczne wywyższanie się i jakieś teksty o wieku


W którym miejscu zasugerowałem, że jestem w jakikolwiek sposób lepszy od Ciebie? Aż sprawdziłem ostatniego posta, czy coś da się tak interpretować. Ni cholery. Cytat.

KaKa napisał/a:
Dział na fizyce =dział w podręczniku, chyba dawno nie byłeś w szkole skoro tdzeba ci to tłumaczyć.


Ech. Dział jako to z tabelki tutaj:

https://pl.wikipe...iki/Fizyka

?

Czy jako, no nie wiem, rozdział, podział treści w podręczniku?


Wg. MEN podstawa programowa z fizyki ma dużo więcej, niż 3 działy w tym pierwszym znaczeniu, a obawiam się, że możesz mieć na myśli drugie...


KaKa napisał/a:
Dziennikarz nie potrzebuje więcej wiedzy ogólnej, bo przed tworzeniem artykułu dokonuje researchu + zdobywa tę wiedzę w gimnazjum, dodatkowe godziny na powtórki w wieku lat 16 wiele mu nie dadzą.


Dziennikarz potrzebuje przede wszystkim szerokiej wiedzy ogólnej...
Proszę:


Dziennikarz to obserwator, reporter i komentator dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości, za którą musi nadążać. Stąd potrzeba ciągłego zdobywania wiedzy i doskonalenia umiejętności. W skrócie - to oczytany omnibus i specjalista jednocześnie.
W rozwinięciu:
oczytany omnibus - bez szerokiej, ogólnej wiedzy będzie Ci trudno rzetelnie zrealizować jakikolwiek temat, a nawet rozpoznać temat, który warto opisać. Szczególnie na początku swojej kariery będziesz pisać o wszystkim i zajmować się wszystkim: od researchu, przez pisanie, nagrywanie, korektę, po obróbkę techniczną materiału.


http://www.studia...ziennikarz

Inne źródła:

http://cogito.com...zowki-dla/

https://www.praca...r-455.html

A tu nawet jakaś opinia dziennikarki:

https://pl.wikiqu...a_Majewska


No ja bym się nie kłócił z dziennikarzami o to, co jest ważne dla dziennikarza - to już skrajna arogancja.


Czy dodatkowe godziny powtórki coś dadzą? Na pewno, ale nie mówiłem, aby robić powtórki, a aby bardziej zgłębić się materiał. Innymi słowy - starszy uczeń teoretycznie jest mądrzejszy od młodszego, więc powinien więcej pojmować = powinno mu się przedstawić w innym wymiarze to, co już wie + podać nowe informacje.


KaKa napisał/a:
Mam postawy, bo ciągle o tym piszesz xD


Nie masz, nie masz, niżej o tym szerzej.


KaKa napisał/a:
Nie wiem co to ma do tego, ty najwidoczniej też nie, bo prowadzisz dyskusję w taki sposób, żeby za wszelką cenę zostać Bogiem tematu. Sam nie wiesz do czego się odnsosiz, bo jak ci wytkne, że szkoła nijak nie przygotowuje do życia w społeczeństwie, to trzeci raz obracasz kota ogonem.


Jak nie wiesz, to po co to napisałeś? :d

Nie obracam kota ogonem.
Napisałem, że szkoła przygotowuje do życia w społeczeństwie.
Ty napisałeś o wychowywaniu, więc Ci wytknąłem, że zawężasz. Potem napisałeś o przygotowaniu, ale w kontekście WoS-u i tego dziwnego przedmiotu o rodzinie. To dalej jest zawężone znaczenie.
Szkoła przygotowuje całościowo (chciałem napisać "kompleksowo", ale boję się, że uznasz to słowo za "pseudointeligentne" ). Pojadę na przykładach, skoro je tak lubisz:
- wyrabia normy społeczne, socjalizuje;
- uczy pracy w grupie, współdziałania, interakcji;
- buduje strach i szacunek do autorytetów [nie twierdziłem, że to jednoznacznie pozytywne przygotowanie];
- wzmacnia posłuszeństwo [jak wyżej];
- przekazuje praktyczną wiedzę [mały %, ale jednak];
- przygotowuje do podjęcia dalszej edukacji;
- kształtuje pamięć, inteligencję, kreatywność i podobne cechy pożądane u współczesnego człowieka itd.

Czyli można powiedzieć, że ma znaczący wkład w kształtowaniu obywatela.

