Mangowe podsumowanie naszego rynku - Tydzień #22
Siemanko! Niby wczoraj rano... taa, rano - czytajcie jako godzina 13:00, bo mniej więcej wtedy wstałem i byłem mocno niedysponowany. W sumie to tak bardzo mi się nic nie chciało, że nie poszedłem nawet na mecz…


