Do sieci trafiło nagranie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów Dragon Balla. Podczas wspólnego wystąpienia w Tokio prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Japonii Sanae Takaichi zakończyli spotkanie w wyjątkowo niecodzienny sposób, oboje wykonali charakterystyczną pozę techniki Kamehameha. Samo spotkanie dotyczyło współpracy Francji i Japonii w sprawach bezpieczeństwa, energii oraz przemysłu, ale to właśnie ten krótki gest skradł całe show.
Nagranie pokazuje, że po oficjalnej części konferencji atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Zamiast zwykłego zakończenia oboje politycy zdecydowali się na ukłon w stronę jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii anime i mang na świecie. Według relacji japońskich mediów w tle dało się nawet usłyszeć wypowiedziane „kamehameha”, co tylko podkręciło reakcje internautów.
Nie jest tajemnicą, że Dragon Ball od dekad pozostaje jednym z najważniejszych symboli japońskiej popkultury, a także jest szczególnie kochany we Francji, dlatego taki moment natychmiast stał się viralem. W przypadku Macrona ten gest nie był też całkowitym przypadkiem, media przypominają, że francuski prezydent już wcześniej publicznie pokazywał swoje zainteresowanie mangą i anime. Po konferencji udostępnił nawet materiał z tego momentu w mediach społecznościowych, opatrując go słowem „Fusion”.
Trzeba przyznać, że nie codziennie widzi się światowych przywódców, którzy po rozmowach o geopolityce i współpracy międzynarodowej kończą spotkanie akcentem rodem z uniwersum SMoczych Kul. Dla fanów Dragon Balla to kolejny dowód na to, jak ogromny wpływ seria wciąż ma na globalną kulturę, nawet na najwyższych szczeblach polityki.