Teraz mógłbym napisać, jak te poszczególne elementy przygotowywania widziałem w różnych etapach mojego życia, ale pewnie znowu nie zrozumiesz i powiesz mi, że się wywyższam, bo jestem starszy :d


KaKa napisał/a:
A teraz mówisz że można przejść szkole bez nauki - więc po co ci wykształcenie ogólne, skoro żeby mieć dwóje uczyć się nie trzeba? To tylko przedstawia luki w twoim myśleniu, bo wciąż lepszy jest dobry murarz, który nie wie co to dysocjajca jonowa, niż średni murarz, który tego nie wie.


A czy ja gdziekolwiek mówiłem, że polska edukacja jest idealna? To Ty wmówiłeś sobie, że ja stoję na takim stanowisku. Ale o tym dalej.


KaKa napisał/a:
XDDDD piszesz ze historia nie jest omawiana szczegółowo, co jest bzdurą, bronisz programu a terwz, gdy ja przyjąłem że twoja obrona programu i większy nacisk na historię są powiązane, udajesz jakże oświeconego i piszesz o tym ze powinno się uczyć inaczej. No brawo.


Wat?

KaKa napisał/a:
I historia nie jest najważniejsza, bo do zakończenia przedmiotu historia omówiona jest cała historia do wejścia Polski do Unii Europejskiej. Chyba.


Jak pierwsza część zdania ma się do drugiej części?



KaKa napisał/a:
Jedyną osobą, która próbuje stosować tu dziwne chwyty jesteś ty.


Absolutnie. Jestem uczciwym rozmówcą. Nieporozumienia wynikają najpewniej z tego, że przyjąłeś sobie błędne założenie ("tyruty broni polskiej edukacji" ) - o czym dalej.


KaKa napisał/a:
I równie żałosne jest twoje mieszanie i próby budowania sobie przewagi przez odwoływanie się do wieku, sugerowanie ośmieszania się czy używanie pseudointeligenckich słówek na forum o chińskich bajkach xD Ja wiem, ty na co dzień z pewnością używasz słowa implikować, nawet w sklepie, a to ja jestem prostakiem, pozdrowienia dla rodziny


Moje "mieszanie" to desperackie próby wytłumaczenia Ci, o co mi chodzi, bo cenię sobie wzajemne zrozumienie. Ty niestety wolisz wmawiać mi coś, czego nie napisałem i nie chce Ci nawet wczytywać się w to, co tu produkuję.

"Budowanie sobie przewagi przez odwoływanie się do wieku" to wspomnienie, że jak byłem od Ciebie młodszy, to miałem podobne zapatrywania, a z wiekiem nieco się zmieniły - co miało na celu pokazanie, że możemy myśleć w sposób zbliżony, przynajmniej na poziomie fundamentalnym (hierarchia wartości np.). Ale Ty sobie to wolałeś odwrócić po swojemu.

Używanie "pseudointeligenckich słówek" to słownictwo, które zrozumie robotnik na budowie (przynajmniej u mnie rozumieją).

Jakie znaczenie ma to, że to forum chińskich bajek? Mnie to akurat guzik obchodzi.

Tak, używam słowa "implikować" nawet w sklepie. Na kasie mam kilku magistrów filozofii :)


KaKa napisał/a:
Człowieku xD film na początku krytykuje upośledzony system edukacji ogólnej, który ty bronisz, potem mowa o innych metodach nauki, których w polskich szkołach nawet nie da się zastosować a ty znowu próbujesz sobie połexhtać ego wywyższając się xD


Problem jest taki, że film nie krytykuje tego, czego bronię ja.
Film krytykuje to, co Ty myślisz, że bronię ja :d

Przeczytaj sobie moje posty jeszcze raz.

Czy ja gdziekolwiek broniłem całej polskiej edukacji, całego systemu, łącznie z metodami uczenia (o których w ogóle nie pisałem), wymaganiami stawianymi uczniom i szczegółowym programem (do którego cały czas bezsensownie się odnosiłeś)?

NIE.

Fragmenty moich postów:



Jeżeli chcemy mieć wyedukowane, ogarnięte społeczeństwo, musimy dbać o wszechstronne wykształcenie następnych pokoleń. Niezależnie od tego, czy komuś taka elementarna wiedza z ważniejszych dziedzin jest potrzebna czy nie - w interesie społeczeństwa jest, aby on ją miał, inaczej będzie zagrożeniem, "wirusem głupoty".



