Ważna informacja News: Dragon Ball Poland Tour 2019 | Polski dystrybutor zabawek Dragon Ball!

Polecamy

Super Dragon Ball Heroes: Premiera #11 epizodu 9 maja!

Oficjalna witryna gry Super Dragon Ball Heroes poinformowała, że kolejny, jedenasty odcinek promocyjnego anime o tym samym tytule zostanie wyemitowany 9 maja. Anime Super Dragon Ball Heroes kontynuuje sagę "Międzywszechświatowego konfliktu", a #11 epizod pt. "Zacięta walka! Decydująca bitwa w 11 Wszechświecie!" ukaże ewolucję poziomu SSB w wykonaniu Vegety, zaś główny antagonista Hearts zaprezentuje pełnię swoich możliwości.

Dodał: by_black, 19.04.2019 21:20

Jump Force: Zapowiedziany Majin Buu będzie grywalną postacią!

Jakiś czas temu informowaliśmy Was o powstaniu specjalnego grafiku informacyjnego do gry Jump Force, który datował każdą najbliższą premierę aktualizacji i dodatków DLC. Tym razem poznaliśmy kolejną partię grywalnych postaci, w tym jedną z uniwersum Dragon Ball, która wstąpi w szeregi mieszanych bohaterów z wielu różnych kultowych produkcji wydawnictwa Weekly Shōnen Jump, tą postacią jest Majin Buu!

Wśród pozostałych bohaterów dostępnych w nadchodzących DLC znajdą się takie tuzy jak: Seto Kaiba, All Might, Biscuit Krueger, Madara Uchiha, Trafalgar D. Water Law, Hitsugaya Toshiro, Grimmjow Jaegerjaquez oraz Katsuki Bakugo.

Gra Jump Force ukazała się na świecie 15 lutego i została przygotowana na platformy - Playstation 4, Xbox One oraz PC.
Dodał: by_black, 19.04.2019 21:10

Wesołych Świąt Wielkanocnych

Dodał: by_black, 18.04.2019 18:28

miniRecenzja: Akame ga Kill! 1-2 (Waneko)

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Waneko, do rąk skromnej osoby podpisanego niżej recenzenta trafił pokaźny zestaw mang - Dimension W tomy 1-15, Magi: Labirynth of Magic tomy 1-19 oraz Akame ga Kill 1-9 – a wraz z nimi: równie duże zadanie. Na szczęście skład DBPolska nie boi się wyzwań, dlatego postanowiłem podjąć rękawicę i przez kolejne tygodnie będę zdawał wam relacje z moich wrażeń odnośnie tych tytułów. Uwaga, recenzje będą zawierać spoilery, czysto subiektywne spostrzeżenia i zbyt daleko posunięte rozważania autora. Ruszamy!

Typ: Manga
Autor/zy: Takahiro (scenariusz), Tetsuya Tashiro (ilustracje)
Gatunek: Fantasy, przygoda
Data publikacji: 2010 - 2017 (2017+, Polska)
Status: Zakończona (Wydawana, Polska)
Ilość tomów: 15 (10+, Polska)
Wydawca: Square Enix (Japonia), Waneko (Polska)
Ocena recenzenta: (6/10)

Akame ga Kill! - Splot przypadków zechciał, że druga w kolejności pojawi się recenzja Akame ga Kill!. Plan A zakładał lekturę Magi: Labyrynth of magic, jednak będąc w połowie drugiego tomu, nieopatrznie zostawiłem go u teściowej, a nie spieszno było mi tam wracać, więc dalszą lekturę musiałem odłożyć na po świętach. Na szczęście, pozostało jeszcze Akame ga Kill! – i chciałbym podzielić się z wami moimi wrażeniami z tomów 1-2.

Akame ga Kill! to klasyczna historia shōnen. Przenosimy się w niej do fikcyjnego, przesiąkniętego magią świata, w którym istnieją smoki, ogromne ryby, magiczny oręż i – z nieuzasadnionych bliżej przyczyn – broń energetyczna dalekiego zasięgu, pistolety strzelające pociskami rakietowymi, czy karabiny snajperskie. Już po tym podsumowaniu możecie podejrzewać, jakiego typu to historia. Nie podejrzewacie?

