Witajcie. Przed wami ostatnia manga z karnawałowego tygodnia Waneko. Kocie wydawnictwo właśnie ogłosiło swój ostatni, piąty nowy tytuł którym jest "Kuroko no Basket" (Polski tytuł "Kuroko’s Basket" - wymóg wydawcy).Opis: Co jest najważniejsze u koszykarza? Szybkość? Siła? Zdobywanie masy punktów w każdym meczu? Jeżeli tylko to, to Kuroko Tetsuya nie powinien być nikim ważnym w świecie koszykówki, jednak z jakiegoś powodu to on, w opinii jego kolegów z wcześniejszej drużyny, jest najlepszy z nich wszystkich. Dodajmy do tego fakt, że nie mowa tu o byle kumplach z gimnazjum a o graczach uznawanych przez wielu z przyszłość koszykówki w Japonii a otrzymamy nie lada zagadkę do rozwiązania: kim tak naprawdę jest Kuroko? I czy po przejściu do liceum uda mu się poprowadzić swoją nową drużynę na sam szczyt?
Autor: Fujimaki Tadatoshi
Ilość tomów w Japonii: 28, seria dalej powstaje
Gatunek: shounen, manga sportowa, akcja, humor
Wydanie: format standardowy, obwoluta
Cena: 19,99 zł
Premiera: grudzień 2014
Logo: Kuroko’s Basket
Tak więc karnawał można uznać za zakończony! Jakie wrażenia wam towarzyszą po tygodniu nowości?



Komentarze
Zawiodło dla was
Nie Ty jeden
Niestety Waneko zawiodło, śledziłem cały tydzień ich poczynania no i nico w sumie.
Jakieś trzy lipne historyjki, yaoi i hit, który dla mnie hitem wcale nie jest, nastolatki to tam ubaw pewnie mają, ale jako fan Waneko jest zawiedziony
Szczęki miały nie opaść ale to miały być mega hity więc ja osobiście słysząc takie coś oczekiwałem czegoś co jest lubiane i znane przez większość jak takie np SnK, którym zachwycają się zarówno chłopcy i dziewczęta a w tym karnawale praktycznie wszystko to target wyłącznie kobiecy. Tak, faceci też się znajdą, tak samo jak znajdą się kobiety co się jarają Berserkiem, ale to mniejszy odsetek i nie są oni/one głównym targetem
Jak to ktoś wspomniał na facebooku. Kuroko to manga gdzie jedno podanie czy rzut do kosza jest traktowany niczym przemiana Gohana w SSJ2, niczym ostateczna Getsuga Tenshō... ja tak tego nie odbieram niestety. W realu to jeszcze ten sport jest energiczny, są jakieś emocje a próbując czytac Kuroko mam wrażenie, że oni grają w zwolnionym tempie... koszykówki nie oglądam za bardzo ale próbuje to porównać do piłki nożnej i serio jakbym w takim tempie były mecze i piłkarz by się zatrzymywał, puścił jakiś dialog o tym co chce zrobić a potem dopiero zagrał to bym raczej tego też nie oglądał bo by mnie to przynudzało. Takie me zdanie i tyle. W wydaniu anime to jeszcze jakoś wygląda bo akcja jest nieco żywsza, zawiera szybkie animacje, oprawiona jest dobrą muzyką więc ma swoje plusy, których manga sportowa za bardzo nie ma.
Lubie w wydaniu anime np Eyeshield 21 (czy nawet HnI). Ale na 37 tomów mangi bym się niestety nie skusił. Więc to nie jest tak, że nie lubię w ogóle sportówek tylko po prostu uważam takie twory za mocno naciągane. Jakby Kuroko miało z max 20 tomików to może jeszcze kiedyś, w dalej przyszłości bym to nawet kupił dla urozmaicenia kolekcji ale w takiego tasiemcowatego mangowca, w którym chodzi o rzucanie piłką się niestety nie skuszę. W sumie Slam Dunk to też praktycznie identyczny twór o koszykówce i ma 31 tomików i imho to prawie to samo co Kuroko jest, więc to nawet dziwne, że obie te mangi mają sporą popularność opowiadając w sumie o tym samym xD Pewnie Kuroko też się skończy na 30+ tomiku bo imho już z tego wycisnęli sporo i się niedługo pewnie zacznie ludziom nudzić.
Nie... była mowa tylko o dwóch hitach. Waneko uważa za jeden hit to yaoi (co uważam za dziwne) i Kuroko (co akurat można rzec jest hitem w końcu jedna z popularniejszych serii w naszym kraju).
O opadnięciu szczenk itd mówił onegdaj JPF xD
Ja kupuję od waneko aktualnie "BR", "Silver Spoon", "Deadman Wonderland", "DOGS" i co niektóre jednotomówki. Myślę że z DW zrezygnuje na rzecz kuroko a kiedyś przy okazji uzupełnię. W końcu tylko 13 tomów o ile dobrze pamiętam a do grudnia będę miał te 4 tomy.
Ogólnie nie lubię narzekać, ale pamiętam, że dwa tytuły miały podobno odpalić nam kopary
Poczekam jedynie jak skończy się Karneval, Ao i DW, to coś zacznę z tego kupować.
Zauważyłem ciekawe zjawisko... Jak Ja nie narzekam to Blackzu i Draknes można powiedzieć że tak
Poza tym powinniście się cieszyć no bo portfele wam odetchną
niesamowitego i wygrywają*
btw... fajny nawet tytulik. Zalatuje logiem NBA
Może i boks ale dalej sportówka... schemat jest podobny. Rosnąć w siłę, walczyć z nowymi coraz to lepszymi przeciwnikami itd. Kuroko znam z anime ale przecież w koszykówce masz jakieś tam ligi a należy pamiętać że każdy licealny sportowiec grający w kosza, baseball itd chce dostać sie na Koshien... (mówię tu o Japonii). Poza tym nie wiadomo czy nie będą grali w NBA czy coś. Przeciąganie akcji zdarza się najczęściej w anime przykład Dragon Ball więc nie można mówić że to problem tylko sportówek. Na dobrą sprawę to samo można powiedzieć o innych schonenach typu DB, OP itd. Przecież biją się, trenują - stają się silniejsi, nikt im nie może dorównać a jak są na skraju przegranej nagle coś się dzieje niesamowitego i przegrywają. Rozmaitych przeciwników można również dobierać przecież w seriach o koszykówce czy też innym sporcie wystarczy się wysilić. Kuroko to dobra sportówka lecz nie wybitna a skoro to shonen dzisiejszych czasów jest udoskonalona (jakieś tam techniki itd).
Ippo to boks. Przynajmniej przeciwników można tam dobierać rozmaitych i z tego co wiem, główny bohater nie ma tam łatwo i manga jakoś odzwierciedla życie boksera chociaż w minimalnym stopniu. Anime Ippo było bardzo dobre, czego niestety nie moge już powiedzieć o ekranizacji Kuroko