Witajcie! Wakacje zbliżają się ku końcowi, tak też nasze Wakacje z Hanami również dobiegają końca. W ostatnią wakacyjną środę prezentujemy wam recenzje kolejnej mangi z kuźni wydawnictwa Hanami. Tym razem #Samael nadesłał własną opinię na temat "Zoo Zimą" (autorstwa tego użytkownika możecie przeczytać także nową recenzję "Spalony Różaniec").Zoo Zimą – Akcja komiksu rozpoczyna się w 41 roku ery Shōwa (1966). Mitsuo Hamaguchi, zatrudniony w zakładzie tekstylnym w Kioto, często odwiedza ZOO i tam rysuje. Pewnego dnia spotyka swojego kolegę z czasów szkolnych, ten wiedząc, że Mitsuo ma wielki talent proponuje mu aby został asystentem mangaki. Hamaguchi przenosi się do Tokio gdzie ma zostać asystentem słynnego mangaki Kondo Shiro. Pod skrzydłami Shiro, młody Mitsuo doskonali swoje umiejętności, nabiera pewności siebie i podejmuje najważniejszą decyzje w swoim życiu, chce stworzyć własny komiks. Wszystko wydaje się być piękną historią do czasu przyjazdu starszego brata, który ma zamiar sprowadzić Hamaguchiego do domu, a to dopiero początek historii... (czytaj dalej...)
Na zakończenie cyklu "Wakacje z Hanami!" zaprezentujemy wam konkurs, w którym do wygrania będzie komplet mang "Muzyka Marie"!



Komentarze
Wiem co masz na myśli, ale fakt jest faktem. Spojrzyj na tę kreskę obiektywnie. Jest słaba i tyle.
KaKa dobijasz mnie. Nie mam zamiaru Ci tłumaczyć tego... dojrzejesz z czasem to zrozumiesz co mam namyśli. Marcin pewnie się ze mną zgadza. Co nie?
Daniel, jak nie ma jak ma.
Kreska obiektywnie patrząc nie jest wysokich lotów, bardzo wiele uproszczeń. Fakt, im dalej tym lepsza, ale cóż.
Tak czy owak i tak miażdży tą w "Różańcu".
Być może manga dobra, może ma klimat, ale fakt, faktem, kreska słaba.
Marcin!!!
Marcin
KaKa zacznijmy od tego tego że w "Spalonym Różańcu" najważniejsza jest historia... kreska w tym tworze to sprawa drugorzędna. Niemniej jak wspomniałem w recenzji NIE WYOBRAŻAM SOBIE ABY TA MANGA ZOSTAŁA INACZEJ NARYSOWANA. Wracając do kreski to autor ma taki style i porównanie go do "reksia" jest jednak nie na miejscu. Im więcej starszych tworów poznasz to zobaczysz że style którymi operowali autorzy w latach 60 itd biją na głowę te dzisiejsze, ujednolicane, bez charakteru
ps. DB wcale złej kreski nie ma...
Wcale nie patrzę się tylko na kreskę. Gdyby tak było to nie czytałbym DB
A ta kreska jest jak z Reksia.
Zoo Zimią to solidna manga i warto ją mieć w swoich zbiorach!
Co do Spalonego Różańca - to są mangi oldschool i właśnie z tego powodu nie trafiają do młodego czytelnika, który jedynie na co patrzy to kreska...
To są mangi oldschool i właśnie z tego powodu nie trafiają do młodego czytelnika, który jedynie na co patrzy to kreska...
A idź Pan w ch** z tą szkoła.
Ten danielowy Różaniec ma straszną kreskę xD Jak jakiś Reksio xD.
Wakacje, wakacje i po wakacjach