Wymieniasz przykłady omawianych zagadnień, ale nie bardzo widzę po co. Ja nie wypowiadałem się szczegółowo o programie w szkołach, a o samej obecności istotnych przedmiotów w programie nauczania i o konieczności przekazania młodym ludziom wiedzy podstawowej z najważniejszych dziedzin współczesnej nauki.


Od samego początku broniłem tylko idei wszechstronnej edukacji. Czyli JEDNEGO ELEMENTU systemu. Bez wchodzenia w konkrety, bez wchodzenia w szczegóły. Tłumaczyłem dlaczego. Ten filmik Twój nie mówi nic o tym, że idea ogólnego nauczania jest zła, a co najwyżej o tym, że jej realizacja jest kiepska. A ja z tym nie dyskutuję, bo ten temat mnie nawet nie interesuje.

Mój argument był taki, że człowiek w demokratycznym społeczeństwie musi mieć dużą wiedzę ogólną. Co nie jest równoważne temu, że musi konkretnie wiedzieć, kiedy była wojna peloponeska, albo czym się różni mejoza od mitozy! Ani nie jest równoważne temu, że musi wkuwać daty! To jest bardzo ogólne stwierdzenie!
A Ty ogólne stwierdzenie próbowałeś atakować konkretnymi przykładami, dlatego strzelałeś w niebo (i w kolano).

Nie odniosłeś się do mojego argumentu, a argumentowałeś swoje stanowisko tym, że człowiek marnuje czas, ucząc się - i tu wymieniałeś sobie przykłady aż do znudzenia, co post to inny przykład, jakby jeden to było za mało. Aż byłem ciekawy, ile jeszcze mi ich przedstawisz :d

Operowaliśmy cały czas na innym poziomie abstrakcji. Oj, przepraszam, innym poziomie ogólności :)

Ty posunąłeś się nawet do tego, że zarzuciłeś mi, iż dla mnie obecny system edukacji jest jedyny słuszny. A teraz stwierdziłeś nawet, że ja rzekomo nagle uznałem, iż historia jest źle nauczana i przestałem bronić systemu :d

Nie przestałem go bronić, bo go nie broniłem - powtarzam jeszcze raz. Broniłem idei wszechstronnej edukacji, która jest tylko elementem tego systemu, niczego więcej. Podkreślałem także, że chodzi mi o uczenie istotnych dziedzin (np. historia, ale to chyba jedyny przedmiot, jaki wymieniłem), a nie wszystkich, bo obecność niektórych przedmiotów jest dla mnie zagadką do dzisiaj.


To jest Twój argument, który też powtarzasz od początku:

KaKa napisał/a:
No spoko, a ja staram się zobrazować ci dlaczego wszechstronną edukację trzeba skończyć wcześniej, bo stanowi katorgę dla ludzi o innych predyspozycjach.


I to jest spoko, jeżeli traktujemy go ogólnie. Tzn. nie do końca, ale niech będzie. Do tego planowałem się odnieść (w sposób ogólny, ideowy) w momencie, gdy wreszcie znajdziemy zrozumienie, dlatego nie pisałem wcześniej.

Czy teraz już rozumiesz mnie?

Jak nie masz pewności, czy właściwie zrozumiałeś któreś moje słowa, to mnie po prostu zapytaj, a nie brnij w swoje, bo jesteś mistrzem nadinterpretacji.

-
Dodane: 20.06.2018 11:06 /
KaKa - Profil - user - max% - 13652
Sorry ale nie będę toczył tej dyskusji, już w pierwszym zdaniu potwierdziłeś to co myślałem xD żeby wyjść na wielce oświeconego czepiasz się nawet tego że napisałem wyraz z błędem xD

To ma że łączysz to że sobą.

Nie będę nic cytować no to uporczywe.

Now wiadomo, nie da się xD ale perspektywe to ty masz szeroką, nie to co ja, dzieciak xD

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Napisałem Ci wprost co mam na myśli mówiąc dział cytujesz to i dalej się pytasz xD powodzenia.

No a ja bym się kłócil, bo jak jestem dziennikarzem sportowym/politycznym/psiego czasopisma to chyba jasnym jest co jest mi potrzebne xD

No starszy, o rok xD mając godzinę zajęć w tygodniu. Proszę cię.


Z tych twoich myslnikow to chyba tylko dwa ostatnie i ewentualnie pierwszy jest prawdziwy. O ile rola społeczna to ujmowanie uczniom, wmawianie im że nie mają prawa głosu, bo są uczniami i równanie tych, którzy wychodzą przed szereg w dół, a przy okazji usilne przypominanie słabym że są słabi xD genialna ta nasza edukacja.

