Witajcie! Drodzy Użytkownicy, przybywamy z wynikami drugiej odsłonu konkursu FUNKO Shot!, razem z Comper Games, właścicielem marki Kosmiczni Wojownicy (Kosmiczni.pl) przygotowaliśmy dla Was serię konkursów, w którym co dwa tygodnie do wygrania będzie jedna figurka z serii Funko Pop oraz kody do gry Kosmiczni Wojownicy!Co należało zrobić aby wziąć udział w konkursie? Druga odsłona konkursu FUNKO Shot skrywała proste zasady, czekaliśmy na Wasze pisemne prace, w których uczestnicy musieli opisać jaka komediowa sytuacja z całego uniwersum Smoczych Kul utkwiła im w pamięci i dlaczego.
W drugiej części konkursu do wygrania była figurka Funko POP Dragon Ball Z: Ginyu #1493 i 50 PLN do użycia w grze Kosmiczni Wojownicy, a nagroda trafi do uczestnika o e-mailu pr***sa@***.pl, którego praca brzmi następująco:
Witam Wszystkich,
Na wstępie gratuluje pomysłowego cyklu konkursów pisarskich o tematyce Dragon Ball.
W odpowiedzi na najnowszą odsłonę dotyczącą najzabawniejszego momentu, czy też wątku w całym uniwersum, chciałbym zwrócić uwagę na Formację Ginyu.
Sama saga Namek jest moją ulubioną właśnie ze względu na swoją złożoność, rozbudowanie, i całą masę barwnych postaci.Pamiętam kultowy opening "Zetki" z RTL7, i to jak wspólnie z kolegami zastanawialiśmy się kim są, i w jakich okolicznościach poznamy postacie w białych zbrojach na czele "z tym fioletowym rogaczem".
Mimo iż, w chwili ich zanonsowania przez Freeze mogli się jawić jako banda złych opryszków, to z pewnością należy docenić komizm jaki finalnie wnieśli do fabuły przez swój szalenie dopracowany i pełen detali układ taneczny - wystarczy wspomnieć ich irytację gdy tylko zabrakło w nim choćby jednego z pięciu członków (byli jednością niczym palce u dłoni), lub gdy Goku podczas walki z kapitanem nieumiejętnie małpował (ci Sayanie to jednak małpują nawet bez ogonów... Freeza przyznałby mi rację) jego ultra bojową pozę.
Jak się okazuje komizm ich bojowych póz udzielał się nawet samemu Imperatorowi, widzimy to choćby po jego minie, gdy ci po przybyciu na Namek zaczynają tańczyć na jego oczach, a i później kiedy to Ginyu postanawia odtańczyć przed nim solo swój specjalny "taniec radości" z okazji zdobycia wszystkich siedmiu smoczych kul.
Mimo iż ich pląsy zazwyczaj wyglądały żenująco, żaden z żołnierzy nigdy nawet nie pomyślał że w tym wszystkim mogą być tak odbierani, w moim przekonaniu ich pozy to nie tylko sposób motywacji do walki i znak rozpoznawczy formacji sił specjalnych, a wręcz istota ich bytu, coś co ich spaja, podkreśla ich elitarność.
Był rok 2001 bądź 2002, kiedy nasze podwórko pustoszało bo większość kolegów oglądała DBZ w telewizji, a obok ulubionego anime co weekend leciał programy o muzyce disco polo, nie pamiętam już dokładnie na jakiej zasadzie ale jeden z kolegów podłapał podobieństwo tańca sił specjalnych z DB i popularnego wtedy jak również i dziś zespołu Boys. I tak potem już notorycznie podśpiewywaliśmy "Jesteś Szalona" próbując naśladować boys-owych tancerzy, a po chwili któryś z nas rzucał "A teraz taniec radości oddziału Ginyu!!!" Sąsiedzi obserwowali te te akcje ze zdziwieniem niczym nasi bohaterowie w anime.
Taka to historia lata mijają a my co prawda nieco starsi... ale nadal śmiejemy się z tego wątku, nie tańczymy ale... podświadomie nadal mamy na to ochotę... gdyby tak jakaś próba przed lustrem? Oczywiście zgodnie z perfekcyjnym instruktarzem Kapitana. Hm na koniec taka sugestia skoro Polsat emituje kolejne edycje TZG, a na antenie Games DB rozgościł się już na dobre, może ich choreografowie mogli by a wręcz powinni zaczerpnąć z układów formacji Ginyu? Jaki tam jest numer? Ewentualnie zadzwońcie z tym do Ibisza, albo do tej Pavlović z jury!!!
Pozdrawiam Wszystkich.

Serdecznie gratulujemy zwycięzcy i zapraszamy jutro na ostatni FUNKO Shot konkurs!



Komentarze