Fabuła mangi kręci się wokół młodego poszukiwacza przygód imieniem Tatsumi, który przybywa do stolicy swojego państwa, by zdobyć złoto dla przymierającej głodem wioski. Już na pierwszych kartach możemy poznać jego dominujące cechy czyli: odwagę, życzliwość i szermierczą wprawę. W pierwszych chwilach pobytu w stolicy nasz bohater dowiaduje się, że armia, do której chciał wstąpić, wcale nie oferuje życia opływającego w dostatki, daje się okraść i wpada w pułapkę sadystycznej rodzinki, która, jak się później okazało, zabiła jego przyjaciół. Nic straconego, my, czytelnicy zupełnie ich nie poznaliśmy, a w zamian za to zaraz spotykamy nowych i to fajniejszych. Mowa tu o grupie seryjnych zabójców Night Raid, do których bohater decyduje się dołączyć, zapewne skuszony krótkimi sukienkami i dużymi piersiami części drużyny. Sekretna grupa asasynów z miejsca zdradza mu wszelkie fabularne tajemnice, wraz z historiami swojego życia, tak więc niewiele, naprawdę niewiele pozostaje dla czytelnika, by miał na co czekać. Fabuła dwóch pierwszych tomów jest prosta jak budowa cepa, czyli mamy przeciwnika do zabicia, misję do wykonania, ecchi żart do opowiedzenia, retrospekcje do zobaczenia... największym zaskoczeniem jest zburzenie czwartej ściany, które potem ma swoje nawiązanie w epilogach tomów: to chyba najciekawszy element, na jaki do tej pory wpadłem. Nie oznacza to, że proste w swojej budowie historie są złe (patrz: Goblin Slayer), ale rzucanie wszystkich kąsków odbiorcy na tacy już tak od początku nie intryguje.

Kreska, trzeba to jej oddać, idealnie pasuje do poziomu scenariusza, czyli jest totalnie przeciętna. Nie przypadła mi do gustu, szczególnie przez nieestetyczny, dziwaczny sposób wyrażania negatywnych emocji i moralnego zła bohaterów poprzez totalne deformacje ich twarzy w momentach ekscytacji. Nie oczekuję już nawet od autora rysunków artystycznych popisów, choć w niektórych miejscach aż się prosi o bardziej rozbudowane kadry.

Szczerze mówiąc, totalnie średni poziom tej mangi trochę mnie dziwi, szczególnie zważywszy na fakt, że za scenariusz i za rysunki odpowiadały dwie inne osoby: Takahiro (scenariusz), oraz Tashiro Tetyusha (rysunki). Obydwaj autorzy mogli skupić się na dziedzinie, w której się specjalizują. Jeszcze bardziej dziwi mnie popularność tej mangi (i serializacja pod postacią anime). Jasne, nie jest to zły tytuł, ale brak w nim wyróżników, które byłyby atutami na tle innych. Oczywiście, przeczytałem dopiero pierwsze dwa tomy, jeszcze wszystko może ulec zmianie, na tę chwilę jednak mogę ocenić Akame ga Kill jako totalnego przeciętniaka. Daję mandze kredyt zaufania w postaci jednej gwiazdki powyżej średniej w nadziei, że kolejne tomy przyniosą więcej... obym się nie zawiódł.
Dodał: by_black, 18.04.2019 12:50

miniRecenzja: Dimension W 1-3 (Waneko)

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Waneko, do rąk skromnej osoby podpisanego niżej recenzenta trafił pokaźny zestaw mang - Dimension W tomy 1-15, Magi: Labirynth of Magic tomy 1-19 oraz Akame ga Kill 1-9 – a wraz z nimi: równie duże zadanie. Na szczęście skład DBPolska nie boi się wyzwań, dlatego postanowiłem podjąć rękawicę i przez kolejne tygodnie będę zdawał wam relacje z moich wrażeń odnośnie tych tytułów. Uwaga, recenzje będą zawierać spoilery, czysto subiektywne spostrzeżenia i zbyt daleko posunięte rozważania autora. Ruszamy!

Typ: Manga
Autor/zy: Yuji Iwahara
Gatunek: Akcja, przygoda, sci-fi
Data publikacji: 2011+ (2016+, Polska)
Status: Wydawana (Wydawana, Polska)
Ilość tomów: 15+ (15+, Polska)
Wydawca: Square Enix (Japonia), Waneko (Polska)
Ocena recenzenta: (9/10)

Dimension W - Na pierwszy ogień idzie Dimension W, tomy 1-3 Nim dostałem mange do rąk, wiedziałem o niej tyle, że akcja dzieje się w przyszłości i że tytuł zdążył zebrać kilka pozytywnych opinii w internecie. Nie mniej jednak oczekiwania miałem spore, ponieważ zdawkowe opisy fabuły szczerze mnie zaciekawiły.