Praca w grupie
XD
XDDD
Chyba każdy wie, że praca w grupie pojawia się raz do roku, na wybór grupy często nie ma się wpływu a zazwyczaj I tak pracuje jedna albo dwie osoby.
A ta nauka pray w grupie jest taka: zróbcie to w grupie.

Ty ciągle jej bronisz i śmiesz mówić że powinno się jeszcze bardziej szczegółowo omawiać gównoprzedmioty żeby być oczytanym xD

Srat.

Tak jak się ma. Cytujesz wybiórczo, bo tak ci wygodniej xD

Nie.

No co ty nie powiesz :o ja musiałem googlować co drugie twoje słowo, bo nawet na budowie nie pracuję.

W momencie gdy ja krytykuję system edukacji ty wycinasz zdania i ciągle go bronisz, nie mając pojęcia jak on wygląda i mówisz o mojej szkole czy moich nauczycielach.
Miałem nieprzyjemność kontynuować cykl kształcenia z gównoprzedniotow podręcznikami tego samego wydawnictwa co w gimnazjum. I wiem, że nie nauczyłem się nic. Do tej pory pamiętam jak nazywają się w języku eskimoskim skalne kawałki wystające spod lodu (Btw nunataki) a ze szkoły średniej, gdzie były do omówienia kilka rozdziałów, będących skrótem tego co było wcześniej, nie pamiętam nic, mimo że na oceny narzekać nie mogłem. Nauka nowych zagadnień wykształcenia ogólnego nie ma sensu, kiedy wpadasz na matmę na całkiem innym poziomie, polski na innym poziomie a do tego dorzuca się masę przedmiotów zawodowych.

W liceum to wygląda inaczej, bo mimo 3 lat w miejsce 4 technikum, zajęć jest tam naprawdę mało, więc licealistom nie wydaje się to takie upierdliwe, chociaż jak rozmawiałem ze znajomymi które mówiły o dwóch godzinach w tygodniu spędzanych na PRZYRODZIE w klasie maturalnej to po prostu wielkie X i D.

Zmarnowane godziny na powierzchowne liźnięcie tematu (wybacz, w 30 godzin lekcyjnych w roku to nawet gdybyś bardzo chciał, wiele się nie nauczysz z dziedzin które cie nie interesują xD) i absolutny brak chociażby jednej godziny na powtórzenie tematu, to coś co wola o pomstę do nieba. Amen.

----- Podpis --------------------
Boję się odpisywać na wasze posty
-
Dodane: 20.06.2018 19:47 /
tyruty - Profil - user - 20% - 371
KaKa napisał/a:
Sorry ale nie będę toczył tej dyskusji, już w pierwszym zdaniu potwierdziłeś to co myślałem xD żeby wyjść na wielce oświeconego czepiasz się nawet tego że napisałem wyraz z błędem xD


KaKa napisał/a:
Now wiadomo, nie da się xD ale perspektywe to ty masz szeroką, nie to co ja, dzieciak xD


KaKa napisał/a:
Napisałem Ci wprost co mam na myśli mówiąc dział cytujesz to i dalej się pytasz xD powodzenia.


O rany...


KaKa napisał/a:
Praca w grupie
XD
XDDD


KaKa napisał/a:
Srat.


KaKa napisał/a:
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


O jasna cholera.


KaKa jakiś idiota włamał Ci się na konto i połowę wiadomości zawalił bełkotem pomieszanym z jakimiś gówniarskimi odzywkami. Nie wiem, troll jakiś może, ale źle mi to wygląda.
Szczególnie to:

KaKa napisał/a:
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


Zobacz, czy młodszy brat Ci nie buszuje w pokoju. Albo kot. Albo gimbus (gimnazja zlikwidowali, ale gimbusy zostały).

Jak ogarniesz nowe hasło i odetniesz tego imbecyla od dostępu do konta, to wyślij mi SMS-a, to być może odniosę się do pozostałych treści (o ile jakieś będą, naturalnie).

Póki co uciekam stąd, bo kloaka wylewa i nie chcę taplać się w tej brei. Ciao.


-
Musisz być zalogowany, aby móc dodawać posty na forum.
Linki sponsorowane: Kosmiczni.pl - Gra inspirowana mangą Dragon Ball | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | DB Kai Online Inferno - Gra online Dragon Ball | GoteiArena.com - Gra inspirowana mangą Bleach
Polecamy