Dragon Ball Z: Kakarot, gra która miała premierę 16 stycznia w Japonii, a 17 stycznia w Polsce i Europie zawojowała na rynku gier, złapała za serca fanów, a także przyniosła świeży powiew w uniwersum gier opartych o świat mangi i anime autorstwa Akiry Toriyamy - Dragon Ball. Było dane mi zapoznać się z najnowszą produkcją CyberConnect2 i Bandai Namco Entertainment, spędziłem z Dragon Ball Z: Kakarot wiele udanych godzin, a poniżej prezentuję moje odczucia co do tego tytułu. Zapraszam do lektury.| Typ: Gry konsolowe i PC |
![]() |
| Platforma: Playstation 4 / Xbox One / PC | |
| Gatunek: Bijatyki | |
| Premiera: 16.01.2020 (17.01.2020, Polska) | |
| Status: Wydana (Wydana - polska wersja językowa, Polska) | |
| Kategoria wiekowa: 12 | |
| Wydawca: Bandai Namco Entertainment (Japonia), Cenega (Polska) | |
Ocena recenzenta: (9/10) |
Dragon Ball Z: Kakarot - Dragon Ball to marka, której nie trzeba nikomu za bardzo przedstawiać, znają ją fani nie tylko z Japonii, fani mangi i anime czy kultury kraju kwitnącej wiśni, w Polsce za sprawą późnych lat '90 Son Goku i jego przyjaciół zna praktycznie każdy młody człowiek, a nawet jego rodzice, którzy poniekąd musieli odstępować telewizor młodzikom żądnym poznać losy swojego ulubione super bohatera. Nie dziwi więc zatem, że w niedalekich odstępach otrzymujemy kolejne gry oparte o uniwersum Smoczych Kul, niemniej jednak fani zawsze czekają na przełom, który pozwoli im niemalże przenieść się do świata Dragon Ball, więc czy najnowsza produkcja od CyberConnect2 i Bandai Namco Entertainment unosi ten ciężar fanowskich marzeń? (czytaj dalej...)


(9/10)

Komentarze
Weźmy już tego Kame sennina, jego mangowe tłumaczenie to boski miszcz tak?
No to proszę mi powiedzieć gdzie się podział "żółw" z oryginalnej nazwy w naszym ponoć dobrym tłumaczeniu?
Jak już to powinien być żółwi pustelnik, albo żółwi mistrz, to byłoby wierniejsze tłumaczenie z oryginału.
Btw: tłumaczenie CZARODZIEJA BABIDIEGO też mnie rozśmieszyło, bo on nie był czarodziejem tylko czarnoksiężnikiem to jednak lekka różnica
Btw: Żarłomir to też jest dobre tłumaczenie jak rozumiem?
To, że nazwa polska ci się nie podoba i "źle brzmi" nie jest dla mnie żadnym argumentem. Może w Japonii tez ona brzmi źle? Za bardzo przywykłeś do kulawych fanowskich tłumaczeń albo do RLTowskiego dziadostwa
Ja jednak bardziej ufam osobom, które dobrze znają język Japoński niż Tobie
Manga jest bardzo dobrze przetłumaczona? bzdury.
Okej rozumiem aby nie robić rozbieżności w tłumaczeniu zgoda, co nie zmienia faktu że manga JEST ŹLE przetłumaczona
Kto to jest kame senin? w jaki sposób można to przetłumaczyć na "Boski Miszcz"? gdzie w kame senin tosz w tej nazwie nie ma nic boskiego...
Nie wspominając o tym ze cały oddział ginyu jest źle przetłumaczony.
Jakoś Polski lektor z DB KAI takich baboli nie posiadał, nawet w wersji na rtl7 nie było takiego odpału jak doktor żygago...
To jest poziom odpału polskiego tłumaczenia nazw własnych z gier blizzarda ostatnio, tragedia dla uszu.
Manga jest przetłumaczona bardzo dobrze. Gra po prostu to odzwierciedla aby nie robić rozbieżności w tłumaczeniu.
To w takim razie manga jest koślawo przetłumaczona, bo absolutnie nie ma usprawiedliwienia dla DR. ŻYGAGO bo nie ma kogoś takiego jest DR. GERO.
To tłumaczenie zgodne z tłumaczeniem mangi.
Grałem w Kakarota i przeszedłem całego wraz z
Gra ma pełny klimat DBZ zero nawiązań do Super czy GT, i dobrze, jest bardzo grywalna choć sporo bugów ale do przeżycia niestety nie wiem po co te elementy rpg, gra jest nieziemsko prosta i nawet nie ma poziomów trudności, całą gre idzie przejść na ataki ki ( mój ulubiony to big bang attack vegety ) bo szybki i robi na chwile jakby stuna a tak to serie szybkich ataków ki i w zależności od poziomu naszego i poziomu naszego delikwenta wyjdzie nam jak szybko będzie po walce, ale mimo to przyjemnie sie expi i rozwija tablice społeczności
Ale karygodny minus za polskie tłumaczenie...
Co to do jasnej ciasnej jest KAPITAN MLECKOR???????????????????????????????????? albo żarłomir -_- to jest mega minus już nawet tłumaczenie z rtl7 było lepsze.