Muszę przyznać, że autor mangi, Iwahara Yuji, odwalił kawał świetnej roboty. Znakomitej roboty! W mandze wątek miłosny nie istnieje. Jest za to dużo innych, dobrych, bardzo dobrych rzeczy. ...zacznijmy od kreski. Mogę tutaj tylko chwalić. Oczywiście, nie jest to artystyczny kunszt z najpiękniejszych tytułów, wiadomo jakich, ale jest bardzo dobrze. Pan Iwahara ma swój styl rysunku, bardzo mangowy co do postaci a jednocześnie realistyczny jeśli chodzi o przedmioty, zwierzęta i lokacje. Kreska idealnie współgra z fabułą i choć wydarzenia są raczej kameralne, potrafi pokazać na co ją stać w odpowiednich momentach. Bardzo przypadł mi do gustu sposób rysowania samochodów i futurystyczny design urządzeń przyszłości. Ogląda się przyjemnie a czyta...

Jeszcze lepiej! Historia przedstawiona w Dimension W jest dojrzała, porusza aktualne i ważne tematy, nie marnuje czasu na głupoty i żarciki, nic dziwnego, że została sklasyfikowana jako seinen.

Historię obserwujemy z perspektywy dwóch postaci: Mabuchiego Kyoumy - outsidera, który (nie bez powodu) porzucił drogę płatnego zabijaki na usługach światowego monopolisty energetycznego, a równocześnie z tym całą nowoczesną technologię; oraz Miry – androida z ludzką osobowością, zbudowanego przez żonę wynalazcy ogniw energetycznych, z której powodu jej twórcy i ich dziecko zostali zabici. Iwahara Yuji zabiera nas na przejażdżkę po jej wizji przyszłości, która z wierzchu jest piękna i zdumiewająca, a gdy zedrzeć opakowanie: potrafi przerazić. Dla bohaterów tej opowieści lepiej jest nie wiedzieć zbyt wiele, ponieważ wiedzę można przypłacić życiem. Krytyka korporacjonizmu i inwigilacji obywateli przez technologię, jest clou tej historii. Nie dajcie się zwieść czytając opisy, że to cyberpunk, że historia kręci się wokół tajemniczego wymiaru W – to nie cyberpunk (tytuł budzi bliskie skojarzenia z Cowboy Bebop i GITSem, ale one też nie należą do tego nurtu), a wymiar W jest istotnym, ale nie najważniejszym elementem. Najważniejszym jest totalna władza, jaką nad umysłami, ciałami i duszami obywateli ma korporacja i państwo. Na stronach trzech tomów, w lekkiej, pełnej akcji formie obserwujemy: manipulację informacją (ludzie „znający prawdę” żyją na krawędzi społeczeństwa lub po prostu znikają, żadne niepokojące wieści nie trafiają do głównego strumienia wiadomości); łamanie prawa przez monopolistów (korporacja zabiła rodzinę wynalazcy, żeby dobrać się do jego badań); inwigilację (wszystko, co robią urządzenia zasilane ogniwami, czyli wszystkie urządzenia, od kart kredytowych i kluczyków samochodowych po komputery i pojazdy, jest rejestrowane i monitorowane); totalne podporządkowanie systemowi. Tu szczególnie napawa strachem historia dzieciaków i systemu edukacji. Dzieci noszą obrączki, w których zaprogramowany mają cały cykl dnia. Nie mogą robić nic innego i znajdować się nigdzie indziej niż przewiduje to program. Jeśli złamią zasady: tracą punkty. Punkty zbiera się przez lata szkolne i decydują one o całej przyszłości – trudno je zyskać, za to można łatwo stracić, nawet jeden szkolny wybryk może spowodować, że musisz zmienić szkołę, twoja rodzina musi się przeprowadzić i już nigdy nie uzyskasz wysokiej pozycji społecznej. Najstraszniejsze jest to, że to całkiem prawdopodobny scenariusz. Niedawno czytałem artykuł o tym, jak Chiny przez kamery w miejscach publicznych i algorytmy rozpoznawania twarzy będą badać poziom satysfakcji poszczególnych obywateli... aż włos się jeży na karku.

Trzy tomy Dimension W pochłonąłem w mig, manga od razu zyskała we mnie oddanego fana, niecierpliwie się co zobaczę w kolejnych tomach – od dawna żaden tytuł mnie tak nie wciągnął. Nie daję dziesiątki tylko dlatego, by móc w kolejnych recenzjach podwyższyć notę. Oczekujcie kolejnych recenzji!
Dodał: Inigo_Montoya, 12.04.2019 21:30
Poprzednie newsy
Linki sponsorowane: Dragon Ball Poland Tour 2019 | Kosmiczni.pl - Gra inspirowana mangą Dragon Ball | Epic Kingdoms | Shinobi World | Comper Games | DB Kai Online Inferno - Gra online Dragon Ball | GoteiArena.com - Gra inspirowana mangą Bleach | Geek Nation - Wszystko dla fanów! | Uniwersum DC Comics
Polecamy